Rosja została wykluczona z zimowych igrzysk paraolimpijskich w Pjongczangu

Świat
Rosja została wykluczona z zimowych igrzysk paraolimpijskich w Pjongczangu
Reuters

Rosja została wykluczona z rozpoczynających się 8 marca igrzysk sportowców niepełnosprawnych w Pjongczangu - zdecydował Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC). Dopuścił jednak możliwość startu indywidualnych zawodników z tego kraju pod neutralną flagą. To kolejna kara za masowe używanie nielegalnych środków dopingujących.

To już drugie igrzyska, w których nie będą brali udziału niepełnosprawni  sportowcy z Rosji. Najpierw wykluczono ich z udziału w letnich zawodach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. W poniedziałek zabroniono im występować w igrzyskach zimowych w Pjongczangu. Odbędą się one w dniach 8-18 marca.

 

Niepełnosprawni sportowcy pod neutralną flagą 


Niepełnosprawni sportowcy z Rosji będą mogli występować jedynie indywidualnie, pod neutralną flagą ruchu olimpijskiego. W Pjongczangu zabraknie więc sportowców niepełnosprawnych i w pełni sprawnych, także wykluczonych przez MKOL.

 

Sportowcy z Rosji, którzy chcą wystąpić w Korei Płd. muszą jednak spełnić kilka warunków, m.in. przejść w ciągu ostatnich sześciu miesięcy dwa oficjalne badania antydopingowe. Dopuszczeni do rywalizacji mogą zostać rywalizujący z biathlonie, narciarstwie alpejskim, biegach narciarskich, snowboardzie i curlingu na wózkach. Nie będą zaś mieli możliwości wystartować w drużynowej rywalizacji w hokeju na sledgach (rodzaj sanek ze stalowymi łyżwami zamiast płóz).


To kary za to, że rosyjscy sportowcy na masową skalę brali niedozwolone środki dopingujące a władze  pomagały im w tym i tuszowały aferę.


Wcześniej Międzynarodowy Komitet Olimpijski wykluczył rosyjską reprezentację z rozpoczynających się 9 lutego IO w Korei Płd. Kilka dni temu Rosyjski Komitet Olimpijski poinformował, że 169 sportowców z tego kraju zostanie dopuszczonych do zawodów pod flagą olimpijską.

 

Problemy z fiolkami na próbki moczu


Również w poniedziałek Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) poinformowała, że analizuje możliwe problemy z integralnością w przypadku fiolek na próbki moczu, które zostały przeprojektowane po skandalu dopingowym z udziałem rosyjskich sportowców.


19 stycznia, a więc na trzy tygodnie przed rozpoczęciem igrzysk w Pjongczangu, WADA otrzymała wiadomość z akredytowanego laboratorium z niemieckiej Kolonii. Wynikało z niej, że nowe fiolki szwajcarskiej produkcji, wprowadzone we wrześniu 2017 roku, mogą być podatne na ręczne otwieranie po zamrożeniu próbki.


Pojemniki zostały przeprojektowane po skandalu dopingowym w Rosji.


Światowa Agencja Antydopingowa zdecydowała o dochodzeniu w sprawie potencjalnych kłopotów z integralnością w przypadku buteleczek na próbki moczu.

 

Rosjanie mogli potajemnie otwierać fiolki sportowców 


Podczas kontroli antydopingowych pobierane są dwie próbki "A" i "B", z tym, że zazwyczaj "B" jest zamrożona i poddawana analizie tylko wtedy, gdy sportowiec zgłasza wątpliwości co do "A" zawierającej substancję zabronioną.


Wcześniej odkryto, że podczas olimpijskich zmagań w Soczi w 2014 roku Rosjanie byli w stanie potajemnie otworzyć fiolki sportowców i wymienić "zanieczyszczone" na "czyste".


Reuters, PAP, polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze