Karczewski tłumaczy, dlaczego nagrody nie wrócą do budżetu państwa: ministrowie wypełnili już PIT-y

Polska

-Ministrowie zapłacili już podatki, wypełnili PIT-y, za chwilę będą składali oświadczenia majątkowe. Więc te kwoty, które otrzymali, są już pomniejszone o podatek, który wpłynął do budżetu. Nie mogą te pieniądze wpłynąć do budżetu, bo nie ma takiej ścieżki. One zostaną przekazane jako darowizna na cele charytatywne i ja się bardzo z tego cieszę - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Karczewski był pytany przez dziennikarzy, kiedy Sejm i Senat mają zająć się projektem ustawy dot. obniżki uposażeń parlamentarzystów.

 

- Nie wiem kiedy. Wiem, że bardzo szybko i tak zapowiadał prezes Jarosław Kaczyński. Wierzę w to, że stanie się to szybko. Jeśli będzie potrzeba zwołania dodatkowego posiedzenia, również zwołam dodatkowe posiedzenie Senatu - odpowiedział marszałek.

 

Karczewski był pytany o pismo, które poseł PO Krzysztof Brejza dostał z KPRM z wyjaśnieniem, że w styczniu ministrowie rządu Mateusza Morawieckiego oddali swoje nagrody do budżetu państwa, czy w związku z tym nagród z ubiegłego roku również nie można byłoby zwrócić do budżetu państwa, zamiast przekazywać je na Caritas.

 

- Nie ma takiej możliwości technicznej już nawet. Ministrowie zapłacili już podatki, wypełnili PIT-y, za chwilę będą składali oświadczenia majątkowe. Więc te kwoty, które otrzymali, są już pomniejszone o podatek, który wpłynął do budżetu. Nie mogą te pieniądze wpłynąć do budżetu, bo nie ma takiej ścieżki. One zostaną przekazane jako darowizna na cele charytatywne i ja się bardzo z tego cieszę - odparł Karczewski.

 

Pytany, czy ministrowie w tej sytuacji nie mogliby zrobić darowizny na rzecz Skarbu Państwa, Karczewski powiedział, że "nie zna takiej ścieżki".

 

"Nowel limity"

 

Na początku marca premier Morawiecki zapowiedział likwidację wszelkich nagród, premii dla ministrów i wiceministrów. Zapowiedział również, że w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy chce zredukować liczbę ministrów i wiceministrów o 20-25 proc., a także przejście podsekretarzy stanu do grupy urzędników służby cywilnej. Dotychczas Morawiecki przyjął dymisję 21 wiceministrów.

 

W czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że nagrody - które premier Beata Szydło przyznała ministrom konstytucyjnym oraz sekretarzom stanu, którzy są politykami - do połowy maja przekazane zostaną do Caritas na cele społeczne.

 

Poinformował również, że niebawem do Sejmu skierowany zostanie projekt ws. obniżenia pensji parlamentarzystów o 20 proc. oraz wprowadzenia "nowych limitów" dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także ich zastępców; ponadto zlikwidowane zostać mają dodatkowe świadczenia w kierownictwach spółek Skarbu Państwa.

 

W grudniu ub.r. w odpowiedzi na interpelację PO ws. nagród przyznanych członkom Rady Ministrów wiceszef kancelarii premiera Paweł Szrot przedstawił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r. Według tabeli nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów - od 65 tys. zł do ponad 80 tys. zł rocznie; 12 ministrów w KPRM od blisko 37 tys. do prawie 60 tys. zł rocznie oraz ówczesna premier Beata Szydło (65 100 zł).

 

Informacja o przyznanych nagrodach wywołała oburzenie opozycji, która wielokrotnie apelowała do rządzących o ich zwrot. Politycy PO w kilku miastach zorganizowali też "konwój wstydu" - kolumnę aut, które ciągnęły na przyczepach plakaty z wizerunkami polityków PiS i kwotami przyznanych im nagród.

 

"Niebawem poznacie państwo kandydatów"

 

14 kwietnia odbędzie się w Warszawie konwencja PiS z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. PiS podsumuje dwa lata swych rządów; nakreśli też założenia programowe na kolejne lata.

 

Marszałek Senatu był pytany na środowym briefingu, co ma się wydarzyć w czasie konwencji oraz, czy PiS przedstawi wówczas swojego kandydata na prezydenta Warszawy. - Na pewno niebawem poznacie państwo kandydatów - nie tylko na prezydenta Warszawy, ale również i w innych miastach. Na tej sobotniej konwencji nie spodziewam się takich prezentacji - odparł Karczewski.

 

"Propozycje na dwa lata do końca kadencji"

 

- Będziemy mówili na tej konwencji o dwóch latach, które są za nami, oraz o tym, co przed nami. Po konwencji następnego dnia, a niektórzy tego samego dnia, będą odbywać spotkania z wyborcami. Będziemy prowadzili bardzo intensywny dialog - zapowiedział marszałek. Dodał, że w czasie konwencji PiS będzie też "przedstawiać propozycje na dwa lata do końca kadencji".

 

Pierwsza tura wyborów samorządowych odbędzie się w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada br. W wyborach wybierzemy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także rady gmin i powiatów oraz sejmiki województw.

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze