"Dobra wiadomość dla owadów zapylających". Groźne dla pszczół neonikotynoidy zakazane w UE

Świat
"Dobra wiadomość dla owadów zapylających". Groźne dla pszczół neonikotynoidy zakazane  w UE
Wikimedia.org/Jon Sullivan

Wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania szkodliwych dla pszczół neonikotynoidów poparła w piątek większość krajów unijnych. Przedstawiciele 16 krajów UE głosowało w Brukseli za wycofaniem tiametoksamu, imidakloprydu i klotianidyny. Polska wstrzymała się od głosu, co zdaniem ekologów oznacza, że "zwróciła się przeciwko pszczołom".

Neonikotynoidy to związki chemiczne stosowane do zwalczania insektów. Kilka z tych środków zostało zakazane w części państw, w związku z udowodnieniem związku z masowym wymieraniem pszczół.


W piątek cztery kraje sprzeciwiły się zakazowi, a osiem, w tym Polska, wstrzymało się od głosu. Zakaz poparły Austria, Cypr, Estonia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta, Niemcy, Portugalia, Słowenia, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy, reprezentujące 74 proc. populacji UE.


Wśród przeciwnych zakazowi znalazły się Czechy, Dania, Rumunia i Węgry. Oprócz Polski od głosu wstrzymały się Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Finlandia, Litwa, Łotwa i Słowacja.

 

"Jurgiel pokazał niezdecydowanie"


- W Unii następuje zdecydowany odwrót od neonikotynoidów i już tylko garstka rządów odmawia uznania dowodów naukowych w sprawie szkodliwości ich stosowania. Ogromna szkoda, że jest wśród nich Polska, bo dotychczasowe działania ministerstwa rolnictwa szły w dobrym kierunku. Dzisiaj minister Jurgiel pokazał niezdecydowanie w kwestii tego, czy chronić pszczoły, czy interesy producentów buraka cukrowego. Pszczoły będą bezpieczne tylko wtedy, gdy z naszych pól neonikotynoidy znikną całkowicie - powiedziała Katarzyna Jagiełło, ekspertka Greenpeace ds. różnorodności biologicznej.


Komisja przedłużyła i poszerzyła częściowy zakaz z 2013 r. w sprawie stosowania trzech neonikotynoidów - tiametoksamu, imidakloprydu i klotianidyny - choć pozwoli na ich zastosowanie w uprawie szklarniowej.

 

"Czas uwolnić się spod wpływu lobby producentów pestycydów" 


- Przegłosowany dzisiaj zakaz to dobra wiadomość dla owadów zapylających. Nie ulegało wątpliwości, że te substancje są tak toksyczne, że muszą zostać zakazane. Jednak nauka wskazuje, że ochrona pszczół, kluczowych w produkcji żywności, wymaga bardziej wszechstronnych działań. W wyniku tego zakazu część rolników sięgnie po inne, również szkodliwe dla pszczół pestycydy i środki owadobójcze, których zakaz nie dotknie. A zastąpienie jednej toksycznej substancji inną nie jest rozwiązaniem  - wyjaśnia Katarzyna Jagiełło.


Ekspertka obawia się, że rząd będzie się domagał odstępstw od zakazu dla upraw buraka cukrowego. - Nadszedł czas, aby nasze rządy uwolniły się spod wpływu lobby producentów pestycydów – zaapelowała.

 

Narodowa Strategia Ochrony Owadów Zapylających


Pszczelarze, naukowcy oraz Greenpeace wskazują, że sytuacja owadów zapylających jest coraz trudniejsza. Dlatego ważnym krokiem zabezpieczającym politykę Polski wobec ochrony zapylaczy jest, zdaniem ekologów, powstanie planu, który stworzy spójną wizję ochrony tych owadów.


Taki plan powstaje we współpracy świata nauki, instytucji, pszczelarzy, organizacji pozarządowych, a także obywateli, którzy wzięli udział w debatach obywatelskich w wielu miastach Polski. Inicjatorzy powstania Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających zwrócili się z prośbą o współpracę i patronat do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwa Środowiska. Do tej pory żadne z ministerstw nie odpowiedziało na apel.


Polska, obok Łotwy, jest niechlubnym liderem Europy pod względem dynamiki wzrostu zużycia pestycydów.

 

polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze