Pawłowicz o Gasiuk-Pihowicz: bez obrażania kogokolwiek nie potrafi po prostu mordy swojej otworzyć

Polska

Awantura już w pierwszych minutach obrad sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, podczas której posłowie dyskutowali o projekcie zmian ustawy o SN. Gdy Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej zaapelowała o wstrzymanie prac, Krystyna Pawłowicz z PiS wezwała "lewą części sali, żeby opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki". Ostatecznie komisja zagłosowała za projektem.

Dyskutowany we wtorek w komisji projekt uchwały zmian o Sądzie Najwyższym ogranicza m.in. kompetencje Pierwszego Prezesa SN. Po zmianie nie będzie on już mógł - jak obecnie - opiniować przedstawionych prezydentowi RP kandydatów na stanowisko Prezesa Sądu Najwyższego.

 

Na początku posiedzenia komisji Gasiuk-Pihowicz złożyła wniosek o zamknięcie obrad i ich odroczenie do dnia osiągnięcia porozumienia z Komisją Europejską w zakresie funkcjonowania systemu sądownictwa w Polsce i przestrzegania zasad praworządności. Jak argumentowała, projekt bowiem powinien zostać zaopiniowany przez Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa, a dalsze prace nad nim bez zasięgnięcia opinii tych organów będą naruszeniem prawa.

 

- Uważam, że powaga sytuacji wymaga tego, aby negocjacje (z Komisją Europejską - red.) prowadzić nie bawiąc się w ciuciubabkę. Ta ustawa nie ma bowiem nic  innego na celu jak tylko przekazanie prezydentowi pełni władzy do wyboru osoby, która ma kierować Sądem Najwyższym, kiedy już niekonstytucyjnie usunięcie ze stanowiska obecną pierwszą prezes SN - wyjaśniła posłanka Nowoczesnej.

 

- Mam apel do tej lewej część sali, żeby opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki, która bez obrażania kogokolwiek nie potrafi po prostu mordy swojej otworzyć - powiedziała posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.

 

 

"Opanuj swoje chamstwo, kobieto.Sejm to nie lewackie zebranie" - odpowiedziała w komentarzu pod tweettem posłanki Nowoczesnej Pawłowicz.

 

 

"Poprosiłam K. Pawłowicz o uszanowanie dzisiejszego dnia #10Kwietnia. Odpowiedziała: Zamknij się babo... Podpisuję się pod wnioskiem K. Gasiuk-Pihowicz" - napisała z kolei posłanka PO Kinga Gajewska.

 

 

Mimo głosu posłów, aby przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz zareagował, ten jedynie ogólnie poprosił posłów o opanowanie emocji i powściągliwość.

 

"Chcecie jak najszybciej przejąć SN"

 

Projekt PiS nowelizacji ustawy o SN opublikowany został 3 kwietnia na stronach Sejmu - tego samego dnia, gdy w życie weszła nowa ustawa o SN uchwalona 8 grudnia zeszłego roku. "Projektowana nowelizacja ma na celu przede wszystkim wprowadzenie w tej ustawie zmian o charakterze doprecyzowującym, zapewniających sprawną realizację przewidzianych w niej procedur" - uzasadniono potrzebę zmiany.

 

Jak mówił we wtorek na komisji wnioskodawca projektu Andrzej Matusiewicz (PiS) "jest potrzeba jak najszybszego wdrożenia reformy sądownictwa i reformy SN, a jest także określona obstrukcja ze strony I prezes SN, która 6 marca złożyła rezygnację z przewodniczenia KRS". Planowana nowelizacja miałaby wejść w życie dzień po jej ogłoszeniu.

 

- Dzisiaj nie chcecie wdrożyć reformy wymiaru sprawiedliwości, tylko chcecie jak najszybciej przejąć SN. W tym projekcie nie ma żadnego przepisu, który pozwoli szybciej rozpatrywać sprawy w sądach, albo da Polakom szerszy dostęp do SN - ripostował Arkadiusz Myrcha (PO).

 

Inny poseł PO Michał Szczerba ocenił, że "ten projekt jest kolejnym etapem kryzysu praworządności w Polsce".

 

Przeciw projektowi opowiedziała się także Nowoczesna oraz Kukiz'15. Przedstawiciel tego ostatniego klubu Jerzy Jachnik zaznaczył, że nie będzie odnosił się do merytorycznych zapisów projektu, gdyż - jak mówił - "przede wszystkim nie zaakceptujemy, żeby taka ustawa była procedowana na komisji", bowiem - jak ocenił - pierwsze czytanie powinno odbyć się na forum całego Sejmu.

 

 

Wnioski opozycji odrzucone

 

Większości w komisji nie zyskały wnioski PO i Nowoczesnej m.in. o: przełożenie obrad na środę, zwrócenie się o opinię ws. projektu do sejmowej komisji ustawodawczej, zwrócenie się o opinię do Krajowej Rady Sądownictwa i zdjęcie projektu z porządku obrad.

 

Z kolei za wnioskiem złożonym przez PO i N o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu głosowało 11 posłów z komisji, przeciw było 13, nikt nie wstrzymał się od głosu.

 

Po blisko dwugodzinnych obradach nad wnioskami formalnymi i dyskusji ogólnej nad projektem - podczas której ograniczono czas wystąpień do pięciu minut dla klubu - komisja przeszła do szczegółowego omawiania poszczególnych zapisów projektu.

 

Ostatecznie sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała  projekt nowelizacji nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, autorstwa PiS. Po blisko trzech godzinach burzliwych obrad za projektem głosowało 13 posłów z komisji, 10 było przeciw.

 

Projekt trafi teraz do drugiego czytania na forum Sejmu. Podczas wtorkowych prac komisji do projektu wprowadzono kilkanaście modyfikacji o charakterze redakcyjnym.

 

Zmiany w SN

 

Zgodnie z nową ustawą o SN obowiązującą od 3 kwietnia I prezes SN jest powoływany przez prezydenta RP na sześcioletnią kadencję, spośród pięciu kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Natomiast w projektowanej nowelizacji zaznaczono, że "postępowania w przedmiocie wyboru, przedstawienia Prezydentowi RP kandydatów na stanowisko I Prezesa SN lub Prezesa SN oraz powołania na te stanowiska wszczęte i niezakończone" przed wejściem w życie projektowanej nowelizacji podlegają umorzeniu. Jak zaznaczono w uzasadnieniu projektu, przepis ten wprowadzony ma zostać "w celu zagwarantowania", że obsadzenia stanowisk prezesów SN nastąpi w trybie nowej ustawy.

 

Projekt nowelizacji doprecyzowuje też kwestie dotyczące zwolnienia stanowiska I prezesa SN i prezesa SN. Jak zaznaczono obecny przepis reguluje bowiem jedynie przypadek, gdy do zwolnienia stanowiska I prezesa SN lub prezesa SN dojdzie wskutek przejścia zajmującego je sędziego w stan spoczynku w ciągu trzech miesięcy po wejściu w życie nowej ustawy o SN z powodu ukończenia 65. roku życia. "Tymczasem do zwolnienia tych stanowisk może dojść również wskutek innych przyczyn, np. przeniesienia w stan spoczynku ze względu na stan zdrowia albo rezygnacji" - wskazano w uzasadnieniu.

 

Projekt PiS wprowadza ponadto zmiany w gospodarowaniu budżetem Izby Dyscyplinarnej SN. Przewidziano, że prezes SN kierujący Izbą Dyscyplinarną będzie samodzielnie - bez udziału czy upoważnienia I prezesa SN - dysponował budżetem związanym z funkcjonowaniem Izby Dyscyplinarnej. Ponadto bez zgody prezesa Izby Dyscyplinarnej nie będzie można w ramach SN zmniejszyć wydatków na tę Izbę.

 

Natomiast - jak przewidziano w jednym z przepisów przejściowych projektu - jeżeli przed wejściem w życie proponowanej nowelizacji doszłoby do zmniejszenia wydatków na Izbę Dyscyplinarną, to prezes tej Izby mógłby przywrócić poprzedni poziom budżetu Izby sprzed zmiany.

 

Zgodnie z nową ustawą o SN, wybór ławników do tego sądu Senat ma przeprowadzić w ciągu trzech miesięcy. W projekcie PiS przewidziano w związku z tym m.in. możliwość orzekania w SN w okresie przejściowym przez ławników z Sądu Okręgowego w Warszawie i Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, nie tylko w sprawach dyscyplinarnych (co było już zapisane w nowej ustawie), lecz także w sprawach skarg nadzwyczajnych.

 

polsatnews.pl, PAP

 

dro/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze