Szczerba chce zapłacić za wyżywienie protestujących. "Proszę to odliczyć od mojego uposażenia"

Polska
Szczerba chce zapłacić za wyżywienie protestujących. "Proszę to odliczyć od mojego uposażenia"
PAP/Marcin Obara

Poseł PO Michał Szczerba zadeklarował w piśmie skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, że pokryje koszty wyżywienia protestujących osób niepełnosprawnych w Sejmie i poprosił o odliczenie tych kosztów od swojego uposażenia poselskiego.

Marszałek Marek Kuchciński podczas spotkania z mieszkańcami Koprzywnicy w województwie świętokrzyskim w niedzielę mówił m.in. o proteście rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie.

 

"Staramy się zapewnić bezpieczeństwo tym osobom - to są koszty. To są także koszty, bo codziennie wyżywienie kosztuje itd. Bierzemy to na siebie, ale będziemy musieli zastanowić się, czy ktoś musi za to zapłacić" - powiedział marszałek. "To jest kwestia, która liczymy na to, że ona zostanie jakoś rozwiązana. Rząd pracuje nad tym całościowym systemem" - dodał Kuchciński.

 

"Niniejszym deklaruję - zapłacę za wyżywienie protestujących"

 

Do tych słów odniósł się w poniedziałek poseł PO. "Panie Marszałku Marku Kuchciński - niniejszym deklaruję, że zapłacę za wyżywienie protestujących. Proszę te koszty odliczyć od mojego uposażenia" - napisał Szczerba w piśmie do marszałka zamieszczonym w poniedziałek na Twitterze.

 

 

"Jednocześnie mam prośbę. Proszę zaprzestać niegodnego zachowania, stosowania języka pogardy. Proszę więcej nie naruszać powagi Sejmu!" - dodał polityk Platformy.

 

W piśmie skierowanym do marszałka Sejmu Szczerba zadeklarował, że zapłaci osobiście za wyżywienie protestujących w związku z tym, że marszałek "wyraził publiczne zaniepokojenie" tymi kosztami. "Uprzejmie proszę koszty wyżywienia protestujących odliczyć od mojego uposażenia poselskiego" - napisał poseł PO.

 

34. dzień protestu

 

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym", dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

 

W odpowiedzi na postulaty protestujących uchwalona została ustawa podnosząca rentę socjalną do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Renta wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

 

Uchwalono też ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych oraz wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem rządu, ustawa ta spełnia postulat protestujących w Sejmie dotyczący dodatku rehabilitacyjnego. Według autorów ustawy (posłowie PiS), przyniesie ona gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący podkreślają jednak, że nie oczekują świadczeń rzeczowych, ale dodatku wypłacanego w gotówce.

 

Rząd zapowiedział, że powstanie nowy państwowy fundusz celowy: Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Fundusz ma być zasilany z części składki na Fundusz Pracy oraz z "daniny solidarnościowej" od osób zarabiających ponad 1 mln zł rocznie.

 

PAP

mr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze