Morawiecki w Brukseli: budżet UE musi być oparty o zdrowy kompromis. Polska jest na niego gotowa

Świat

Wieloletni budżet UE musi być oparty o zdrowy, dobry kompromis. Polska jest gotowa do tego kompromisu - powiedział w piątek w Brukseli premier Mateusz Morawiecki. Opowiedział się jednocześnie za wyeliminowaniem luki podatkowej w krajach Unii poprzez walkę z unikaniem opodatkowania.

Przed rozpoczęciem nieformalnego spotkania unijnych przywódców, poświęconego m.in. wieloletniemu budżetowi UE po 2020 r. oraz zmianom w funkcjonowaniu europejskich instytucji, szef rządu zwrócił polskim dziennikarzom uwagę na problem luki podatkowej w krajach Unii.

 

"Podatki w Europie"

 

- W całej UE Komisja Europejska określa lukę w podatku VAT na kwotę 155 mld euro - to jest kwota wyższa niż całoroczny budżet UE, a więc częściowe wyeliminowanie tej luki doprowadziłoby do znaczącego wzrostu dochodów wszystkich państw członkowskich i na skutek tego również wzrostu dochodów budżetu UE - wskazał premier.

 

Podkreślił w tym kontekście, że "pewne działania firm, które w Europie prawie wcale nie płacą podatków, powinny być wyeliminowane; Polska bardzo jednoznacznie opowiada się przeciwko rajom podatkowym". "Chcemy prowadzenia realnej polityki przez wszystkie kraje członkowskie w taki sposób, żeby (...) wyeliminować unikanie opodatkowania przez najbogatszą część ludności, bogate bardzo firmy, zazwyczaj firmy międzynarodowe. Dla nas to są bardzo ważne potencjalne nowe źródła dochodów" - mówił Morawiecki.

 

- Wszystko po to, żeby ten nowy budżet UE, który negocjujemy (...) był dla Polski dobry, jak najlepszy, też odpowiadał na wyzwania przyszłości, na konieczność zaalokowania środków na badania, na rozwój, na innowacje - my tego też chcemy, jednak wskazujemy też na to, że budżet musi być otwarty o zdrowy, dobry kompromis; Polska jest gotowa do tego kompromisu - dodał.

 

Morawiecki: pieniądze z eliminacji rabatów

 

Szef rządu podkreślił, że piątkowy nieformalny szczyt UE zainauguruje debatę nad budżetem. - Polska ma bardzo jasno określone cele - zapewnił.

 

Morawiecki zaznaczył, że chcemy utrzymać te cele, które "do tej pory dobrze działały dla Polski". Wśród nich wymienił kontynuację dotychczasowej polityki rolnej i polityki spójności. - Rozumiemy oczywiście również nowe cele, szczególnie przedstawiane przez niektóre państwa członkowskie i wiele z nich również nam się podoba - powiedział.

 

Wśród nowych celów premier wymienił politykę obronną, wspólne działanie w zakresie migracji i pomocy uchodźcom na miejscu.

 

Podkreślił, że na "nowe cele" w unijnym budżecie muszą się też znaleźć "nowe środki". Jak poinformował na czwartkowym spotkaniu z przywódcami krajów członkowskich UE, zorganizowanym przez premiera Belgii Charles'a Michela wspomniał o tym, jakie mogą być źródła nowych środków w unijnym budżecie.

 

- Muszą się one znaleźć zarówno na skutek eliminacji rabatów - niektóre kraje do dzisiaj, tak jak Wielka Brytania od wielu lat, tak też kilka innych krajów korzysta z ulg, z rabatów. Myślę, że rabaty mogłyby powoli odchodzić do przeszłości - ocenił Morawiecki.

 

 

Spotkanie V4

 

Morawiecki w piątek przed rozpoczęciem szczytu spotkał się z pozostałymi przywódcami Grupy Wyszehradzkiej - podała KPRM.

 

Kancelaria premiera podała, że podczas spotkania V4 szef polskiego rządu przekazał informacje o przebiegu czwartkowej kolacji organizowanej z inicjatywy premiera Belgii Charles’a Michela dla wybranych państw członkowskich, podczas której omawiano wieloletnie ramy finansowe po roku 2020.

 

"Polska zaprezentowała stanowisko zgodnie z przekazem uzgodnionym przez członków Grupy Wyszehradzkiej podczas szczytu 26 stycznia: warunki, które musi spełniać przyszły budżet (nowe wyzwania, w tym innowacyjność i obronność, powinny być finansowane przez nowe środki, a nie przesunięcia), eliminacja rabatów, uwzględnienie kontrybucji brytyjskiej po 2020 r. oraz przedkładanie jakości budżetu nad tempem prac" - podała KPRM.

 

Jak dodano, podczas spotkania premier Morawiecki zwrócił też uwagę, że kluczowe jest uzyskanie podpisu i poparcia jak największej liczby państw członkowskich dla stanowiska w sprawie projektu dyrektywy o pracownikach delegowanych.

 

Tydzień na poparcie modyfikacji pisma

 

"Premierzy Grupy Wyszehradzkiej zgodzili się z potrzebą wsparcia tej inicjatywy przez inne państwa like-minded. Uzgodniono, że terminem na uzyskanie dodatkowych podpisów i ewentualnych drobnych, niezbędnych do uzyskania poparcia modyfikacji treści pisma będzie maksymalnie tydzień" - wskazała kancelaria premiera.

 

Podczas piątkowego szczytu unijni przywódcy poza przyszłym budżetem unijnym debatują też o kwestiach instytucjonalnych, w tym o składzie Parlamentu Europejskiego po wyborach w 2019 roku i ewentualnych listach ponadnarodowych.

 

Inną kwestią, którą zajmą się liderzy UE, będzie propozycja "wiodących kandydatów" procedury znanej jako "Spitzenkandidaten", w ramach której europejskie partie polityczne miałyby wskazywać swoich pretendentów do objęcia stanowiska szefa Komisji Europejskiej. Choć zarówno KE, jak i PE mocno popierają ten pomysł, budzi on sprzeciw wielu stolic.

 

PAP

bas/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze