Rodzice niepełnosprawnych protestujących w Sejmie: rząd zawarł porozumienie z rządem, bo nie z nami

Polska

- To podpisywał ktoś, kogo nie znamy, chyba rząd z rządem, bo nie z naszym środowiskiem - tak Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych skomentowała porozumienie ws. wsparcia osób niepełnosprawnych. Ze strony organizacji społecznych podpisała je m.in. przedstawicielka Fundacji Pomóż Innym, Ewa Krawczyk, asystentka posła Kornela Morawieckiego (Wolni i Solidarni).

Rząd i przedstawiciele części środowiska osób niepełnosprawnych podpisali we wtorek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" Porozumienie ws. wsparcia osób niepełnosprawnych. Zawiera ono zobowiązania rządu, m.in. podniesienie od 1 czerwca wysokości renty socjalnej.

 

Ze strony rządu porozumienie podpisali minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz.

 

Asystentka posła Morawieckiego

 

Z kolei ze strony organizacji społecznych porozumienie podpisali m.in. przedstawiciele Fundacji Szansa dla Niewidomych, Fundacji Integracja, Fundacji Pomóż Innym.

 

W zarządzie tej ostatniej zasiada Ewa Krawczyk, która jest też społeczną asystentką posła PiS Kornela Morawieckiego.

 

"Rząd chce to wszystko spełnić"

 

- Widzę w tym porozumieniu dobrą wolę, że rząd chce to wszystko spełnić. Jako były pracownik samorządowy wiem jednak, że można spełnić tylko to, na co są fundusze - powiedziała Krawczyk. Podkreśliła, że porozumienie jest sukcesem środowiska osób niepełnosprawnych.

 

Odnosząc się do postulatów protestujących w Sejmie rodziców oceniła, że "500 zł nie rozwiąże problemu dlatego, że wiadomo, ile kosztują usługi na wolnym rynku".

 

- Jedne osoby potrzebują pięć zabiegów, inne 20. Rząd nie może finansować prywatnej służby zdrowia, gdy mamy NFZ - stwierdziła Krawczyk

 

Przedstawiciele rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy we wtorek odrzucili propozycję podpisania porozumienia, mówią że rząd zawarł je sam ze sobą.

 

"Były tam osoby zupełnie nam nie znane"

 

- Podpisywał to ktoś, kogo nie znamy. To porozumienie podpisał chyba rząd z rządem, bo nie z nami, nie z naszym środowiskiem - powiedziała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

 

Dodała, że "to jest taka bardzo adekwatna sytuacja z 2014 r. Dlatego, że wtedy, jak zaprotestowaliśmy, do Sejmu zostało wprowadzonych kilka organizacji pozarządowych, które zaprzeczały naszym postulatom".

 

Rozmowa reportera Polsat News z Iwoną Hartwich w materiale wideo. 

 

Inna z protestujących, Aneta Rzepka, także zwróciła uwagę, że wśród sygnatariuszy porozumienia nie było osób protestujących w Sejmie ani ich przedstawicieli. - Tak naprawdę były tam osoby zupełnie nam nieznane, jakieś organizacje, stowarzyszenia, więc wygląda na to, że rząd podpisał porozumienie sam ze sobą - powiedziała.

 

Hartwich zapytana, dlaczego protestujący w Sejmie nie podpisali porozumienia, odpowiedziała, że to dlatego iż mają "nierozerwalny pakiet postulatów" i będą w Sejmie tak długo, aż nie zostaną one spełnione.

 

Odniosła się też do apelu minister Elżbiety Rafalskiej do matek niepełnosprawnych o zakończenie protestu w Sejmie. - Więc my apelujemy do pani minister, żeby bardzo szybko zabrała się do pracy, żeby zaczęła pracować nad pierwszym postulatem - powiedziała.

 

Domagają się 500 zł dodatku

 

Rząd zobowiązał się we wtorek m.in. do podniesienia od tego roku wysokości renty socjalnej do poziomu równego najniższej emeryturze, rencie z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renty rodzinnej, tj. do kwoty 1029,80 zł, corocznie waloryzowanej; realizacji Programu Dostępność+ ze szczególnym uwzględnieniem osób niepełnosprawnych.

 

W porozumieniu zawarto także zobowiązanie do wprowadzenia i realizacji od 1 lipca koordynowanej opieki dla osób niepełnosprawnych ze szczególnymi potrzebami rehabilitacyjnymi.

 

Protestujący od 18 kwietnia w Sejmie oprócz zrównania renty socjalnej z minimalną rentą ZUS-owską domagają się m.in. wprowadzenia comiesięcznego 500-złotowego dodatku rehabilitacyjnego - bez kryterium dochodowego - dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia.

 

polsatnews.pl, PAP

paw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze