Burmistrz Fulop: Polonia i władze miasta porozumiały się w sprawie Pomnika Katyńskiego

Świat
Burmistrz Fulop: Polonia i władze miasta porozumiały się w sprawie Pomnika Katyńskiego
Twitter/@StevenFulop

- Władze Jersey City i społeczność polska zawarły porozumienie w sprawie przeniesienia Pomnika Katyńskiego w miejsce odległe o 60 metrów od jego obecnej lokalizacji - powiedział w poniedziałek burmistrz tego miasta Steven Fulop.

Fulop zapewnił podczas konferencji prasowej w ratuszu, że władze miejskie Jersey City poniosą koszty renowacji placu, na który zostanie przeniesionym pomnik, aby zapewnić, że będzie on miał godne miejsce.

 

Na swoim koncie na Twitterze pokazał wizualizacje nowego miejsca, gdzie monument zostanie przeniesiony.

 

 

Społeczność polska otrzyma na 99 lat dzierżawę terenu, na którym stanie Pomnik Katyński w Jersey City.

 

Zadowolenie z zawarcia porozumienia wyraził prezes Komitetu Pomnika Katyńskiego Krzysztof Nowak oraz konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski.

 

Przeniesienie pomnika może być niezgodne z prawem

 

Według przedstawiciela Polonii Sławomira Platty przeniesienie pomnika byłoby niezgodne z prawem. - Przedstawiam państwu dokumenty świadczące o tym, że w środku naszego pięknego monumentu znajdują się szczątki naszych żołnierzy, Polaków, którzy zginęli w 1940 roku. Prawo w New Jersey jest bardzo jasne. Nie można usunąć pomnika bez nakazu sądowego - powiedział Platta, który wystąpił przed budynkiem ratusza w Jersey City, gdzie odbyła się konferencja w sprawie planowanego przeniesienia Pomnika Katyńskiego.

 

Platta, organizator protestów Polonii przed Pomnikiem Katyńskim i siedzibą Rady Miejskiej w Jersey City, podkreślił, że nikt nie może się przeciwstawić decyzji stanowego Sądu Najwyższego.

 

Według Platty, zgodnie z przepisami stanu New Jersey w tej sytuacji pomnik nie może być usunięty z miejsca, w którym się teraz znajduje.

- Jeśli nie uszanujemy zwłok naszych polskich bohaterów, to kim jesteśmy jako ludzie? Mamy w tej chwili sytuację, w której media amerykańskie są po naszej stronie, opinia publiczna jest po naszej stronie, prawo jest po naszej stronie - podkreślił Platta.  

 

Zwrócił uwagę na specjalną ustawę, która zabrania przemieszczenia szczątków, bez nakazu sądowego. - Prawo w New Jersey jest jasne - nie wolno raz pogrzebanych szczątków ruszać bez nakazu sądowego - podkreślił Platta, powołując się na precedensowy wyrok Sądu Najwyższego stanu New Jersey (sprawa Marino versus Marino).

 

"Nie można pozwolić na zbezczeszczenie szczątków"

 

- Nie można pozwolić, by szczątki zostały zbezczeszczono przez to, że będą przemieszczone w miejsce, które tak naprawdę jest ściekiem - dodał. Platta pokazał dziennikarzom mapy z opisem, które - jak podkreślił - bardzo wyraźnie pokazują, że ściek jest właśnie tam, gdzie ma być usytuowany Pomnik Katyński.

 

- Nie zgadzamy się na to, aby zbezcześcić w imię politycznych korzyści zwłoki polskich bohaterów narodowych. To nie jest zabawa. To jest miejsce, w którym ktoś został pochowany. Jeśli nie szanujemy zmarłych, nie szanujemy historii, nie jesteśmy godni tych ludzi, którzy za nas zginęli w 1940 roku - argumentował.

 

Platta był organizatorem niedzielnej demonstracji przed Pomnikiem Katyńskim i ratuszem w Jersey City, w której udział wzięło około 350-400 osób. Protestujący przynieśli biało-czerwone flagi i transparenty, na których wypisane były żądania zachowania pomnika w dotychczasowym miejscu i uszanowania historii Polski.

 

Fulop: żałuję moich słów pod adresem Karczewskiego

 

Na początku maja we wpisie na Twitterze Fulop negatywnie wypowiedział się o Karczewskim po tym, jak marszałek Senatu skrytykował pierwotne plany władz Jersey City dotyczące usunięcia Pomnika Katyńskiego z jego dotychczasowej lokalizacji. "To jest prawda o sile stojącej za tym pomnikiem. Mogę jedynie powiedzieć, że ten facet jest żartem. Fakty są takie, że znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holokaustowi, czyli ktoś taki jak on, ma zerową wiarygodność. Jedyną nieprzyjemną sprawą jest senator Stanisław. Kropka. Zawsze chciałem mu to powiedzieć" - napisał Fulop.

 

W poniedziałkowym oświadczeniu burmistrz Jersey City, wyraził żal z powodu swojego wpisu na Twitterze. "Uważam za niefortunne, że nieporozumienia związane z moimi planami dotyczącymi Pomnika Katyńskiego doprowadziły do nagromadzenia się urazów po obu stronach. U podstaw tych planów były jednak dobre intencje. (...) Jeżeli moje wypowiedzi na Twitterze sprawiły wrażenie, że nie szanuję Senatora Karczewskiego, to głęboko tego żałuję" - dodał. Fulop poinformował także, że wraz z żoną jest "w trakcie finalizowania planów podróży do Polski w ostatnim tygodniu czerwca"; wyraził też nadzieję, że marszałek Senatu zechce spotkać się z nim osobiście "i podjąć pozytywny dialog".

 

Karczewski: powinno paść słowo przepraszam

 

Marszałek Senatu odnosząc się do tego oświadczenia podkreślił na briefingu prasowym, że nie słyszał ze strony burmistrza Jersey City słowa przepraszam. - A słowa, które padły wcześniej były bardzo drastyczne, ostre, bezwzględne, nieprawdziwe. One nie były skierowane tylko do mnie i nie obraziły mnie, ale obraziły Polskę i Polaków. To słowo "przepraszam" dla Polski i Polaków powinno paść - podkreślił Karczewski. Dopytywany, czy sprawa jest zamknięta z jego perspektywy odpowiedział: "prawie zamknięta"

 

Karczewski zauważył, że Fulop zapowiedział, że przyjedzie do Polski i "zobaczy ważne miejsca". - Zapowiedział, tak czytałem, że chce odwiedzić obóz koncentracyjny w Auschwitz-Birkenau. Mam nadzieję, że też odwiedzi inne miejsca i zobaczy dużo ciekawych i ważnych dla historii Europy i świata miejsc - dodał marszałek Senatu. Przyznał, że na razie nie ma w swoim kalendarzu spotkania z Fulopem.

 

Karczewski zauważył, że Fulop zapowiedział, że przyjedzie do Polski i "zobaczy ważne miejsca". - Zapowiedział, tak czytałem, że chce odwiedzić obóz koncentracyjny w Auschwitz-Birkenau. Mam nadzieję, że też odwiedzi inne miejsca i zobaczy dużo ciekawych i ważnych dla historii Europy i świata miejsc - dodał marszałek Senatu. Przyznał, że na razie nie ma w swoim kalendarzu spotkania z Fulopem.

 

Pytany, czy zmiana narracji ze strony burmistrza Jersey City wynika z dużej presji Polonii Karczewski uznał, że tak. Podkreślił, że kontaktuje się z Polonią i rozmawia z wieloma jej przedstawicielami. - Wysłałem zresztą list do Polonii z prośbą, aby jednym głosem mówiła i jednoczyła się - zaznaczył marszałek Senatu.

 

Sellin: niech przyjedzie i się douczy po prostu

 

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zaznaczył, że trzeba zacząć od podziękowań dla Polonii. - Niezależnie od tego jaki jej część ma do tego stosunek dziś, ale za aktywność po prostu, za skuteczną aktywność. Bo okazało się jednak, że w demokratycznym państwie z tak mocnym poczuciem szacunku dla demokratycznej wrażliwości społeczeństwa tego typu akcje protestu przynoszą skutki. Bo jednak mieliśmy do czynienia jeszcze kilka tygodni temu w wyjątkowo ignoranckim i bezczelnym zachowaniem i wypowiedziami burmistrza tego miasta. I teraz on się z tego wszystkiego wycofuje i przeprasza. I dobrze - mówił w RMF FM.

 

W związku ze stwierdzeniem dziennikarza, że burmistrz "nie do końca przeprasza, ale mówi, że jest mu przykro" podkreślił, że ocena tej postawy będzie zależała od "najbardziej pokrzywdzonego, czyli marszałka Karczewskiego, który wyjątkowo nieprzyzwoicie został potraktowany takimi oskarżeniami". - Ja pana marszałka znam bardzo dobrze. To jest po prostu coś niebywałego, że można go było takimi oskarżeniami zaatakować (...) Jak znam wyrozumiałość pana marszałka to jest możliwe, że już samo sformułowanie, że żałuje tych słów może wystarczyć - powiedział wiceminister kultury.

 

Pytany czy podczas wizyty burmistrza przedstawiciele rządu będą chcieli z nim rozmawiać o sytuacji związanej z pomnikiem ocenił, że "nie ma chyba takiej potrzeby". - Niech burmistrz Fulop przyjedzie i się douczy po prostu, bo on się kierował też najwyraźniej pewną ignorancją historyczną. I obiecał, że odwiedzi obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau - podkreślił Sellin.

 

PAP, polsatnews.pl

bas/mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze