Norwegowie mogą zabić o 279 wielorybów więcej niż przed rokiem. Rząd podwyższył kwoty połowowe

Biznes
Norwegowie mogą zabić o 279 wielorybów więcej niż przed rokiem. Rząd podwyższył kwoty połowowe
Pixabay

Norweski rząd ogłosił, że zwiększa roczne kwoty połowowe płetwali. Limit wzrósł do 1278 wielorybów, czyli o 279 więcej niż w ubiegłym roku. - Mam nadzieję, że wyższa kwota i łączenie stref połowowych będzie oznaczać dobry sezon dla przemysłu wielorybniczego, że go pobudzi - stwierdził Minister Rybołówstwa i Spraw Wybrzeża Per Sandberg. Popyt na mięso wielorybie wciąż spada.

Norwegia i Islandia są jedynymi krajami na świecie, które zezwalają na połowy wielorybów. Na wieloryby wprawdzie poluje się również w Japonii, ale tam oficjalnie robi się to dla celów badań naukowych, choć wiadomo, że duża część mięsa ląduje na talerzach.

 

Ignorują międzynarodowe konwencje


Oslo od lat ignoruje międzynarodowe konwencje i moratorium z 1986 r. dotyczące połowów wielorybów w celach zarobkowych.

 

Media przypominają, że największy norweski producent wyrobów z wielorybów, Myklebust Hvalprodukter, pogwałcił konwencję o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES), która zabrania handlu wielorybim mięsem w Europie.


Raport Instytutu Opieki nad Zwierzętami, organizacji ProWildlife i OceanCare z połowy 2016 r. wykazał, że Norwegia eksportuje olej z wieloryba do Islandii, Japonii i na Wyspy Owcze.

 

Wielorybnicy narzekają na nieopłacalność połowów


- Nie żyjemy w XIX wieku. To niepojęte, by nowoczesny kraj, jakim jest Norwegia, produkował kosmetyki, których składniki pozyskuje się w tak okrutny przemysłowy sposób - zauważyła Susan Millward z Instytutu Opieki nad Zwierzętami.

 

Choć popyt na mięso wielorybie spada norweski rząd wciąż zwiększa kwoty połowowe. Robi to również wbrew zainteresowaniu branży - wielorybnicy narzekają na coraz wyższe ceny paliwa, a w związku z globalnym ociepleniem wieloryby szukają zimniejszych wód, co oznacza znacznie większą odległość, którą musi pokonać statek wielorybniczy. 

 

W 1950 r. na połowy wyruszyło około 350 statków wielorybniczych. W roku 2017 było ich już zaledwie 11. Liczba zabitych wielorybów również spada: z 660 sztuk w 2015 r. do 432 w roku ubiegłym.

 

"Połów wyłącznie z przyczyn politycznych"

 

Norweski rząd nie liczy się również z ogromną presją społeczeństw i protestami obrońców praw zwierząt. Twierdzą oni, że przyczyną niższych połowów jest nie tyle ich nieopłacalność, co spadek zainteresowania ze strony konsumentów wielorybim mięsem.

 

- Połowy wielorybów są utrzymywane tylko i wyłącznie z przyczyn politycznych i powinny zostać jak najszybciej zakazane - powiedział w AFP Truls Gulowsen z Greenpeace Norawy.

 

Od 2017 r. pod petycją do rządu Norwegii i Komisji Europejskiej, by zakazać rzezi wielorybów, podpisały się blisko trzy miliony osób.

 

90 proc. ofiar połowów to samice, także w ciąży

 

Norweska publiczna stacja telewizyjna NRK pokazała w ubiegłym roku film dokumentalny, w którym ujawniono, iż 90 proc. ssaków padających ofiarą połowów to samice, także te w ciąży.

 

W latach 2002-2015 Norwegia przeznaczyła na eksport ponad 234 ton mięsa płetwala karłowatego. Większość mięsa trafiła do Japonii - 181 ton. Znaczącym odbiorcą jest również Islandia - ponad 33 ton i Wyspy Owcze - ok. 15 ton kg.


thelocal.no, The Guardian, polsatnews.pl 

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze