"Wobec realnych problemów pan milczy, a nie ma pan zahamowań, żeby wytoczyć działa kłamliwych oskarżeń wobec Polski". Saryusz-Wolski do Timmermansa

Świat
"Wobec realnych problemów pan milczy, a nie ma pan zahamowań, żeby wytoczyć działa kłamliwych oskarżeń wobec Polski". Saryusz-Wolski do Timmermansa
WikimediaCommons/European People's Party/CC BY 2.0

Wobec realnych problemów korupcji, naruszeń rządów prawa na Malcie, pan milczy, a nie ma pan zahamowań, żeby wytoczyć działa kłamliwych oskarżeń wobec Polski - napisał w środowym liście do wiceszefa KE Fransa Timmermansa, europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

List Saryusz-Wolskiego - europosła i b. kandydata rządu Beaty Szydło na szefa Rady Europejskiej ma związek ze środową decyzją Komisji Europejskiej o uruchomieniu art. 7 traktatu UE wobec Polski. KE dała jednocześnie Warszawie trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji w sprawie praworządności. Wiceszef KE Frans Timmermans, uzasadniając postanowienie Komisji, mówił m.in, że niezależność wymiaru sprawiedliwości w Polsce staje pod znakiem zapytania.

 

"Przepisuje Pan słowo w słowo fałszywe zarzuty polskiej totalnej opozycji"

 

Saryusz-Wolski zarzuca Timmermansowi w swym liście, że "milczy i nie uruchamia procedury" wobec "realnych problemów korupcji, naruszeń rządów prawa na Malcie". "Czy dlatego, że jest to rząd pańskiej rodziny politycznej, socjalistów?" - pyta polityk i dodaje, zwracając się do unijnego komisarza: "Nie miał Pan takich zahamowań, by wytoczyć działa kłamliwych oskarżeń wobec Polski, przepisując słowo w słowo, »copy-paste«, fałszywe zarzuty polskiej totalnej opozycji, broniącej patologii minionych rządów i pozostałości po komunizmie".

 

"Nazywam to »paradoksem Timmermansa«. Po pierwsze, milczeć w sprawie korupcji w łonie własnej, socjalistycznej rodziny. Po drugie, atakować tych, którzy mając demokratyczny mandat, naprawdę korupcję zwalczają, reformując chory, obarczony patologiami system sądowy w Polsce, niezreformowany od czasów komunizmu, niezlustrowany, obciążany powiązaniami z »ośmiornicą warszawską«, po trzecie, stawać po stronie tych, którzy chcą chronić i konserwować patologie polskiego sądownictwa" - napisał Saryusz-Wolski.

 

"To dokończenie nieskończonej rewolucji Solidarności"

 

Według niego, "to zaiste odwrócona hierarchia wartości". "To głębokie niezrozumienie, że w Polsce dokonuje się sanacja chorego państwa i wymiaru sprawiedliwości. To dokończenie nieskończonej rewolucji Solidarności, spóźnione o 25 lat, a nie naruszenie zasad demokracji i rządów prawa" - przekonuje europoseł.

 

Art.7 unijnego traktatu mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych. Decyzja w tej sprawie, która jest podejmowana przez kraje większością czterech piątych, nie wiąże się jeszcze z sankcjami, ale jest krokiem na drodze do nich. Same sankcje są mało prawdopodobne, bo wymagają jednomyślności, ale już uruchomienie art. 7 jest bezprecedensowym krokiem w historii UE.

 

Saruysz-Wolski został w 2014 r. po raz trzeci wybrany z listy PO do Parlamentu Europejskiego. 4 marca 2017 r. MSZ zgłosiło jego kandydaturę na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, jako konkurenta dla ubiegającego się o reelekcję Donalda Tuska. Jeszcze tego samego dnia europoseł został usunięty z Platformy Obywatelskiej; utracił też stanowisko wiceprzewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. Przestał być także członkiem frakcji EPL w europarlamencie.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze