Samochód utknął na torowisku, bo wybrzuszona szyna uniosła go do góry
Kierowca Forda Galaxy nie mógł opuścić torowiska tramwajowego na ul. Zwierzynieckiej w Krakowie, bo szyna, która nagle wygięła się w łuk, uniosła jego auto do góry. Prawdopodobnie "wybrzuszenie" metalu nastąpiło pod wpływem wysokiej temperatury. Pojazd z torów usunęli pracownicy krakowskich Zakładów Usług Energetycznych i Komunikacyjnych, którzy musieli przeciąć stalowy element.
Kierowcy nic się stało, a "uwolnieniem" pojazdu zajęli się pracownicy ZUE (Zakłady Usług Energetycznych i Komunikacyjnych), którzy za pomocą palnika nacięli uszkodzoną szynę.
Ford "wisiał" na szynie
Do czasu naprawy torowiska ruch tramwajów ul. Zwierzyniecką został wstrzymany. Na miejscu byli także strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1.
Problem torowisk "węgierskich"
Problem z wybrzuszającymi się szynami w Krakowie występuje na kilku ulicach, po których tramwaje jeżdżą po tzw. torowiskach węgierskich - wykonanych z szybko zużywających się prefabrykatów. Głównym elementem takiego torowiska są prefabrykowane płyty betonowe. Układana w nich jest szyna, a elementami, które ja mocują w torowisku są elastyczne taśmy gumowe zakładane pod szyną, oraz wstęgi gumowe, umieszczane w kanale szynowym po obu stronach szyny.
Jeśli gumowe elementy torowiska nie są przynajmniej co kilkanaście lat wymieniane, tworzywo trzymające szynę zużywa się, a ta pod wpływem temperatury zwiększa swoją objętość i "wyskakuje" w górę.
Taki rodzaj torowiska jest m.in. na ul. Zwierzynieckiej. Jak zapewniają urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, w 2020 roku zniknie ostatnie stare torowisko mocowane na gumowych.
Torowiska "węgierskie" zyskały sporą popularność, zwłaszcza w centrach dużych miast, gdyż umożliwiają łączenie ruchu samochodowego i tramwajowego na jednej powierzchni.
polsatnews.pl, krakow.naszemiasto.pl
Czytaj więcej
Komentarze