"Wielu posłów Nowoczesnej głosowało za moim projektem; jeżeli mam odejść, to oni też"

Polska

- Przypominam, że wielu posłów Nowoczesnej (pięcioro - red.) głosowało za moim projektem nowelizacji ustawy o IPN, więc jeżeli ja jestem winny i mam odejść, to rozumiem, że oni też mają odejść - w taki sposób Patryk Jaki odniósł się w "Gościu Wydarzeń" do słów przewodniczącej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer, która w Polsat News sugerowała usunięcie wiceministra sprawiedliwości z PiS.

- Sugeruję prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu wywalenie go - powiedziała w środę rano o Patryku Jakim Katarzyna Lubnauer w programie "Graffiti".

 

- Są błędy karygodne, są błędy niewybaczalne. To, co zrobił (jako autor nowelizacji - red.), będzie bardzo trudno nadrobić - wyjaśniła szefowa Nowoczesnej. Jak podkreśliła, w wyniku konfliktu na linii Polska-Izrael, hasztag "#PolishDeathCamps" miał około 30 mln odsłon.

 

"To ordynarna manipulacja"

 

- Chcę przypomnieć, że Nowoczesna i wielu dziennikarzy celowo manipuluje, ponieważ ten hasztag, owszem, zyskał na popularności tego konkretnego dnia, ale nie był używany tylko i wyłącznie w świetle negatywnym. Sam go używałem, ale w świetle pozytywnym. Dlatego to ordynarna manipulacja - stwierdzi Patryk Jaki w rozmowie z Beatą Lubecką. 

 

Polityk ocenił, że można byłoby mu stawiać taki zarzut, gdyby wcześniej, zanim przyszedł z projektem ustawy, nie pojawiały się określania "polskie obozy koncentracyjne".

 

- A one pojawiały się i to coraz częściej. Ze statystyk, które zaprezentował wiceminister spraw zagranicznych wynika, że co najmniej raz w tygodniu w Niemczech używane jest określenie "polskie obozy śmierci", bądź jego synonimy - powiedział wiceminister.

 

Pięcioro z Nowoczesnej i dwóch z Platformy

 

Za przyjętą przez Sejm w piątek 26 stycznia, nowelizacją ustawy o IPN było 279 posłów, 5 było przeciw, 130 wstrzymało się od głosu. Nowelę poparło pięcioro polityków Nowoczesnej (Paulina Hennig-Kloska, Michał Jaros, Paweł Kobyliński, Paweł Pudłowski, Marek Sowa) oraz dwóch Platformy (Grzegorz Furgo, Zbigniew Pawłowicz)

 

 

 

Nowelizacja ustawy o IPN przewiduje m.in. kary dla tych, którzy bezpodstawnie przypisują Polsce zbrodnie z okresu II wojny światowej.

 

Za najbardziej kontrowersyjny uchodzi art. 55a. 1. Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie (...) lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości.

 

Planowane zmiany gorąco komentowane są też za granicą. O noweli ostro wypowiedział się Izrael, który twierdzi m.in., że to próba "fałszowania historii".

 

polsatnews.pl, Polsat News 

ml/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze