Wilki zagryzły psa. "Zostały tylko łeb, futro oraz przednie i tylne łapy"

Polska
Wilki zagryzły psa. "Zostały tylko łeb, futro oraz przednie i tylne łapy"
Piotr Klasa

Do ataku wilków doszło w nocy z soboty na niedzielę we wsi Brzeźnik w okolicy Bolesławca (Dolny Śląsk). - Pierwszy raz coś takiego widziałem - powiedział polsatnews.pl Piotr Klasa, lekarz weterynarii, który był na miejscu. - Z psa niewiele zostało, tylko łeb, futro oraz przednie i tylne łapy - dodał. Weterynarz zapewniał, iż "nie ma wątpliwości, że to skutek ataku wilków".

Zagryziony pies znajdował się na ogrodzonym podwórzu, był przywiązany przy budzie. Mieszkańcy wsi również są pewni, że to był atak wilków. - Mówili, że przegonili z posesji dwa drapieżniki - powiedział Piotr Klasa.

 

W 2017 r. zagryzły 20 owiec


Wilki widywane były już wcześniej w Brzeźniku, pojawiały się również pobliskich miejscowościach.

 

Lekarz weterynarii przypomniał zdarzenie sprzed roku. W maju 2017 r. wilki zagryzły 20 owiec w Gromadkach. Zagryzione i zaduszone owce znaleziono na ogrodzonej łące pośrodku wsi. To zaledwie 25 km od wsi Brzeźnik, w której doszło teraz do ataku.


Wówczas zagryzione zwierzęta również oglądali weterynarz oraz miejscowi myśliwi i byli zgodni, że musiały dokonać tego wilki.

 

"To zaczyna być poważny problem"


W okolicach Bolesławca wilki zaczynają stanowić coraz większe zagrożenie dla inwentarza. - To zaczyna być poważny problem. Wilki są pod ochroną. Jestem ostatnim, który sugerowałby odstrzał, ale może należałoby je odłowić i przesiedlić - zastanawia się Piotr Klasa.


Populacja wilków na Dolnym Śląsku stale rośnie. Pierwsze drapieżniki zaobserwowano w 2007 r., a już 10 lat później Nadleśnictwo Węgliniec szacowało, że było ich około 50 sztuk.


Niektóre z wilków w Karkonoszach zapewne przywędrowały z Czech, ale tych dzikich zwierząt żyjących tylko po polskiej stronie z pewnością jest już sporo.

 

Wilk podlega ścisłej ochronie


W Polsce wilk podlega ścisłej ochronie. Zwierzę zostało wykreślone z listy gatunków łownych i zakazane są jakiekolwiek polowania. Dopuszczalne są jedynie odstrzały osobników niebezpiecznych. Zgodę na taki odstrzał musi wydać Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

 

polsatnews.pl

grz/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze