Z powodu nazwiska odmówili 13-latce prawa do zwiedzania. Teraz przeprosili i wręczyli prezent

Polska
Z powodu nazwiska odmówili 13-latce prawa do zwiedzania. Teraz przeprosili i wręczyli prezent
Twitter/J. Scheuring-Wielgus

"Zapewniamy Cię, że dołożymy wszelkich starań, by w przyszłości nikt nie został potraktowany w podobny sposób" - napisał dr Krzysztof Kurek, szef Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Świerku, w liście do uczennicy, której na początku lutego nie chciano wpuścić z wycieczką szkolną do Centrum, bo miała obcobrzmiące nazwisko. Weszła dopiero, gdy jej mama przesłała skan paszportu dziewczynki.

Pracownicy Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Świerku nie chcieli wpuścić dziewczynki, która była w grupie 60 dzieci z Torunia, do obiektu, bo miała "imię i nazwisko brzmiące nie tak, jak u większości Polaków". Zażądali, by udowodniła, że ma polskie obywatelstwo. 

 

Nie wystarczyła im legitymacja szkolna, w której jako miejsce urodzenia dziewczynki wpisano Bydgoszcz. Tłumaczenia nauczycieli też na niewiele się zdały. Uczennicę wpuszczono dopiero, gdy mama dziewczynki dostarczyła skan zdjęcia z paszportu córki.

 

"To haniebne jak potraktowano 13-letnią uczennicę"

 

O skandalu poinformowała wówczas posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. "To haniebne jak potraktowano 13-letnią uczennicę" - napisała. Złożyła w tej sprawie interpelację do ministra energii.

 

Rzecznik prasowy NCBJ Marek Pawłowski potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce. Obiecywał, że dziewczynka zostanie przeproszona.

 

Scheuring-Wielgus: przeprosiny zostały przyjęte

 

Do przeprosin rzeczywiście doszło. "Chociaż jedno dobre info na dzisiaj. 13-letnia dziewczynka, która odczuła co to znaczy dyskryminacja ze względu na narodowość dostała osobiste przeprosiny. Wiem, że zostały przyjęte. NCBJ Świerk Cieszę się, że tak się to skończyło. To dobre zakończenie tej historii - przyznała posłanka, która opublikowała pismo, jakie dyrektor placówki wystosował do dziewczynki. 

Szef NCBJ: sytuacja, do której nigdy nie powinno dojść 

 

"Bardzo przepraszamy Cię za przykrości, których doznałaś podczas wycieczki do NCBJ. Wiem, że w żaden sposób nie zawiniłaś w tej sprawie i posiadałaś wszystkie dokumenty wymagane od uczniów. Mimo to kazano Ci udowadniać swoje polskie obywatelstwo i niepokojono Twoją mamę. Musiała to być dla Ciebie bardzo nieprzyjemna sytuacja, do której nigdy nie powinno dojść. Zapewniam Cię, że dołożymy wszelkich starań, by w przyszłości nikt nie został potraktowany w podobny sposób" - napisał w liście do dziewczynki dr Kurek.

 

Do listu, jako zadośćuczynienie, dołączył książkę Stephena W. Hawkinga "Ilustrowana teoria wszystkiego" oraz grę planszową "Ryzyk Fizyk". "Niech zabawa z przyjaciółmi przy tej grze pozwoli Ci zapomnieć o nieprzyjemnych przeżyciach" - napisał szef NCBJ.

 

Dr Kurek wyraził również nadzieję, że wizyta w NCBJ była dla 13-latki mimo wszystko "interesująca, bo fizyka jądrowa i technologie na niej oparte są fascynującym obszarem nauki". 

 

 

polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze