Straż Marszałkowska z nowymi zadaniami i uprawnieniami. Sejm przyjął ustawę

Polska
Straż Marszałkowska z nowymi zadaniami i uprawnieniami. Sejm przyjął ustawę
Polsat News

Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja. Tomasz Szymański (PO) przekonywał, że to "nowa gwardia pretorian marszałka Sejmu, który będzie decydował, kiedy i wobec kogo można użyć środków przymusu bezpośredniego". - Wymyślacie rzeczy niestworzone, które nie istnieją w tej ustawie - powiedział Arkadiusz Czartoryski (PiS). Za całością ustawy głosowało 270 posłów, 146 - przeciw, trzech się wstrzymało.

Akceptacji większości posłów nie uzyskał wniosek PO o odrzucenie regulacji.

 

Zgodnie z ustawą do zadań Straży Marszałkowskiej należy m.in.: ochrona terenów, obiektów i urządzeń będących w zarządzie Kancelarii Sejmu i zarządzie Kancelarii Senatu, w tym przy użyciu urządzeń służących do rejestracji obrazu i dźwięku, kontrola uprawnień do przebywania na terenach i w obiektach oraz wydawanie przepustek, prowadzenie rozpoznania pirotechniczno-radiologicznego, wykrywanie urządzeń podsłuchowych i konwojowanie wartości pieniężnych, mienia i dokumentów.

 

Szerokie uprawnienia

 

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej wykonując zadania - w myśl ustawy - może m.in.: wydawać polecenia osobom, których zachowanie stwarza lub może stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa, legitymować osoby, dokonywać kontroli osobistej, a także przeglądać zawartość bagaży.

 

Przy wykonywaniu zadań funkcjonariuszom Straży Marszałkowskiej przysługuje prawo użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej.

 

Na etapie prac sejmowych usunięto dwa artykuły znajdujące się w pierwotnie zgłoszonym projekcie, a które wzbudzały kontrowersje. Chodzi o zapisy, który umożliwiały Straży Marszałkowskiej - na polecenie Marszałka Sejmu - pełnienie ochrony posłów i senatorów również poza terenami i obiektami parlamentu w przypadku uzasadnionego zagrożenia ich życia lub zdrowia.

 

Drugi zapis, z którego zrezygnowano, stanowił, że Straż Marszałkowska przy wykonywaniu swoich zadań w szczególnie uzasadnionych przypadkach może korzystać z pomocy osób niebędących funkcjonariuszami, a osoby te mogłyby za taką pomoc otrzymać jednorazowe wynagrodzenie wypłacane ze środków będących w dyspozycji Kancelarii Sejmu.

 

"Nowa specsłużba, mogąca zakuwać w kajdanki"

 

Tomasz Szymański (PO) przekonywał w piątek podczas zadawania pytań poprzedzajacych głosowanie, że na mocy regulacji powstanie "nowa specsłużba, mogąca zakuwać w kajdanki, wyposażona w pałki, miotacze, paralizatory i broń palną"; "formacja która będzie mogła zbierać i przetwarzać dane osobowe bez zgody i wiedzy osób, których to będzie dotyczyło"; "nowa gwardia pretorian marszałka Sejmu, który będzie decydował, kiedy i wobec kogo można użyć środków przymusu bezpośredniego". Dodał, że "nie można z kieszeni Polaków wyciągać pieniądze, by przyodziać formację w stroje paradne, szable i halabardy".

 

Bartosz Józwiak (Kukiz’15) mówił zaś w piątek, że Sejm mógłby w tej sprawie jednomyślnie zagłosować, ale dla niektórych "ważniejsze jest zrobienie PiS-owi na złość, niż stworzenie ustawy o którą Straż Marszałkowska zabiega od lat". "Kto się nie boi głosuje za tą ustawą, kto się boi bo ma nieczyste sumienie, będzie przeciw" - ocenił.

 

"Wymyślacie rzeczy niestworzone"

 

Szef komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych Arkadiusz Czartoryski (PiS) mówił w piątek, że projekt ws. straży był projektem komisyjnym. "Mieliśmy ogromną nadzieję, że w roku stulecia niepodległości (…) uda się wypracować wspólny, poselski dokument - ustawę, która będzie służyła przez wiele, wiele lat wszystkim marszałkom Sejmu i wszystkim parlamentarzystom, którzy będą się zmieniać na przestrzeni lat".

 

- Głoszenie tak nieodpowiedzialnych słów, że jest to projekt, który ma za zadanie służby specjalnej dla pana marszałka jest ogromnym niezrozumieniem, wynika z lenistwa, z niechęci przeczytania dokumentu i ze zwykłej złośliwości, z głupoty - powiedział Czartoryski. - Zgodziliśmy się wszyscy na komisji, że nie jest to służba, która będzie prowadziła jakąkolwiek inwigilację. (…) Wymyślacie rzeczy niestworzone, które nie istnieją w tej ustawie - dodał.

 

Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński podkreślał w Sejmie podczas czwartkowej debaty, że "trzeba wzmocnić Straż Marszałkowską". Podnosił, że Straż Marszałkowska służy wszystkim: posłom, pracownikom zatrudnionym w gmachu Sejmu i Senatu oraz osobom, które odwiedzają parlament. - Tu musi być bezpiecznie. Parlament jest jednym z ważniejszych miejsc w państwie polskim - mówił Zieliński.

 

PAP

paw/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze