Pokazał zdjęcia zabrudzonego komisariatu, domagając się reakcji. Poskutkowało

Polska
Pokazał zdjęcia zabrudzonego komisariatu, domagając się reakcji. Poskutkowało
Facebook/Patryk Tomaszewski

"W komisariacie policji Wrocław-Fabryczna panuje jeden wielki syf. Szatnie policjantów zdają się pamiętać czasy Hitlera, a unoszący się dokoła smród przysparza o mdłości" - napisał w połowie lutego działacz społeczny Patryk Tomaszewski. Opublikował zdjęcia zabrudzonego posterunku i dał komendantowi 14 dni na porządki. Dziś jest dużo lepiej, choć nie idealnie.

Zanim nastąpiła poprawa, media obiegły zdjęcia zabrudzonego komisariatu, udostępnione przez Tomaszewskiego. 

 

"Wszędzie pełno śmieci, brudu i pajęczyn. Nawet sprzątaczki nie chcą tam zaglądać" - napisał aktywista 16 lutego.

 

Z rozmów z funkcjonariuszami dowiedział się, że gdy zgłaszali oni sprawę do komendy miejskiej i wojewódzkiej oraz sanepidu, słyszeli że "nie ma pieniędzy na remont". 

 

"Policjanci nie mogą tu umyć rąk po pracy czy nawet skorzystać z toalety nie wspominając już o odświeżeniu pod prysznicem. Korytarze są zawalone starymi meblami i śmieciami. Do komendanta Jacka Taboła. Daje od dzisiaj 14 dni na uprzątnięcie tego bałaganu i zapewnienie normalnych warunków policjantom, zgodnych z BHP i wymaganiami sanitarnymi." - napisał na Facebooku Tomaszewski.

 

 

Posprzątano, naprawiono węzeł sanitarny

 

Po jego interwencji sytuacją zainteresowała się Komenda Wojewódzka, która przyznała, że na komisariacie mają miejsce "duże zaniedbania w kwestii utrzymania czystości, które nie powinny mieć miejsca".

 

"Komendant Miejski Policji we Wrocławiu polecił niezwłocznie wyjaśnienie tej sytuacji i ustalenie osób odpowiedzialnych za doprowadzenie do takiego stanu" - informował asp. szt. Paweł Petrykowski z KWP we Wrocławiu.

 

Poprawa nastąpiła w marcu. Jak relacjonuje Tomaszewski, na komisariacie posprzątano i wymalowano ściany. Udrożniono rury, naprawiono prysznic i uruchomiono węzeł sanitarny. 

 

 

Do rozwiązania pozostał jedynie problem szatni, które, jak wskazał aktywista, "pozostały nadal w piwnicy - jak w bunkrze z lat czterdziestych ubiegłego wieku".

 

polsatnews.pl

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze