Gotowość Bundeswehry "niezadowalająca". Brakuje m.in. namiotów i ubrań

Świat
Gotowość Bundeswehry "niezadowalająca". Brakuje m.in. namiotów i ubrań
Pixabay

Niemiecka armia nie jest odpowiednio przygotowana do operacji w ramach sił szybkiego reagowania NATO. Brakuje jej nawet namiotów, kamizelek ochronnych i odzieży zimowej. Resort obrony uspokaja: będziemy gotowi na czas. - Fakt, że brakuje nawet podstawowego wyposażenia pokazuje, w jakim nieszczęsnym stanie znajduje się teraz Bundeswehra - powiedziała Marie-Agnes Strack-Zimmermann z partii FDP.

Bundeswehrze do operacji w ramach sił szybkiego reagowania NATO brakuje nie tylko czołgów i śmigłowców, ale i mniej kosztownego wyposażenia, takiego jak kamizelki ochronne, odzież zimowa czy namioty - informuje dziennik "Rheinische Post", powołując się na raport niemieckiego ministerstwa obrony.


Braki w dziedzinie mobilnego zakwaterowania Bundeswehra będzie miała co najmniej do 2021 roku – wynika z raportu dowództwa wojskowego. W okresie 2018-2020 siłom zdolnym do szybkiego reagowania (tzw. Very High Readiness Joint Task Force) potrzebnych jest ponad 10 tys. namiotów. Do dyspozycji ma jednak tylko 2,5 tys., a na dodatek nie wszystkie nadają się do tego celu. Luki w wyposażeniu dotyczą także kamizelek ochronnych i odzieży zimowej.


Resort obrony uspokaja: będziemy gotowi na czas


- Znajdujemy się obecnie, na początku roku 2018  w okresie przygotowawczym, który polega nie tylko na większej liczbie manewrów wojskowych, lecz także na analizie stanu wyposażenia i ustaleniu skali braków sprzętu - powiedział dziennikarzom rzecznik ministerstwa obrony Jens Flosdorff.


Rzecznik podkreślił, że Niemcy zobowiązały się wobec NATO do przejęcia w 2019 roku kierownictwa sił szybkiego reagowania i oddania do dyspozycji Sojuszu 10 tys. żołnierzy Bundeswehry.


- Będziemy gotowi na czas - zapewnił Flosdorff. Jak dodał, Bundeswehra jest w stanie wypełniać wszystkie aktualne zobowiązania wobec NATO.      

 

"Nie można twierdzić, że Bundeswehra nie ma tego sprzętu na stanie"


Rzecznik wyjaśnił, że jednostki przeznaczone do udziału w siłach NATO mają czas do połowy roku na zgłaszanie zapotrzebowania na dodatkowe wyposażenie. W przypadku namiotów, jak wyjaśnił, chodzi o specjalny rodzaj lekkich i przeznaczonych do szybkiego rozstawiania i składania modeli, dotychczas niestosowanych w niemieckiej armii.  


Flosdorff ostrzegł, by z raportów, dotyczących pojedynczych jednostek nie wyciągać wniosków co do sytuacji w całej Bundeswerze. Zasugerował, że dane opublikowane przez "Rheinische Post" pochodzą z wniosku dotyczącego zapotrzebowania na sprzęt. - Nie można twierdzić, że Bundeswehra nie ma tego sprzętu na stanie - zaznaczył. 


Eksperci: skandal wobec żołnierzy


Na wieść o niedoborze wyposażenia w Bundestagu aż zawrzało. - Takie braki, zwłaszcza w przypadku ważnych projektów NATO, nie mogą być akceptowane - powiedział ekspert SPD ds. obrony Fritz Felgentreu. Również chadecki ekspert Florian Hahn (CSU) domagał się likwidacji luk, tak jak zostało to zapisane w umowie koalicyjnej.


Ostrzej zareagowała ekspertka liberałów Marie-Agnes Strack-Zimmermann, mówiąc o "skandalu wobec żołnierzy" i "haniebnym postępowaniu z sojusznikami z NATO". - Fakt, że brakuje nawet podstawowego wyposażenia pokazuje, w jakim nieszczęsnym stanie znajduje się teraz Bundeswehra, na której latami oszczędzano - powiedziała Strack-Zimmermann. Zapowiedziała, że jej partia - FDP - wystąpi z wnioskiem o utworzenie w komisji obrony specjalnej podkomisji.


"Die Welt": brakuje czołgów, urządzeń noktowizyjnych i broni maszynowej


W 2014 r. NATO utworzyło tzw. szpicę do szybkiego reagowania. Była to odpowiedź na rosyjskie działania na Krymie. Na początku 2019 r. Niemcy mają w nich pełnić czołową rolę.


W ubiegłym tygodniu dziennik "Die Welt" donosił o problemach niemieckiej armii, która nie jest w stanie wypełnić zobowiązań wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego. - Siłom szybkiego reagowania brakuje m.in. gotowych do użycia czołgów, urządzeń noktowizyjnych i broni maszynowej. Marynarka wojenna nie ma z kolei wystarczającej ilości okrętów, których mogła by użyć w krótkim czasie - przyznał parlamentarny pełnomocnik ds. Bundeswehry Hans-Peter Bartels.


Po tych doniesieniach inny rzecznik ministerstwa obrony przyznał, że gotowość operacyjna Bundeswehry jest "generalnie niezadowalająca".

 

Deutsche Welle

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze