W Rosji brakuje obornika. Jest importowany z Polski. "Wstyd mi" - mówi urzędnik resortu rolnictwa

Świat
W Rosji brakuje obornika. Jest importowany z Polski. "Wstyd mi" - mówi urzędnik resortu rolnictwa
Pixabay/Antranias

Obornika brakuje z powodu szybkiego rozwoju rosyjskich ferm grzybów. Zapotrzebowanie jest ogromne, więc kompost Rosjanie muszą sprowadzać z zagranicy. - Jest mi, szczerze mówiąc, wstyd - powiedział Piotr Czekmariew, dyrektor rosyjskiego Departamentu Upraw Ministerstwa Rolnictwa, cytowany przez agencję Interfaks.

Czekmariew zauważa, że Rosja produkuje rocznie jedynie 50 tys. ton kompostu. Zapotrzebowanie jest natomiast szacowane na 360 tys. ton. 

 

- Jest mi, szczerze mówiąc, wstyd, że musimy kompost, w zasadzie gnój, który możemy wyprodukować sobie w Rosji, importować z zagranicy. Jest to oczywiście wysoce nieprawidłowe - powiedział dyrektor Departamentu Upraw Ministerstwa Rolnictwa.

 

W odpowiedzi na niedobory, resort rolnictwa zaprezentował 14 projektów, które powinny rozwiązać problem deficytu.

 

- I wtedy nie trzeba będzie wieźć obornika z Polski i innych państw - dodał Czekmariew.

 

Niewykorzystany potencjał 

 

Dużych ilości obornika potrzebują rosyjskie fermy grzybów, które rozwijają się w Rosji w bardzo szybkim tempie. W 2016 roku Rosjanie produkowali 9,6 tys. ton grzybów, w 2017 - 16,1 tys. ton, a w obecnym roku produkcja może dojść do 38 tys. ton.

 

Potencjał rosyjskich ferm obliczany jest na 125 tys. ton grzybów rocznie, jednak nie są one w stanie osiągnąć takiego poziomu produkcji ze względu na brak nawozu.

 

belsat.eu

zdr/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze