Żałoba w Zespole Szkół Morskich po tragicznym wypadku w Słowinie

Polska

W środę w Zespole Szkół Morskich w Darłowie żałoba po tragicznym wtorkowym wypadku w Słowinie. Prawdopodobnie potrwa do końca tygodnia - poinformował wicekurator zachodniopomorskiej oświaty Robert Stępień, który brał udział w nadzwyczajnej radzie pedagogicznej. Kierowca ciężarówki, która uderzyła w autobus, został zatrzymany. W sprawie wypadku wszczęła śledztwo Prokuratura Okręgowa w Koszalinie.

Do wypadku autobusu liniowego, którego większość pasażerów to byli wracający po lekcjach uczniowie Zespołu Szkół Morskich w Darłowie, doszło przed godz. 16 we wtorek. 14 uczniów zostało poszkodowanych, dwoje z nich zmarło. - To 20-letni maturzysta i 19-latka - potwierdził sławieński starosta, Wojciech Wiśniowski.

 

Starosta, wicekurator zachodniopomorskiej oświaty Robert Stępień oraz wicewojewoda Marek Subocz spotkali się w środę z dyrekcją szkoły i nauczycielami na nadzwyczajnej radzie pedagogicznej.

 

- Jest to dzień żałoby i prawdopodobnie do końca tygodnia szkoła będzie w żałobie. To jest specyficzna placówka. Zespół Szkół Morskich. Uczy się tu prawie 600 uczniów - powiedział po spotkaniu dziennikarzom Stępień.

 

Dodał, że w szkole będą prowadzone w tym czasie zajęcia. Te pierwsze po wypadku odbywają się z wychowawcami, którzy informują o sytuacji. - Lepiej, jak uczniowie są tutaj w szkole, ponieważ jest możliwość porozmawiania z nimi i poradzenia sobie z tragedią - zapewnił.

 

"Pragniemy pomóc rodzinom i poszkodowanym"

 

- Byliśmy na miejscu wypadku z panią dyrektor. Przekazała informacje o osobach, które są poszkodowane. Pomoc psychologiczna jest na miejscu. Mamy do dyspozycji ośmiu psychologów. Jeżeli będzie taka potrzeba, mamy ich większą liczbę. (…) Pragniemy też pomóc rodzinom i poszkodowanym. Część z nich została wypisana ze szpitali. Jest w domu. Chodzi o to, by dotrzeć do każdego ucznia. Nikogo nie chcemy pozostawić samego w tej tragedii - dodał Stępień.

 

- Mieliśmy już pierwsze zgłoszenia od rodziny poszkodowanej. Ten psycholog jest już na miejscu, pracuje - przekazał starosta sławieński.

 

Jedna z osób poszkodowanych przebywa w szczecińskim szpitalu przy Unii Lubelskiej. We wtorek odwiedził ją wicewojewoda Marek Subocz. - Na szczęście nic poważnego jej się nie stało. Lekarz dyżurujący stwierdził, że nic nie zagraża jej życiu - poinformował wicewojewoda.

 

We wtorek u poszkodowanych przewiezionych do szpitali w Koszalinie i Sławnie był wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc.

 

Badania na obecność środków odurzających

 

- Kierowca ciężarówki został zatrzymany przez policję. Prokurator będzie z nim wykonywał czynności i zdecyduje o tym, czy będą mu stawiane zarzuty - poinformowała rzeczniczka sławieńskiej policji, sierż. Agnieszka Łukaszek.

 

Rzecznik dodała, że "obu kierowcom w wypadku nic się nie stało". - Byli trzeźwi, jeśli chodzi o alkohol. Natomiast na pewno będziemy wykonywać badania, które potwierdzą bądź zaprzeczą to, czy któryś z kierujących mógł być pod wpływem jakiś środków odurzających - zapewniła.

 

- Jeżeli chodzi o okoliczności wypadku, to trwają policyjne czynności; pojazdy zostały zabezpieczone. Biegły będzie się wypowiadał, co do tych pojazdów i przyczyn zdarzenia - poinformowała rzecznik.

 

Postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Koszalinie.

 

Prokuratura wszczęła śledztwo

 

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na drodze krajowej 37 w Słowinie, w którym zginęło dwoje uczniów Zespołu Szkół Morskich w Darłowie. Dotyczy spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Poinformowała o tym w środę w komunikacie Prokuratura Krajowa.

 

"Autobusem podróżowało 21 pasażerów i z uwagi na zagrożenie ich życia lub zdrowia przyjęto, że zdarzenie należy uznać za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym" - podaje Prokuratura Krajowa.

 

Po oględzinach miejsca wypadku oba pojazdy zostały zabezpieczone do badań ich stanu technicznego. Zabezpieczono również rejestratory z pojazdów.

 

Jak już ustalili śledczy, "warunki atmosferyczne i stan techniczny drogi nie były przyczynami zderzenia obu pojazdów". To kierujący samochodem ciężarowym zjechał na pas ruchu, po którym poruszał się autobus przewożący pasażerów, w większości byli to uczniowie ZSM w Darłowie.

 

Obaj kierowcy byli trzeźwi. Na polecenie prokuratora policja zatrzymała na 48 godzin kierującego ciężarówką. Jak poinformowała PK, czynności z jego udziałem zostaną przeprowadzone przez prokuratora w czwartek. Tego dnia zostanie ustalony ostatecznie termin przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar wypadku.

 

W zderzeniu ciężarówki z autobusem zginęło dwoje uczniów ZSM w Darłowie. Pozostali pasażerowie autobusu zostali przewiezieni do szpitali w Szczecinie, Koszalinie, Słupsku i Sławnie. Jak podaje PK, "po wykonaniu badań lekarskich u sześciu osób stwierdzono obrażenia ciała powodujące konieczność dalszej hospitalizacji. Stan zdrowia wszystkich rannych pasażerów nie zagraża utratą życia".

 

Zalewska: nie ma słów, które byłyby pocieszeniem dla rodziców


- Wyrazy współczucia, dla wszystkich których dotknęła ta strata. Nie ma słów, które byłyby pocieszeniem dla tych rodziców - powiedziała dziennikarzom podczas wizyty w szkole minister edukacji Anna Zalewska. Podkreśliła, że jest pod ogromnym wrażeniem zachowania wychowaców i dyrektora szkoła, którzy "w najgorszych sytuacjach zachowali się tak jak trzeba".

 

 

Minister zaapelowała do mediów o to "aby szkoła była spokojna". - Dyrekcja prosi o wyrozumiałość i niezaczepianie uczniów w szkole - dodała.

 

PAP

zdr/prz/bas/mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze