Karczewski o głosowaniu ws. Koguta: prawo powinno być równe wobec wszystkich

Polska
Karczewski o głosowaniu ws. Koguta: prawo powinno być równe wobec wszystkich
PAP/Radek Pietruszka

- Próbowałem namawiać senatorów do tego, abyśmy wydali taką opinię, która pokazałaby, że wszyscy są równi wobec prawa - powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) po tym, jak Senat nie zgodził się na zatrzymanie Stanisława Koguta. - Paradoks polega na tym, że PiS-owska prokuratura, oskarżyła senatora Koguta, a PiS na sali senackiej go obronił - skomentował głosowanie Bogdan Klich (PO).

- Zarzuty są poważne, doszło do aresztowania osoby, w stosunku do której są dużo mniejsze zarzuty, do syna - powiedział Karczewski dziennikarzom. - W moim osobistym odczuciu prawo powinno być równe wobec wszystkich - i w stosunku do syna, i w stosunku do ojca, no ale ojciec jest senatorem i został przez senatorów obroniony - dodał.

 

- To przecież decyzja nie o natychmiastowym aresztowaniu, tylko o tym, że Senat wydałby decyzję o tym, aby taką decyzję ostateczną wydał sąd - powiedział.

 

Wspomniał prof. Zbigniewa Religę, który odmówił przyjęcia darowizny dla swej fundacji z powodu podejrzenia, że pieniądze "mogą być nieuczciwe".

 

- Życie powinno być uczciwe, wszyscy powinni być mierzeni tą samą miarą i wszyscy powinni w życiu i swojej działalności, nawet dobrej, charytatywnej, postępować zgodnie z prawem - oświadczył.

 

Nie chciał oceniać kosztów wizerunkowych, jakie może oznaczać dla PiS decyzja Senatu, który nie zgodził się zatrzymanie i areszt Koguta, na którym ciążą zarzuty korupcyjne.

 

 

Pęk: nie ma mowy o obronie "swoich"

 

Odmiennego zdania niż marszałek Karczewski jest senator PiS Marek Pęk. - Obrony nie ma, bo pan senator zrzekł się swojego immunitetu skutecznie i błyskawicznie został zawieszony w prawach członka partii, przestał być przewodniczącym komisji infrastruktury. On jest do dyspozycji wymiaru sprawiedliwości. Senatorowie, jak wynika z głosowania, nie zgodzili się na jego aresztowanie. Więc teraz po stronie prokuratury jest przemyślenie tego, jak skutecznie podejmować dalsze czynności wobec senatora Koguta bez aresztowania go. Myślę, że możliwości jest wiele - powiedział Pęk.

 

Skomentował też zapowiedź listu Jarosława Kaczyńskiego do członków partii w sprawie piątkowego głosowania w Senacie. - Ja wiem, że w historii PiS, Porozumienia Centrum, była praktykowana taka forma komunikacji partii z parlamentarzystami. Musimy pamiętać o tym, że kierownictwo PiS wyznacza pewien standard postępowania, standard bardzo wysoki w tym przypadku. Wydaje mi się, że tu nastąpiło jakieś rozminięcie się tych standardów. Natomiast jaka będzie treść listu i konsekwencje, to już trzeba o to pytać ścisłe kierownictwo (PiS) - powiedział PAP senator PiS Marek Pęk.

 

 "Nie chcieliśmy być postrzegani jako zespół kolesiowski"

 

Senator PiS Jan Żaryn powiedział dziennikarzom po głosowaniu, że wszyscy senatorowie, a na pewno senatorowie PiS, "stanęli przed bardzo poważnym dylematem".

 

Jak mówił, z jednej strony stanowisko prokuratury przedstawione Senatowi, zawierało "bardzo dużo mankamentów, bardzo dużo słabo udowodnionych wątków, żeby nie powiedzieć niechlujstwa". - Ale z drugiej strony te niedomogi prokuratury, był kontrowane bardzo istotną kwestią - nie chcieliśmy być postrzegani jako zespół kolesiowski, który blokuje sąd - zaznaczył Żaryn.

 

Podkreślił, że sąd jest instancją, która ma ostatecznie zdecydować, czy należy zatrzymać i aresztować senatora Koguta, czy nie.

 

- To głosowanie, przynajmniej po stronie PiS, jest konsekwencją właśnie tego "kolebania się", między tymi dwoma poważnymi kwestiami. Z jednej strony trudno wpisać się w ścieżkę dowodową prokuratury, bo ta jest marna, z drugiej strony, nie chcemy być postrzegani, jako strona, która blokuje niezawisły sąd przed wyrażeniem ostatecznej decyzji - powiedział Żaryn.

 

PO głosowało "z własnym sumieniem i ustaleniami klubowymi"

 

Senator PO Bogdan Klich pytany o wynik głosowania podkreślił, że "to jest bardzo trudna sprawa". - Ale to PiS podjął decyzję - zauważył.

- To PiS rozstrzygnął, że senator Kogut nie będzie ani zatrzymany, ani aresztowany - stwierdził senator PO.

 

Jak dodał, "cały paradoks polega na tym, że PiS-owska prokuratura, która działa na zamówienie polityczne, oskarżyła senatora Koguta, a PiS na sali senackiej go obronił".

 

- Nie bardzo rozumiem tę sprzeczność pomiędzy działaniem prokuratury, która jest podporządkowana władzy politycznej PiS-u i senatorów, przynajmniej tej części, która się zdecydowała na obronę senatora Koguta. Albo jedno, albo drugie - dodał Klich.

 

Przyznał, że PO głosowało "z własnym sumieniem i ustaleniami klubowymi".

 

 

 

 

Prokuratorzy przekonują, że istniała konieczność aresztowania ze względu na dobro śledztwa. Zapewniają jednak, że decyzję Senatu szanują.

 

Prokuratura: istnieje obawa utrudniania śledztwa przez Koguta

 

- Szanujemy podjętą przez Senat decyzję, będziemy oczekiwali na jej doręczenie. Gdy już ona wpłynie, prokurator podejmie wobec senatora Koguta stosowne kroki procesowe. Planuje przede wszystkim wobec senatora wydać postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przesłuchać go w charakterze podejrzanego - powiedział  rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach Waldemar Łubniewski.

 

Prokuratura przekonuje, że chciała zgody na zatrzymanie i aresztowanie senatora, bo "w realiach tej sprawy zachodziła taka potrzeba" - w opinii śledczych, aresztowanie Koguta było konieczne, aby zabezpieczyć prawidłowy tok śledztwa.

 

- Uważamy, że po stronie senatora Koguta istnieje uzasadniona obawa podjęcia bezprawnych działań, mających na celu utrudnianie śledztwa - powiedział prok. Łubniewski.

Wskazał, że za zarzucane Kogutowi przestępstwa może grozić surowa kara - do 12 lat więzienia. Podkreślił też, że przestępstwa zarzucane Kogutowi są ściśle powiązane z zarzutami, postawionymi już w tym śledztwie pięciu innym osobom. Cztery z nich zostały aresztowane.

 

- Co dla nas niezwykle istotne, sąd (rozpoznający wnioski o aresztowanie) podzielił argumenty prokuratura, że w przypadku tych osób zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez nich zarzucanych im czynów - podkreślił rzecznik.

 

W grudniu ub.r. CBA zatrzymało pięć osób podejrzewanych o korupcję, w tym m.in. syna senatora Koguta - Grzegorza, który jest wiceprezesem zarządu małopolskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym; prezesem tej fundacji jest senator Kogut.

 

Prokuratura chce postawić zarzuty również senatorowi Kogutowi, który już sam zrzekł się immunitetu chroniącego parlamentarzystę i został przez PiS zawieszony w prawach członka partii.

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze