Protestujący rodzice niepełnosprawnych o słowach minister: było światełko w tunelu, ale zniknęło

Polska

- Było światełko w tunelu, ale zniknęło - powiedziała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych, komentując konferencję prasową minister rodziny Elżbiety Rafalskiej. Protestujący nie kryli niezadowolenia i rozczarowania ze słów szefowej MRPiPS.

W środę przed południem protestujący w Sejmie rozmawiali na zamkniętym spotkaniu z minister Rafalską. Przedstawili wówczas propozycję kompromisu, przewidującą wprowadzenie od maja br. dodatku "na życie" dla niepełnosprawnych w wysokości 300 zł miesięcznie, od stycznia 2019 r. - 400 zł i od czerwca 2019 r. - 500 zł.

 

Chcą też zrównania wysokości renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu całkowitej niezdolności do pracy już od maja tego roku. Po spotkaniu protestujący ocenili, że "jest nadzieja" na porozumienie i wskazywali, że oczekują na decyzję rządu.

 

"Propozycja nie jest odmienna"

 

Kilka godzin później szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska podczas konferencji w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" oceniła m.in., że propozycja środowisk protestujących w Sejmie "nie jest odmienna od wcześniejszej, tylko trochę zmodyfikowana". 

 

- Realizacja wszystkich postulatów protestujących dalej zróżnicowałaby sytuację osób niepełnosprawnych i mogłaby doprowadzić do kolejnych wyroków Trybunału Konstytucyjnego - oświadczyła w środę szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska.

 

W październiku 2014 r. TK orzekł, że zróżnicowanie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego opiekunów osoby z niepełnosprawnością ze względu na moment powstania niepełnosprawności jest niezgodne z konstytucją. Wyrok nie został do tej pory zrealizowany.

 

- Chcę też tu jasno powiedzieć, są prawa nabyte, jeżeli ktoś ma orzeczoną niepełnosprawność, to absolutnie ten stan jest uznany i sankcjonowany, ale my też realizujemy absolutnie wszystkie postulaty zgłaszane przez środowiska osób niepełnosprawnych - postulat dotyczący właśnie modelu orzecznictwa, ujednolicenia tego orzecznictwa, co jest na przykład w przypadku niesamodzielności niezbędne, żebyśmy mogli zrealizować wyrok Trybunał Konstytucyjnego - powiedziała Rafalska.

 

 

"Moje obowiązki są szersze"

 

Jak podkreśliła, realizacja wszystkich postulatów protestujących dalej zróżnicowałaby sytuację osób niepełnosprawnych.

 

- Moje obowiązki są znacznie szerzej wykraczające niż te dwa postulaty, które doskonale rozumiem, ale których zrealizowania w proponowanym kształcie mogłoby nie tylko podzielić środowisko, ale doprowadzić do kolejnych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, który powie - tak jak w poprzednich swoich orzeczeniach - że nie można, jeżeli jest orzeczony stopień niepełnosprawności, to nie można różnicować go ze względu na to, kiedy ta niepełnosprawność powstała - podkreśliła Rafalska.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze