Ziobro: prokuratura może wytoczyć sprawę firmie odpowiedzialnej za wylanie ścieków do Motławy

Polska
Ziobro: prokuratura może wytoczyć sprawę firmie odpowiedzialnej za wylanie ścieków do Motławy
Polsat News

Prokuratura rozważy wytoczenie, w imieniu podmiotów zbiorowych i indywidualnych konsumentów, spraw cywilnych firmie, która odpowiada za to, że w Gdańsku, po awarii przepompowni, ścieki trafiły do Motławy i Zatoki Gdańskiej. Zapowiedział to w piątek prokurator generalny i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W ubiegłym tygodniu uległy zalaniu i przestały działać silniki w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odprowadzającej nieczystości z dużej części Gdańska. Ścieki skierowano do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

 

- Na kanwie tej sprawy, rodzi się po raz kolejny wniosek, że jest bardzo potrzebne w Polsce powołanie odrębnej, skutecznej ścieżki pociągnięcia do odpowiedzialności karnej bytów, podmiotów prawnych, które zarabiają ogromne pieniądze, a z reguły, niezależnie jak ta sprawa (awarii przepompowni) się zakończy, nie ponosi z tego tytułu żadnych realnych konsekwencji - mówił Ziobro w piątek na konferencji prasowej.

 

Poinformował, że resort sprawiedliwości zdecydował się przygotować projekt ustawy "o odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych". - Chcemy, aby w Polsce był mechanizm pozwalający takie firmy pociągać do odpowiedzialności i pozwalał nakładać na nie bardzo wysokie kary finansowe - oświadczył Ziobro.

 

Minister przekonywał, że takie rozwiązania funkcjonują już w innych krajach na świecie.

 

Prokuratura prowadzi postępowanie

 

Ziobro zaznaczył, że prokuratura prowadzi postępowanie z art. 182 Kodeksu karnego - dotyczy on "zanieczyszczenia wód w ilości mogącej zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wód lub zniszczenie w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach"

 

Prokurator generalny powiedział, że Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która przejęła postępowanie w tej sprawie, prowadzi intensywne czynności z udziałem ekspertów. Dodał, że szacunki dotyczące wielkości szkód i wielkości strat są dopiero przed nami, natomiast - ocenił - informacje medialne w tej kwestii są wymowne i alarmujące.

 

- Na moje polecenie prokuratura rozważy wytoczenie spraw cywilnych firmie, która odpowiada za tę sytuację, tak w imieniu podmiotów zbiorowych, czy też samorządu, ale też i w imieniu indywidualnych konsumentów, obywateli, którzy mogą tracić na tym zdarzeniu, tej katastrofie ekologicznej - powiedział Ziobro.

 

Podkreślił przy tym, że nie chce przesądzać, że na pewno do tego dojdzie. - Jesteśmy w trakcie analizy prawnej, którą wczoraj zleciłem, czy akcja prawna prokuratury od strony cywilnej, a więc takiej nietypowej dla działania organów prokuratury, w tym wypadku nastąpi - powiedział prokurator generalny.

 

Warchoł: ustawa pozwoli nakładać na firmy kary sięgające 30 mln zł

 

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł podkreślił na konferencji prasowej, że projekt ustawy ma pozwolić pociągać firmy do odpowiedzialności i nakładać na nie wysokie kary finansowe, sięgające 30 mln zł.


Wiceszef MS zauważył, że obecnie najwyższa możliwa kara, którą można nałożyć na firmę wynosi 5 mln zł i nie została nigdy orzeczona. Dodał, że najwyższa, orzeczona w Polsce kara dla firmy wynosiła 12 tys. zł i została orzeczona tylko jeden raz. Zbigniew Ziobro dodał, że w szczególnych przypadkach, kary nałożone na firmy mogłyby sięgać 50 mln zł.

 

Według Warchoła nowa regulacja przewiduje, że nie będzie konieczności uprzedniego skazania pracownika firmy, aby móc pociągnąć tę firmę do odpowiedzialności. - Dzisiaj sprawa wygląda w ten sposób, że często postępowanie w sprawach gospodarczych trwające średnio 5 lat, to sprawia, iż firma czyści swoją dokumentację, dzieli się, przekształca, a sądy mówią, że to, że doszło do przekształcenia, czy podziału firmy stoi na przeszkodzie w pociągnięciu firmy do odpowiedzialności - podkreślił. - To śmiech w biały dzień - ocenił wiceminister.

 

Zlikwidowany zostanie również katalog czynów. - Ten katalog czynów jest dzisiaj dziurawy, nie pozwala na pociągnięcie do odpowiedzialności w sprawach tak ewidentnych, jak np. śmierć w zakładzie pracy - oświadczył Warchoł.

 

- Nie ma konieczności limitowania odpowiedzialności podmiotu zbiorowego w stosunku do odpowiedzialności osoby fizycznej. Tak samo za każdy czyn, jak odpowiada osoba fizyczna, tak samo będzie ponosił odpowiedzialność podmiot zbiorowy - zapowiedział wiceminister.

 

PAP

mr/bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze