Sprzedawali komputery z nielegalnym oprogramowaniem m.in. Sejmowi. CBA zatrzymało troje biznesmenów

Polska
Sprzedawali komputery z nielegalnym oprogramowaniem m.in. Sejmowi. CBA zatrzymało troje biznesmenów
CBA

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało troje biznesmenów sprzedających w przetargach instytucjom publicznym komputery z nielegalnym oprogramowaniem. Obniżenie ceny pozwalało im wygrać przetargi na 3 tys. 256 komputerów za 9,5 mln zł, m.in. dla Sejmu.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura powiedział, że troje zatrzymanych zatrzymali agenci z białostockiej delegatury CBA m.in. pod zarzutem oszustwa w celu wyłudzenia zamówień publicznych. Agenci prowadzą przeszukania pięciu miejsc - siedzib firm na terenie województwa mazowieckiego i lubuskiego - zaznaczył.

 

Zaniżali ceny i wygrywali przetargi

 

- Wprowadzali w błąd zamawiające sprzęt instytucje i samorządy co do legalności oprogramowania, przez co zaniżali ceny i wygrywali przetargi. W toku prowadzonego przez CBA śledztwa ustalono, iż zatrzymani uzyskali w ten sposób zamówienia publiczne dotyczące zakupu 3 tys. 256 zestawów komputerowych i komputerów przenośnych o łącznej wartości ponad 9 mln 590 tys. zł - powiedział Kaczorek.

 

Kaczorek wyjaśnił, że firmy zatrzymanych przez CBA osób dostarczyły w latach 2012-16 sprzęt komputerowy do 16 instytucji i samorządów.

 

Komputery wraz z systemem operacyjnym oraz oprogramowaniem biurowym znanej marki, które nie pochodziły z legalnej dystrybucji mają być m.in. w Kancelarii Sejmu, olsztyńskim Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, szczecińskim Pomorskim Uniwersytecie Medycznym, Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz urzędach miast: Poznania, Tych, Radomia i Krakowa.

 

Certyfikaty autentyczności były podrobione

 

- Ustalenia CBA dokonane przy współpracy z wytwórcą oprogramowania wskazują, że certyfikaty autentyczności były podrobione, a klucze nielegalnie generowane - wyjaśnił Kaczorek.

 

Nadzór nad śledztwem CBA objęła olsztyńska prokuratura okręgowe, tam zostaną przewiezieni zatrzymani i prokuratorzy postawią im zarzuty. Zdecydują też o ewentualnych środkach zapobiegawczych, np. poręczeniach majątkowych.

 

Kaczorek zaznaczył, że sprawa nie jest zakończona i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań i postawienia zarzutów.

 

PAP

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!