Na wyświetlaczach w autobusach i tramwajach w Szczecinie "trudne pytania" o szczepionki

Polska
Na wyświetlaczach w autobusach i tramwajach w Szczecinie "trudne pytania" o szczepionki
Facebook.com/Stopstopnop

Reklamy antyszczepionkowe znikną z wyświetlaczy w autobusach i tramwajach w Szczecinie. Ogłoszenia nie naruszają prawa, ale "budzą emocje i są kontrowersyjne". Dlatego Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zasugerował dzierżawcom ekranów rezygnację z kampanii wykupionej przez wrocławską agencję. Wcześniej podobna sytuacja miała miejsce w stolicy Dolnego Śląska.

Na reklamy, w których padały pytania o sens szczepień profilaktycznych, wyświetlane na ekranach w szczecińskich autobusach, zwrócili uwagę internauci.

 

"Nie nawoływali do nieszczepienia się"

 

"Czy możemy zadawać trudne pytania?", "Czy szczepienia powodują choroby?" - takie treści wyświetlane były w autobusach i tramwajach. Ponadto w kampanii były np. pytania o to, czy szczepienia powodują bezpłodność oraz "czy Japonia całkowicie wycofała się ze szczepiń HPV" (pisownia oryginalna - red.).

 

 

- Wszystkie monitory w szczecińskich autobusach i tramwajach są dzierżawione przez podmioty zewnętrzne. W umowie jest m.in. zapis, że ogłoszenia musza być zgodne z prawem. Te ogłoszenia nie łamią prawa, są tam sformułowane zdania pytające - poinformowała polsatnews.pl Hanna Pieczyńska, rzeczniczka miasta Szczecina ds. dróg i transportu miejskiego, która dodała, że reklamy nie nawołują wprost do nieszczepienia.

 

- ZDiTM nie otrzymywał bezpośrednich skarg od mieszkańców, ale zasugerowaliśmy, aby dzierżawca szybciej zakończył kampanię, m.in. po doniesieniach medialnych na temat kontrowersji, jaki ogłoszenia wywołują wśród szczecinian - powiedziała Pieczyńska.

 

Stwierdziła jednak, że plansze znikną z miejskich nośników w najbliższych dniach, być może nawet już w czwartek.

 

- Ponieważ reklamy budziły kontrowersje i skrajne emocje, zasugerowaliśmy dzierżawcom, aby zastanowili się nad zakończeniem kampanii - powiedziała Hanna Pieczyńska.

 

Ogłoszenia miały być wyświetlane w tramwajach do 20 marca, a w autobusach do końca miesiąca.

 

Wrocław "zdjął" antyszczepionkową kampanię

 

Podobna kampania trafiła na ekrany wyświetlaczy w środkach komunikacji we Wrocławiu w lutym tego roku.

 

Ogłoszenia sugerujące negatywny wpływ szczepień przeciwko wirusom HPV zostały wycofane po interwencji partii Razem Wrocław.

 

"Na ekranach multimedialnych w naszych autobusach, które wynajmujemy na zasadach komercyjnych jako przestrzeń reklamową, pojawiła się niedawno kampania dotycząca szczepień HPV i ich skutków dla zdrowia" - przyznało MPK Wrocław na swoim profilu na Facebooku.

 

"Informujemy, że z uwagi na dyskusyjny charakter tego materiału i nie identyfikując się z prezentowaną treścią, podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu jego emisji" - napisało miejskie przedsiębiorstwo na swoim profilu.


Do szczepień w oryginalny sposób zachęcał Główny Inspektor Sanitarny marek Posobkiewicz. Zobacz nagranie "Don Gisu". 

 

 

W ostatnich latach znacznie wzrosła liczba przypadków odmowy przez rodziców i opiekunów zaszczepienia dzieci. Jak wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, w 2017 r. odnotowano 30 089 takich sytuacji, w 2010 r. było ich nieco ponad 3,4 tys.

 

Szczepienia obowiązkowe są bezpłatne. Należą do nich szczepienia przeciw: gruźlicy, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (wzw B), błonicy, tężcowi i krztuścowi, ostremu nagminnemu porażeniu dziecięcemu (poliomyelitis), inwazyjnemu zakażeniu Haemophilus influenzae typu B (Hib), odrze, śwince, różyczce, pneumokokom, ospie wietrznej (w grupach ryzyka).

 

polsatnews.pl, PAP

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze