Lwy i tygrysy uciekły z zoo. W niemieckim mieście wybuchła panika

Świat
Lwy i tygrysy uciekły z zoo. W niemieckim mieście wybuchła panika
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Po gwałtownej burzy, która przeszła nad Niemcami, z ogrodu zoologicznego w Lunebach uciekły zwierzęta: dwa lwy, dwa tygrysy, jaguar i niedźwiedź. Policja apelowała w piątek rano o pozostanie w domach. Poszukiwania drapieżników najpierw doprowadziły do namierzenia niedźwiedzia, którego zastrzelono. Po południu wyłapano inne gatunki, które uciekły z klatek.

Klatki, w których trzymano zwierzęta zostały uszkodzone przez burzę. Konstrukcja ogrodzeń została naruszona przez gwałtowny napór wody z rzeki, która zalała niemal całe zoo.

 

Początkowo nie było pewności, gdzie znajdują się zwierzęta i czy nadal mogą być na terenie zoo.

 

Policja i straż pożarna przeszukiwała okolicę ogrodu zoologicznego w poszukiwaniu drapieżników. Mieszkańców proszono o ostrożność i zamknięcie drzwi oraz okien w domach.

 

 

Najpierw zlokalizowano niedźwiedzia. - Został zastrzelony - powiedział Joachim Streit, przedstawiciel lokalnych władz.

 

Po południu sytuacja została opanowana. Pozostałe zwierzęta wyłapano - wróciły do zoo.

 

Zoo Eifel, z którego uciekły zwierzęta, znajduje się na zachodzie Niemiec, w pobliżu granicy z Belgią i Luksemburgiem. Zostało otwarte w 1972 r. na powierzchni około 30 hektarów.

 

swr3.de, polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze