"Ktokolwiek w Polsce zakłada nazistowski mundur, wypisuje się z polskiej wspólnoty narodowej". Winnicki przedstawia projekt ustawy

Polska

- Oczywiście my, jako polscy narodowcy, spadkobiercy tej idei, która w najbardziej walnym stopniu ucierpiała podczas II wojny światowej, zdecydowanie potępiamy wszelkie odwołania do ruchów totalitarnych - powiedział w poniedziałek Robert Winnicki. Prezes Ruchu Narodowego przedstawił również projekt ustawy "przeciwko ludobójcom" i propagowaniu nazizmu i komunizmu.

"Superwizjer" TVN24 ujawnił w sobotę wyniki swego dziennikarskiego śledztwa dotyczące działalności niektórych polskich środowisk narodowych, m.in. Stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność". "»Ołtarzyk« ku czci Adolfa Hitlera, płonąca swastyka, »Sieg Heil!«". To dzieje się na spotkaniach polskich neonazistów. Dziennikarzom »Superwizjera« TVN udało się przeniknąć do tego środowiska. Na nagraniach ukrytą kamerą widać, jak ono funkcjonuje" - tak o materiale "Superwizjera" pisze na swych stronach internetowych TVN24.

 

Lider Ruchu Narodowego, poseł niezrzeszony Robert Winnicki odniósł się do materiału w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie. - Jako polscy narodowcy, jako spadkobiercy tej idei, która najbardziej ucierpiała w czasie II wojny światowej, jako Polacy po prostu, całkowicie potępiamy i zawsze potępialiśmy wszelkie odwołania do ruchów totalitarnych - do nazizmu, do komunizmu, do tych doświadczeń, które wytoczyły krew, wymordowały miliony Polaków - podkreślił.

 

- Ktokolwiek w Polsce po II wojnie światowej zakłada nazistowski mundur, czy urządza tak groteskowe wydarzenia jak urodziny Adolfa Hitlera, wypisuje się z polskiej wspólnoty narodowej - oświadczył Winnicki.

 

"Naprawienie poważnej luki"

 

Poseł zaprezentował również projekt zmian w kodeksie karnym. Według projektu art. 256 Kk miałby zostać rozszerzony o nazwiska przywódców totalitarnych i brzmieć: "Kto propaguje, oddaje cześć lub w inny sposób tworzy kult przywódców totalitarnych państw i formacji, w szczególności Adolfa Hitlera, Józefa Stalina, Włodzimierza Lenina, Stepana Bandery, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

 

Zdaniem posła, "jest to naprawienie poważnej luki, która istnieje w polskim prawodawstwie". Zaznaczył, że ważnym elementem powyższego projektu zmiany Kk jest fakt dodania możliwości ścigania sprawców poza terytorium Polski.

 

Winnicki zaapelował do "wszystkich sił politycznych", zarówno parlamentarnych jak i pozaparlamentarnych, o podpisanie się pod projektem nowelizacji KK, zaproponowanej przez Ruch Narodowy.

 

Wiceprezes RN Krzysztof Bosak podkreślił, że jedynym środowiskiem, które rzeczywiście zyskałoby politycznie na całkowitej eliminacji neonazizmu byliby narodowcy. "To my z reguły cierpimy na oskarżeniach o to, że tak naprawdę nie ma różnicy między polskim nacjonalizmem a neonazizmem" - powiedział. Dodał, że zniknięcie zjawiska neonazizmu jest w interesie Ruchu Narodowego.

 

Dziennikarze przypomnieli Winnickiemu, że jako poseł interweniował ws. oskarżonego prezesa stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność", wobec którego toczyło się w Sądzie Rejonowym w Wodzisławiu Śląskim postępowanie o propagowanie totalitaryzmu poprzez rozklejanie naklejek z przekreślonym sierpem i młotem. Winnicki zaprzeczył jakoby znał osobiście prezesa tego stowarzyszenia i był świadomy jego poglądów.

 

Według posła, również nie wiedział o tym jego asystent, który wystąpił w piątek ze stowarzyszenia "Duma i Nowoczesność" po zapowiedziach emisji reportażu.

 

"Nie mam wiedzy, czy to dotyczy całego stowarzyszenia" 

 

Winnicki pytany, czy jest za delegalizacją stowarzyszenia odpowiedział: "na pewno jestem za tym, żeby prokurator i psychiatra zajął się człowiekiem, który ubrany w esesmański mundur podnosi rękę do portretu Adolfa Hitlera i układa swastyki z wafelków". - Natomiast, czy to dotyczy całego stowarzyszenia i wszystkich jego członków, czy nawet większości jego członków, nie mam takiej wiedzy i to jest sprawa do zbadania przez odpowiednie organy - powiedział poseł.

 

Dodał, że "nie widzi sensowności po takiej aferze dalszej działalności stowarzyszenia".

 

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił w sobotę Prokuratorowi Regionalnemu w Katowicach wszczęcie śledztwa ws. publicznego propagowania faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego przez organizację "Duma i Nowoczesność".

 

"Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem. Jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści. Nie ma przyzwolenia na tego typu zachowania i symbole" - napisał w niedzielę premier Mateusz Morawiecki na Twitterze.

 

Szef MSWiA Joachim Brudziński w związku z emisją reportażu "Superwizjera" będzie rozmawiać z szefem policji i prokuratorem krajowym. Minister podkreślił, że w Polsce nie ma przyzwolenia na propagowanie faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Brudziński poinformował ponadto, że rozmawiał z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą na temat "bulwersujących wydarzeń" opublikowanych w programie.

 

Polsat News, PAP

zdr/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze