Kilkaset interwencji strażaków, dziesiątki tysięcy osób bez prądu. Bilans orkanu Fryderyka

Polska

Prawie 700 interwencji straży pożarnej, dwie osoby ranne, zerwane dachy, tysiące osób bez prądu i kolejne ostrzeżenia przed silnym wiatrem dla południa kraju - to bilans orkanu Fryderyka, który przeszedł nad Polską. Rano premier Mateusz Morawiecki wziął udział w odprawie ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego z szefami poszczególnych służb ws. sytuacji pogodowej.

- Prawie 700 interwencji straży pożarnej związanych z orkanem Fryderyka. Najwięcej interwencji było w województwie dolnośląskim, zachodniopomorskim, wielkopolskim, śląskim i w Lubuskiem - powiedział w Polsat News rzecznik komendanta straży pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. 

 

- O godz. 6 rano bez prądu pozostawało 29 178 odbiorców, najwięcej w województwie wielkopolskim - podało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. 

 

 

Wszystkie główne linie kolejowe sa przejezdne. Lotniska funkcjonują bez zakłóceń. Wszystkie drogi krajowe są przejezdne, choć występują miejscowe utrudnienia - dodało RCB.

 

Kilkadziesiąt uszkodzonych budynków

 

Jak powiedział Frątczak, większość interwencji strażaków polegała na usuwaniu setek połamanych i powalonych przez wichurę drzew, które tarasowały wiele ulic, dróg i szlaków kolejowych.

 

- Na szczęście nikt nie zginął, dwie osoby zostały lekko ranne – to osoby, które poróżowiały autobusami, które zostały wczoraj w woj. wielkopolskim przez silną wichurę zepchnięte do rowów. Silny wiatr, to również 65 uszkodzonych budynków, z czego 45 to budynki mieszkalne. Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Stroniach Śląskich w woj. dolnośląskim, gdzie wichura zerwała dach z powierzchni kilkuset metrów kwadratowych w budynku wielorodzinnym. Zamieszkiwało go 15 rodzin. Nikomu nic się nie stało, a budynek został zabezpieczony - powiedział Frątczak. 

 

Podziękowania od premiera

 

W piątek rano szef rządu Mateusz Morawiecki na Twitterze podziękował "wszystkim, którzy pracowali i pomagali tej nocy". 

 

"Priorytet - jak najszybsza pomoc poszkodowanym" - napisał premier.

 

Podkreślił, że wraz z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Joachimem Brudzińskim na bieżąco monitorują sytuację w kraju w związku z orkanem Fryderyka.

 

 

 

Po naradzie z szefami służb, premier, również ws. sytuacji pogodowej, spotkał się z ministrami: obrony Mariuszem Błaszczakiem, zdrowia Łukaszem Szumowskim oraz energii Krzysztofem Tchórzewskim. 

 

 

Dodatkowi pracownicy i linia do zgłaszania szkód w PZU

 

"PZU przeznaczyło dodatkowe zasoby osobowe do obsługi szkód po przejściu orkanu Fryderyka. Skala zgłaszanych szkód po wystąpieniu tego wiatru i silnych opadach śniegu jest wyższa niż zwykle o tej porze roku. PZU jest w pełni przygotowane na obsługę szkód. Dysponujemy środkami, które pozwolą szybko zareagować na tę trudną sytuację. Żaden poszkodowany klient PZU nie pozostanie bez naszej pomocy" - napisała spółka w komunikacie.

 

PZU przypomniało, że ubezpieczeni, których domy zostały uszkodzone, powinni "starać się minimalizować straty po żywiole i zapobiegać powiększaniu zniszczeń". "Nie ma przeszkód, aby po wykonaniu dokumentacji zdjęciowej np. telefonem komórkowym, nie czekając na wizytę rzeczoznawcy, przystąpić do sprzątania i zabezpieczania uszkodzonego mienia. Przykładowo, w miarę możliwości można prowizorycznie zabezpieczyć dach" - dodała spółka.

 

PZU przekazało, że szkody można zgłaszać m.in. dzwoniąc pod numer infolinii 801-102-102, gdzie uruchomiono dodatkową linię do zgłaszania szkód lub osobiście w placówkach.

 

Spółka zachęca również do skorzystania z usługi wyliczenia wartości szkody już podczas telefonicznego jej zgłoszenia. Można też zrobić to samodzielnie przy użyciu aplikacji mobilnej https://www.pzu.pl/samoobslugaszkody . Pozwala ona wyliczyć wysokość odszkodowania bez oględzin miejsca zdarzenia przez rzeczoznawcę PZU.

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP

 

 

luq/ml/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze