"Imperium reprywatyzacyjne Roberta N.". Miasto wypłaciło klientom adwokata ponad 119 mln zł

Polska

W latach 2010-2015 m.st. Warszawa wypłaciło ponad 119 mln zł odszkodowań klientom mecenasa Roberta N.; prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna podać się do dymisji - mówił podczas środowej konferencji prasowej wiceszef resortu sprawiedliwości, szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

Przedstawiciele komisji weryfikacyjnej zaprezentowali w środę raport dotyczący wypłaconych przez m.st. Warszawa odszkodowań na rzecz grupy klientów mecenasa Roberta N. (adwokat przebywa obecnie w areszcie w związku z reprywatyzacją) oraz jego siostrze, b. urzędniczce resortu sprawiedliwości Marzenie K. (przebywa w areszcie). Odszkodowania dotyczyły nieruchomości, gdzie niemożliwy był ich zwrot w naturze.

 

Jak powiedział rzecznik komisji Oliwer Kubicki, dane do raportu komisja pozyskała m.in. z urzędu m.st. Warszawa oraz od Samorządowej Komisji Odwoławczej.

 

"To była jedna wielka rodzina reprywatyzacyjna"

 

Jaki podczas konferencji podkreślił, że "tylko samych odszkodowań miasto wypłaciło tej grupie 119 mln 200 tys. zł". Dodał, że przygotowany raport zawiera listę 82 nieruchomości, które pokazują, "jakie pieniądze wypłacał urząd Platformy Obywatelskiej »mafii reprywatyzacyjnej«". Jak podkreślił, "to jest jeden wielki skandal".

 

- W związku z tym faktem prezydent m.st. Warszawy (Hanna Gronkiewicz-Waltz) powinna się podać do dymisji - ocenił Jaki.

 

Jaki wskazał, że środki wypłacone na odszkodowania mogły zostać przeznaczone m.in. na inwestycje komunikacyjne czy społeczne w Warszawie.

 

Wiceszef komisji Sebastian Kaleta, który przygotował raport mówił, że z posiadanych danych wynika, iż 70 mln zł ze 119 mln zł odszkodowań miało trafić do Marzeny K., Janusza P. (…), partnerek Roberta N. i jego wspólnika Janusza P. czy Barbary Z., matki "handlarza roszczeń" Marka M.

 

- To była jedna wielka rodzina reprywatyzacyjna. Imperium Roberta N. tak właśnie funkcjonowało - mówił.

 

"Gdzie wtedy były służby, gdzie była kontrola miejska?"

 

Kaleta zaznaczył, że "od 2011 roku przekazywano 200 mln zł rocznie m.st. Warszawa z Funduszu Reprywatyzacyjnego, (...) z puli centralnej budżetu państwa, i właśnie z tych środków pan Robert N. dostawał od miasta przez szereg lat środki".

 

Wiceszef komisji pytał, "gdzie wtedy były służby, gdzie była kontrola miejska, gdzie były wszystkie instytucje państwowe, które miały obowiązek dbać o majątek publiczny".

 

Przypomniał też, że Robert N. był pełnomocnikiem lub wprost beneficjentem spraw dotyczących Poznańskiej 14, Marszałkowskiej 43, Mokotowskiej 63 i Chmielnej 70. - W trzech z tych spraw komisja już wydała decyzję i stwierdziła, że ta reprywatyzacja była niezgodna z prawem - mówił. Dodał, że każda z tych nieruchomości osobno jest warta kilkadziesiąt milionów złotych.

 

Kaleta zaznaczył, że komisja weryfikacyjna ma informację, iż Robert N. uczestniczył w 46 procesach zwrotu nieruchomości w naturze. Przyznał, że ten majątek może być wart kilkaset milionów złotych. Kaleta przypomniał również, że Prokuratura Krajowa informowała w zeszłym roku, że b. urzędnicy m.st. Warszawa - m.in. b. wiceszef Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. (przebywa w areszcie) usłyszeli zarzuty dot. korupcji "w zamian za wydawanie takich właśnie decyzji odszkodowawczych".

 

"Chodzi o zwiększenia szans Jakiego w wyborach"

 

Obecny na konferencji członek komisji, poseł PiS Jan Mosiński podkreślił, że za czasów prezydentury w Warszawie Lecha Kaczyńskiego "taki proceder nie mógł być możliwy", bo - jak podkreślił - Lech Kaczyński "był bardzo wyczulony na takie działania".

 

Zdaniem Mosińskiego, raport jest odpowiedzią na pytanie, czemu prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce stawiać się przed komisją weryfikacyjną. Według niego wynika to z faktu, że w trakcie pytań do prezydent stolicy pojawiłyby się te m.in. o "imperium Roberta N." i dlatego Gronkiewicz-Waltz "woli nas atakować ze swoich konferencji prasowych".

 

Sprawę skomentował rzecznik m.st. Warszawa Bartosz Milczarczyk. - Osoby, które prowadziły te sprawy zostały od razu zwolnione z urzędu w momencie, kiedy wyszło na jaw, że mogło dochodzić do nieprawidłowości. Prokuratura prowadzi śledztwa - powiedział. Dodał, że przedstawione na konferencji dane prokuratura ma od ok. ośmiu miesięcy.

 

- Dzisiejsza konferencja sprowadza się do tego, aby pan minister Patryk Jaki miał większe szansę o ubieganie się o urząd prezydenta Warszawy - mówił.

 

Reprywatyzacje warszawskich nieruchomości

 

Komisja od początku czerwca ub.r. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

 

Komisja uchyliła już decyzje władz miasta o przyznaniu Maciejowi M. praw do dwóch działek przy ul. Twardej oraz do nieruchomości Sienna 29; o przyznaniu Marzenie K., Januszowi P. i mec. Grzegorzowi M. praw do działki Chmielna 70; o przyznaniu spadkobiercom i Markowi M. praw do Nabielaka 9 (gdzie mieszkała Jolanta Brzeska); o zwrocie spadkobiercom trzech działek na pl. Defilad; o przyznaniu poszczególnym spadkobiercom praw do Poznańskiej 14, Marszałkowskiej 43 i Nowogrodzkiej 6a.

 

Ponadto, komisja weryfikacyjna uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. nieruchomości przy Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa. Komisja zobowiązała też beneficjentów reprywatyzacji do zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!