Pobity przez policję? Kłopot z zasiłkiem i uciążliwy tartak. "Państwo w Państwie" odpowiada na listy

Polska

Setki listów tradycyjnych i maili w każdym tygodniu; ludzkie dramaty, problemy prawne i poczucie niesprawiedliwości. Jak co tydzień na wybrane przez dokumentalistów redakcji listy odpowiada adwokat - mecenas Marcin Grodzicki.

Porady prawne udzielane na łamach portalu mają charakter ogólny i nie mogą zastąpić bezpośredniego kontaktu z prawnikiem.

Problemy z długami

Elżbieta: bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi w następującej sprawie. Posiadam dłużnika, który od blisko dwóch lat nie uregulował należności z tytułu wystawionej faktury na kwotę ponad 200 000 zł. Wygrałam z nim w Sądzie Okręgowym w tej sprawie. Nakazał mu zapłatę plus odsetki. Jednak dłużnik się odwołał i sprawa jeszcze nie jest prawomocna. Używa wszelkich niestety ścieżek prawnych, aby odwlec sfinalizowanie sprawy. Wobec mnie komornik też prowadzi postępowanie, bo jestem dłużna pieniądze mojemu wierzycielowi 61 tys. zł. Ten komornik zabezpieczył ewentualne wpłaty mojego dłużnika na moje konto. Gdyby on chciał cokolwiek uregulować w stosunku do mnie – zabrałby to komornik. Zatem jeśli mój wyrok w sądzie apelacyjnym uprawomocni się, muszę wystąpić do komornika, aby uruchomił postępowanie egzekucyjne w stosunku do mojego dłużnika. Jak taka egzekucja będzie mogła być realizowana w tym przypadku? Co z uprawnieniami komornika, który zajął konta mojego dłużnika w kwestii moich należności, które wynikać będą z prawomocnego wyroku?

Mec. Marcin Grodzicki: Pani Elżbieto, jak rozumiem, między Panią, a Pani sądowym przeciwnikiem, istnieją dwa zobowiązania. W jednym jest Pani wierzycielem, a w drugim dłużnikiem. Natomiast Pani przeciwnik – na odwrót. Prawo cywilne przewiduje możliwość tzw. „potrącenia”, które polega na wzajemnym rozliczeniu, gdzie jedna ze stron przekazuje drugiej, tylko różnicę między wierzytelnościami. Najlepiej, gdy kompensata jest dowolna, ale można to również zrobić, nie pytając o zgodę drugiej strony. Tutaj dodatkowo sprawę komplikuje proces sądowy i egzekucja. Diabeł tkwi w szczegółach, powinna Pani niezwłocznie skontaktować z adwokatem, który dogłębnie przeanalizowałby sprawę i możliwość zastosowania potrącenia.

 

Kłopot z CEPIKiem

 

Magdalena: witam serdecznie, w związku z nowymi przepisami odnośnie rejestracji samochodów i systemu CEPiK mamy problem z przerejestrowaniem samochodu, który służy nam do celów zarobkowych. Odsyłają nas od urzędu do urzędu i już nie wiemy co mamy robić, czy iść z tym do telewizji, czy ktoś nam będzie w stanie pomóc? Na początku roku kupiliśmy auto ciężarowe. Przez błędy, jakie poczynił wydział komunikacji, odmawiają nam rejestracji samochodu. Każą jedynie czekać. W związku z tym, iż tak jak wspomniałam wcześniej, samochód musi być użytkowany zarobkowo, musimy zalegalizować tachograf, windę itd. To wszystko można zrobić na obecne numery rejestracyjne, ale gdy już uda się przerejestrować samochód, będziemy musieli nanieść wszędzie zmiany, za które będziemy musieli ponownie zapłacić. Nikt nam tych kosztów nie zwróci. Brak możliwości przerejestrowania pojazdu nie wynika z naszej winy. Nie mamy też narzędzi, aby tą sytuację naprawić. Proszę o pomoc.

Mec. Marcin Grodzicki: Załatwienie każdej sprawy administracyjnej, w tym rejestracji pojazdu powinno nastąpić niezwłocznie. Jeżeli, tak jak w Państwa przypadku, rejestracja się przeciąga, powinni Państwo na podstawie art. 37 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, wystosować ponaglenie do organu wyższego stopnia, za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie. W ponagleniu powinni Państwo krótko uzasadnić swoje racje.

 

Brak pensji

 

Małgorzata i Kazimiera: Szanowna Redakcjo, zwracamy się z prośbą o pomoc w sprawie, która toczy się prawie 3 lata, a dotyczy niewypłacenia godzin nadliczbowych za pracę w kuchni w jednym z hoteli. Właścicielem jest wpływowy biznesmen z którym walczymy bezskutecznie u kresu sił. Państwowa Inspekcja Pracy dopatrzyła się nieprawidłowości. Organ ten skierował sprawę do Prokuratury, ale ta umorzyła postępowanie..W obliczu tych faktów, zmuszone jesteśmy prosić Państwa o pomoc. Chodzi o ponad 500 tysięcy złotych. Czekamy na odpowiedź z Państwa strony, bezsilne, zmęczone, oszukane.

Mec. Marcin Grodzicki: Szanowne Panie, wysokość kwoty wskazuje na to, że faktycznie były Pań pracodawca mógł uporczywie naruszać prawa pracy, co może stanowić przestępstwo. Jeżeli doręczono Paniom postępowanie o umorzeniu, znajduje się tam również pouczenia o możliwości jego zaskarżenia. Jednakże należałoby rozważyć wystąpienie z pozwem o zapłatę za godziny nadliczbowe do sądu pracy. Z racji wartości przedmiotu sporu, pozew będzie płatny 5% od kwoty, o które Panie walczą, czyli w tym przypadku – 25 tys. zł. Oczywiście mogą Panie się ubiegać o zwolnienie od tej opłaty. Jeżeli jest Pań kilka powinny Panie rozważyć, wspólny pozew i ustanowienie wspólnego adwokata, który poprowadzi sprawę.

 

Kto mi pomoże?

 

Przemek: jestem po ciężkim wypadku samochodowym. Jestem niepełnosprawny. Miałem wylew krwi do mózgu. Proszę o pomoc, bo jest mi bardzo ciężko. Nikt mi nie pomaga. Muszę sam zarabiać na swoje utrzymanie. Błagam o kontakt ze mną.

Mec. Marcin Grodzicki: bardzo mi przykro, ponieważ choroba jest najgorszą rzeczą, jaka może nas spotkać. Życzę Panu poprawienia stanu zdrowia. W Pana miejscowości, bądź okolicy powinny być placówki pomagające takich osobom, zarówno państwowe, samorządowe, jak i często niezależne – np. fundacje, czy ośrodki wsparcia. Warto byłoby nawiązać z nimi kontakt. Nie chodzi o samo wsparcie materialne, które jest istotne, ale również moralne, duchowe. Czasem najważniejsza jest rozmowa z drugim człowiekiem.

 

Walka o córkę

 

Agata: witam redakcję, jestem 39-letnią pracującą mamą. Przed sądem rejonowym toczy się moja sprawa rozwodowa oraz spór o opiekę nad moją 15-letnią córką. Jej ojciec złożył wniosek o opiekę nad nią. Opinia pani psycholog była taka, że córka jest bardziej związana emocjonalnie z ojcem a nie ze mną. Sąd w ogóle nie bierze pod uwagę tego, że ojciec ma rzadki kontakt z córką, nie pracuje legalnie od czterech lat ,nie ubezpiecza córki, która z nim mieszka, nie gotuje w domu ma kolosalne długi. Rozumiem, że opinia jest opinią, ale nie może być decydującym głosem w przyznaniu opieki. Proszę o pomoc, bo ja już nie wierze w sądy.

Mec. Marcin Grodzicki: na pewno rozwód jest najgorszym dla dziecka rozwiązaniem. Jeżeli jednak sprawia już trafia do sądu, to musi on się oprzeć na opinii jaką Pani przywołuje. Jeżeli ma Pani zastrzeżenia do tej opinii, powinna je Pani powiedzieć sądowi i żądać, aby powstała inna opinia.

 

Państwo w Państwie, polsatnews.pl

kun/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze