PO złożyła zawiadomienie dot. prokuratora prowadzącego sprawę Gawłowskiego

Polska
PO złożyła zawiadomienie dot. prokuratora prowadzącego sprawę Gawłowskiego
PAP/Radek Pietruszka

Przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann złożył w sobotę do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o nadużyciu uprawnień funkcjonariusza publicznego przez prokuratora, który postawił zarzuty posłowi PO Stanisławowi Gawłowskiemu.

Według Platformy, prok. Witold Grdeń kontynuował swoje czynności i postawił zarzuty posłowi, pomimo złożonego w Sejmie wniosku o reasumpcję głosowania ws. uchylenia immunitetu Gawłowskiemu. Platforma wystąpiła z wnioskiem o wszczęcie postępowania przygotowawczego ws. prokuratora.

 

Wynik "budzi wątpliwości"

 

Neumann wskazał, że prokurator dopuścił się naruszenie praw posła do sprawiedliwego i wnikliwego rozpoznania sprawy.

 

Gawłowski - poseł i sekretarz generalny PO - został w piątek zatrzymany w Szczecinie przez CBA, następnie usłyszał pięć prokuratorskich zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dzień wcześniej zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie sekretarza generalnego Platformy, wyraził w głosowaniu Sejm.

 

We wniosku do Prokuratora Generalnego, Neumann zwrócił uwagę, że PO wnioskowała o reasumpcję głosowania ws. Gawłowskiego w piątek - jeszcze podczas trwania posiedzenia Sejmu. Jak dodał, posłowie Platformy wskazali wtedy, że wynik głosowania budzi ich wątpliwości.

 

Mazurek: polityczny zamęt

 

Rzecznik PO Jan Grabiec zaznaczył, że przed czwartkowym głosowaniem Gawłowski wystąpił do marszałka Kuchcińskiego "o to, żeby zgodnie z regulaminem móc zabrać głos i przedstawić posłom informację na temat tego wniosku". "I tego zabrania głosu mu odmówiono, wpływając w ten sposób na wynik głosowania" - oświadczył.

 

Z kolei rzeczniczka PiS Beata Mazurek oceniła, że "wniosek ten był bezprzedmiotowy i PO doskonale o tym wiedziała". Jak tłumaczyła, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, jak i osoba z Kancelarii Sejmu, wyjaśnili, iż zgodnie z regulaminem, Gawłowski zabrał głos w debacie, a przeniesione na kolejne posiedzenie Sejmu było tylko głosowanie. - To jest kolejna próba wywołania politycznego zamętu ze strony PO - oceniła Mazurek.

 

"Przywilej nietykalności"

 

Neumann we wniosku do prokuratora zaznaczył też, że podjęcie przez marszałka Sejmu decyzji o odmowie reasumpcji głosowania "było bezprzedmiotowe, ponieważ decyzję w tej kwestii mógł podjąć tylko i wyłącznie Sejm na posiedzeniu plenarnym". Według przewodniczącego klubu PO "do czasu rozstrzygnięcia wniosku o reasumpcję głosowania, Gawłowskiemu przysługuje przywilej nietykalności; nie może on być aresztowany, ani zatrzymany".

 

W sobotę Prokuratura Krajowa poinformowała, że "po zakończeniu czynności procesowych z podejrzanym posłem Stanisławem G., w sobotę zostanie skierowany do sądu wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania".

 

Zarzuty postawione Gawłowskiemu dotyczą okresu, gdy pełnił on funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Wówczas miał przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty, dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze