"Dzień SuperMatki" przed Sejmem. "Straż Marszałkowska ustawiła dodatkowe barierki"

Polska

Przed Sejmem zorganizowano w sobotę demonstrację poparcia dla protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych. Zgromadzeni skandowali "jesteśmy z Wami, super matkami". Na transparentach napisali m.in. hasła: "solidarne z supermatkami" i "popieramy postulaty rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami".

Uczestnicy demonstracji przynieśli też banery w języku angielskim: "ten parlament zablokował swoich obywateli" i "uwaga wchodzisz do strefy zamkniętej PiS - postępuj ostrożnie. Obywatele RP".

 

Protestujący podkreślali, że z powodu trwającego Zgromadzenia Parlamentarnego NATO przed Sejmem ustawiono barierki. Zamknięto wejście główne i zamontowano kotary odgradzające i zasłaniające ich.

 

"Odgradza nas ściana nieporozumienia i pogardy władzy"

 

Przed Sejmem list protestujących matek odczytała Janina Ochojska.

 

"Drogie Matki przed Sejmem i w całej Polsce!  Gdy nasze słowa zostaną odczytane w sobotę podczas demonstracji przed Sejmem, będzie nas dzielić od siebie raptem kilkadziesiąt metrów. Ale odgradza nas mur i barykady, a także ściana nieporozumienia i pogardy władzy wobec nas, matek, które w akcie desperacji przyszły tutaj walczyć o swoje dzieci, o ich dobro i godność" - napisały matki osób niepełnosprawnych.

 

W manifestacji wzięła udział 92-letnia uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, która 18 maja spotkała się przed Sejmem z niepełnosprawnymi. 

 

 

 

Organizatorami wydarzenia są Ogólnopolski Strajk Kobiet, organizacja Syrena, Warszawski Strajk Kobiet, Stowarzyszenie Obywatele Solidarnie w Akcji i Porozumienie Kobiet 8 Marca.


"26 maja to dzień wdzięczności dla matek. Za obecność, troskę, akceptację, wsparcie. Często - za konieczność uruchamiania supermocy" - podkreślili organizatorzy.

 

"26 maja to również 39 dzień protestu RON. Nie możemy zapomnieć o tych zdeterminowanych mamach, które razem ze swoimi dorosłymi dziećmi walczą o prawa o prawa osób ze specjalnymi potrzebami. To będzie dla nich słodko-gorzkie święto - spędzone na sejmowych korytarzach" - napisali.


"26 maja w Sejmie będzie odbywało się też Zgromadzenie Parlamentarne NATO. Nie pozwólmy zasłonić protestujących. Niech świat zobaczy jak w Polsce traktowane są osoby z niepełnosprawnościami. Bądźmy tam razem!" - zaapelowali.

 

Facebook/Dzień SuperMatki - wspieramy protest RON

 

Barierki przed Sejmem

 

Manifestację poprzedziła zorganizowana w południe konferencja prasowa, na której organizatorki poinformowały, że pierwotny plan zakładał wyłączenie na czas pikiety ul. Wiejskiej, Górnośląskiej i Frascati. Według organizatorek miały one dostać zapewnienie od urzędu miasta Warszawy i policji, że barierki otaczające Sejm nie staną na ulicy, tylko będą umożliwiały uczestnikom zejście na jezdnie. 

 

W nocy z piątku na sobotę przed Sejmem Straż Marszałkowska ustawiła dodatkowe barierki. 

 

Jak mówiły organizatorki, policja odgrodziła jeden pas jezdni od ul. Wiejskiej, a także zatamowała przejście pomiędzy ul. Wiejską a ul. Górnośląską.

 

 

 

- Ich (barierek -red.) miało tu nie być - powiedziały OKO.press organizatorki demonstracji. - Tu miała stanąć scena. Tu miał być przejazd. To może i jest w jakiś pokrętny sposób śmieszne, ale ja jestem organizatorką tego zgromadzenia. Jestem odpowiedzialna za bezpieczeństwo osób. A jak ma tu przejechać osoba poruszająca się na wózku? - pytała Anna Prus z Warszawskiego Strajku Kobiet.

 

- Ustaliłyśmy z policją, że będzie przepustowość. Policja chciała stworzyć korytarz życia, tak żeby był łatwy dostęp do karetek i straży pożarnej. Pod punktem veturilo miała stanąć scena. Cała manifestacja miała być podzielona na trzy strefy, bo jednak będą na niej osoby z różnymi formami niepełnosprawności. Chciałyśmy wydzielić strefę ciszy pod Sejmem, a strefa hałasu – z krzykaczkami, bębnami – miała być od strony ul. Górnośląskiej - tłumaczyła.

 

Jak dodała, "mały być dwa telebimy transmitujące wydarzenia z głównego punktu na Wiejskiej. Nic z tego. Przyszyłyśmy pod Sejm wczoraj o 22:00 i zobaczyłyśmy barierki ustawione w połowie ul. Wiejskiej. Wyjazd na ul. Górnośląską został zamknięty. Przez środek miejsca, w którym miała  stać scena lecą barierki".

 

- Największy problem jest taki, że nie jesteśmy w stanie zapewnić żadnego bezpieczeństwa. Jeśli ktoś chciałby się przemieszczać na trasie Wiejska – Górnośląska musi to robić przez wąski korytarz w parku. Nie wiemy, ile osób będzie na manifestacji, ale nie trudno sobie wyobrazić jak to będzie wyglądać. To po prostu niebezpieczne - zaznaczyła Prus.

 

Do zarzutów odniosło się Centrum Informacyjne Sejmu w sobotnim komunikacie, w którym napisano, że zabezpieczenie terenu kompleksu sejmowego jest bardzo często związane z bieżącymi okolicznościami. "Zaplanowane na dziś zgromadzenia publiczne w bezpośrednim sąsiedztwie Sejmu, determinują odpowiednie rozwiązania w kwestiach bezpieczeństwa, tym bardziej w czasie Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Straż Marszałkowska w tej sprawie pozostaje w stałym kontakcie z Policją" - czytamy w komunikacie.

 

polsatnews.pl, PAP

prz/mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze