Naloty na centrum stolicy Jemenu, w tym na pałac prezydencki. Co najmniej 6 osób nie żyje

Świat
Naloty na centrum stolicy Jemenu, w tym na pałac prezydencki. Co najmniej 6 osób nie żyje
PAP/EPA/YAHYA ARHAB

W wyniku przeprowadzonych w poniedziałek przez koalicję pod wodzą Arabii Saudyjskiej nalotów na stolicę Jemenu Sanę, w tym m.in. na pałac prezydencki, zginęło co najmniej sześć osób, a 30 zostało rannych - podała telewizja kontrolowana przez rebeliantów Huti.

Z relacji kanału Al-Masirah nie wynika jednak, czy wśród ofiar byli przywódcy szyickich rebeliantów ani czy któryś z nich przebywał w momencie ataków powietrznych w pałacu prezydenckim. W połowie kwietnia w nalocie saudyjskim zginął najwyższy rangą przywódca polityczny rebeliantów w Jemenie Saleh al-Samad.

 

Agencja AP, powołując się na świadków, informuje, że jedna ze zrzuconych bomb eksplodowała w zatłoczonym miejscu stolicy i zabiła kilku cywilów przebywających wówczas na ulicy. Na miejscu są służby ratownicze.

 

Sana wraz z rozległymi terytoriami na północy i zachodzie kraju kontrolowana jest przez proirańskich rebeliantów Huti, a władza obecnego prezydenta Jemenu Abd ar-Rab Mansura al-Hadiego, któremu podlega tylko południowa część kraju, jest w znacznej mierze iluzoryczna.

 

Interwencja Arabii Saudyjskiej

 

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska.

 

Według danych ONZ od początku interwencji koalicji w Jemenie zginęło ponad 5,9 tys. cywilów, a prawie 10 tys. odniosło rany; w wyniku konfliktu wybuchł w tym kraju najpoważniejszy na świecie kryzys żywnościowy i epidemia cholery, która dotknęła milion osób.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze