Siemoniak: propozycje rządu dla protestujących są wartościowe; sposób działania - fatalny

Polska
Siemoniak: propozycje rządu dla protestujących są wartościowe; sposób działania - fatalny
Polsat News

- Propozycje rządu wobec osób niepełnosprawnych są wartościowe, natomiast sposób działania jest fatalny - mówił w czwartek wiceszef PO Tomasz Siemoniak. Jednocześnie ocenił, że podpisanie przez rząd porozumienia z innymi osobami niż protestujący w Sejmie "przypomina najgorsze praktyki z PRL-u".

Rząd i przedstawiciele części środowiska osób niepełnosprawnych podpisali we wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" Porozumienie w sprawie wsparcia osób niepełnosprawnych. Zawiera ono zobowiązanie rządu m.in. do podniesienia wysokości renty socjalnej. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska zapowiedziała, że renta, jeśli zostanie przyjęta przez Sejm, będzie wypłacana od 1 września z wyrównaniem od 1 czerwca.

 

Ofertę podpisania porozumienia odrzucili przedstawiciele rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy od ubiegłego tygodnia protestują w Sejmie.

 

"Dzielenie rodziców osób niepełnosprawnych - to było fatalne"

 

Siemoniak podkreślił w czwartek w Radio Plus Warszawa, że "propozycje rządu wobec protestujących w Sejmie są wartościowe". - Natomiast sposób działania rządu jest fatalny - zaznaczył.

 

- Podpisywanie porozumienia z innymi organizacjami i osobami niż te, które protestują przypomina najgorsze praktyki z PRL-u, szukania pewnych koncesjonowanych organizacji - fatalnie to wyglądało. To meritum, to są rzeczy, które są warte dyskusji, natomiast ogłaszanie w blasku fleszy, że jest już porozumienie, dzielenie rodziców osób niepełnosprawnych - to było fatalne - podkreślił wiceszef PO.

 

Zdaniem Siemoniaka protest rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych "staje się koszmarem dla PiS". - Każdy dzień przynosi różne złe wypowiedzi i propaganda PiS, że jest świetna sytuacja gospodarcza, że jest dużo pieniędzy, że tak są blisko zwykłych ludzi jest wystawiona na ogromną próbę. Rząd PiS nie tylko nie potrafi rozwiązać tego problemu, ale nie potrafi z tymi biednymi, skrzywdzonymi ludźmi rozmawiać - oświadczył wiceszef PO.

 

Protest w Sejmie

 

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wraz z ich podopiecznymi, którzy protestują w Sejmie od 18 kwietnia, domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego; dodatek miałby nie być wliczany do dochodu osoby niepełnosprawnej.

 

Drugi to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną; projekt nowelizacji ustawy o rencie socjalnej zrównujący wysokość kwot został zamieszczony w środę na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

 

W środę przed południem protestujący w Sejmie rozmawiali na zamkniętym spotkaniu z szefową MRPiPS. Przedstawili wówczas propozycję kompromisu, przewidującą modyfikację swoich postulatów. Zaproponowali stopniowe wprowadzenie postulowanego przez siebie dodatku dla niepełnosprawnych - najpierw w wysokości 300 zł miesięcznie, od stycznia 2019 r. - 400 zł i od czerwca 2019 r. - 500 zł. Chcą też, by wysokość renty socjalnej została zrównana z minimalną rentą z tytułu całkowitej niezdolności do pracy już od maja tego roku. Po spotkaniu protestujący ocenili, że "jest nadzieja" na porozumienie i wskazywali, że oczekują na decyzję rządu.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze