Gozdyra krótko i na temat: kto da mniej

Polska
Gozdyra krótko i na temat: kto da mniej
Polsat News

"Te pieniądze się nam po prostu należały. Były przyznane zgodnie z prawem". "Będzie skromniej. Ministrowie przekażą nagrody na Caritas. Vox populi – vox dei". Kilka dni, dwa różne komunikaty. Który zostanie w głowach wyborców?

Poprzednia władza wywróciła się na pieniądzach. Przez lata Platformie nie szkodziły żadne afery, a na końcu powaliły ją ośmiorniczki, kosztujące w dyskoncie rapotem dwadzieścia parę złotych za kilogram. Dla ludzi to bez znaczenia. Ośmiorniczki stały się w powszechnej świadomości synonimem luksusu i nic już tego nie zmieni. Choć to akurat powinna być nauczka dla wszystkich kolejnych rządów: partię, która jako pierwsza wygrała dwa wybory z rzędu, powaliły głupie ośmiorniczki.

 

"Chciwość jest dobra"

 

Czy trudno więc było zgadnąć, że Polacy są w stanie politykom wybaczyć wiele, ale na pewno nie zachłanność? Nie. To było oczywiste. Hasło "greed is good" ("chciwość jest dobra"), sprawdza się (może) w kręgach finansjery. Wyborca chce słyszeć (i wierzyć) że polityka to służba. PiS dlatego wygrał wybory. Obiecał pokorę i umiar, dowartościował uboższych hasłem 500+. Nikt już nie odważy się wycofać z tego programu. Może go zmodyfikować, ale nie odbierze. To byłoby polityczne samobójstwo. 

 

Zresztą PiS powinien to wiedzieć, bo już raz wycofywał się z podwyżek - gdy w 2016 padła propozycja zwiększenia uposażeń posłów. Po kilku tygodniach sondowania opinii publicznej pomysł upadł. Okazało się, że ludzie tego zwyczajnie nie akceptują.

 

Teraz zaczyna się bitwa na populizm. PiS zapowiada ustawę, obniżającą uposażenia posłów i senatorów o 20 proc. Mniej zarobią samorządowcy. Jak zagłosuje opozycja? Po wypuszczeniu w Polskę piętnującego rządowe nagrody "Konwoju Wstydu", trudno będzie nie podnieść ręki "za".

 

Sama jestem ciekawa, jak PO odpowie na tę pułapkę. A czy Jarosław Kaczyński jest stuprocentowo przekonany, że wszyscy posłowie PiS podniosą rękę za tą obniżką? Mówi się, że w klubie parlamentarnym jest spora grupa kontestujących pomysł.

 

Polityka sondażowa

 

Z kolei Unia Europejskich Demokratów i PSL zgłoszą projekt, by parlamentarzyści zarabiali średnią krajową. Już widzę profesjonalistów, kandydujących do parlamentu za trzy i pół tysiąca na rękę. A może, po latach prób, nadchodzi moment, gdy uda się parlament odchudzić? Zlikwidować senat? Ale tym razem z braku chętnych.

 

A więc: "kto da mniej". Kto da mniej politykom. Pewnie bardzo wielu wyborców zapłaciłoby im mniej, choć nie oni sami. Bo jak pogodzić niedawne "te pieniądze się nam należały" z dzisiejszym "będzie skromniej"? Jak to tłumaczyć? Tylko sondażami. Kierując się sondażami, prezes ogłasza oddanie nagród. Kierując się sondażami, Grzegorz Schetyna ogłasza Kazimierza Michała Ujazdowskiego jako kandydata PO na prezydenta Wrocławia. Polityka sondażowa. Polityka czy kalkulacja?

 

A co zrobi ten jeden (anonimowy) minister, który mówi, że nagrody nie odda? Bo po prostu już jej nie ma i teraz musiałby po prostu wziąć kredyt? Może skorzysta z rady innego polityka i "weźmie kredyt, zmieni pracę"?  

 

Agnieszka Gozdyra

polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze