"Dobrze byłoby wiedzieć, czy jest zdolny do podejmowania decyzji”. Neumann o zdrowiu Kaczyńskiego

Polska

- Niestety tabloidy interesują się takimi rzeczami z życia prywatnego polityków, szczególnie tych najważniejszych, to można zrozumieć – powiedział w programie "Śniadanie w Polsat News" Bartosz Kownacki (PiS) komentując falę domysłów w mediach o stanie zdrowia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Dodał jednak, że nikt z "nas nie chciałby, żeby na takie tematy się rozwodzono i je opisywano".

Stan zdrowia prezesa Prawa i Sprawiedliwości jest coraz częściej komentowany przez polityków i media. Na początku maja Jarosław Kaczyński trafił do szpitala w związku z kontuzją kolana. Od tego czasu praktycznie nie udziela się publicznie. O tym, czy stan zdrowia prezesa PiS powinien zostać przedstawiony opinii publicznej rozmawiali goście programu "Śniadanie w Polsat News".


- Kiedy był, gdzie był, jak długo się leczył, jak długo się będzie leczył - to nigdy nie jest przyjemne. Tą sferę prywatności politycy powinni mieć zachowaną - przekonywał Bartosz Kownacki z PiS.

 

"To jest osoba, która podejmuje najważniejsze decyzje w państwie" 


- Stan zdrowia, to jest oczywiście sprawa prywatna, natomiast prezes jest prezesem i wiemy doskonale, że to jest osoba, która podejmuje wszystkie najważniejsze decyzje w państwie i dobrze byłoby wiedzieć, czy jest zdolny do podejmowania takich decyzji - zauważył poseł PO Sławomir Neumann. 


Adam Szłapka z Nowoczesnej życzył Jarosławowi Kaczyńskiemu jako człowiekowi zdrowia, ale dodał, że "jest też obywatelem, a wiemy jak sytuacja w Polsce jest nienaturalna, że mamy pierwszego sekretarza partii, który podejmuje decyzje i ma swoich podwładnych". - Prezydenta Dudę, który pojechał ostatnio na wycieczkę do Stanów, premiera Morawieckiego - i oni są wszyscy jego podwładnym. Tam gdzieś się zaciął proces decyzyjny, bo oni, widać, nie mogą wydobyć od prezesa decyzji - opisywał sytuację poseł Nowoczesnej. 

 

Kamiński: współczucia ze strony polityków PiS nie widziałem 


- Ja wiem po sobie, bo przez rok borykałem się z tym, że prawicowe media pisały, ze ja umieram na raka i wtedy nie widziałem jakoś żeby koledzy z PiS oburzali się na swoich dziennikarzy z prawicy, którzy w moje zdrowie bez przerwy wchodzili z butami i ja musiałem się tłumaczyć na co jestem chory, a na co nie jestem chory - zauważył Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów.


Kamiński podkreślił, że to nie było przyjemne ani dla niego, ani dla jego dzieci. - Wtedy współczucia ze strony polityków PiS nie widziałem - podkreślił gorzko polityk, który w przeszłości należał do PiS. 

 

Goście programu "Śniadanie w Polsat News" rozmawiali również o trwającym w Sejmie od 33 dni proteście osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Szczególną uwagę poświęcono zwłaszcza tzw. daninie solidarnościowej zaproponowanej przez premiera Mateusza Morawieckiego. Miałaby ona służyć jako fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych, a płacić daninę mieliby najbogatsi.

 

"Skądś trzeba te pieniądze zabrać"

 

- To jest nikczemność, ten podatek solidarnościowy - stwierdził Adam Szłapka z Nowoczesnej. - To jest zrzucanie odpowiedzialności na niepełnosprawnych i konfliktowanie poszczególnych grup społecznych - wyjaśnił.

 

- Jeżeli chcemy komuś dać, to skądś trzeba te pieniądze zabrać - argumentował potrzebę stworzenia funduszu wsparcia osób niepełnosprawnych Bartosz Kownacki z PiS. Jego zdaniem o pomocy dla osób niepełnosprawnych będzie można mówić dopiero, jak projekt utworzenia funduszu zostanie przyjęty.  

 

"Wprowadziliście rentę dopiero, kiedy te panie postawiły was pod ścianą"

 

Agnieszka Ścigaj z Kukiz'15 zauważyła, że rząd przyjął ustawę o rencie socjalnej (to był jeden z dwóch postulatów protestujących), "teraz na szybko". - Wcześniej żeście w ogóle tego nie dopuszczali (wprowadzenia renty socjalnej - red.). Wprowadziliście (rentę) dopiero, kiedy te panie postawiły was pod ścianą - mocno podkreślała Ścigaj.

 

Posłanka Kukiz'15 dodała, że protestujący weszli do Sejmu dopiero wtedy, kiedy okazało się, że nikt z nimi nie chce i nie zamierza rozmawiać. - Teraz macie (rządzący - red.) pretensje, że one są zdesperowane - mówiła Ścigaj.

    

 

 

Gośćmi programu "Śniadanie w Polsat News" byli: Krzysztof Łapiński (Kancelaria Prezydenta), Sławomir Neumann (Platforma Obywatelska), Michał Kamiński (Unia Europejskich Demokratów), Bartosz Kownacki (Prawo i Sprawiedliwość), Agnieszka Ścigaj (Kukiz’15) i Adam Szłapka (Nowoczesna). Program prowadziła Beata Lubecka.

 

polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze