CBA zatrzymało pięć osób, w tym syna senatora PiS. "Korupcyjne śledztwo na dużą skalę"

Polska

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek pięć osób podejrzewanych o korupcję, m.in. syna senatora PiS Stanisława Koguta - Grzegorza. Biuro podejrzewa ich o przyjęcie 1,17 mln zł korzyści majątkowych. - To jest uderzenie we mnie. (...) To atak na mnie i na fundację od 20 lat pomagającą niepełnosprawnym - mówi senator Kogut i zapowiada, że będzie walczył o godność rodziny i fundacji.

CBA w Warszawie zatrzymało założyciela i prezesa znaczącego inwestora na rynku nieruchomości Griffin Real Estate Przemysława G. i członka zarządu developera Echo Investment Mikołaja M., a w Krakowie prezesa zarządu spółki Małopolskie Dworce Autobusowe Grzegorza F, biznesmena Marcina Sz. oraz Grzegorza K., który jest wiceprezesem zarządu małopolskiej fundacji - wynika z informacji uzyskanych przez PAP w Biurze i prokuraturze Krajowej.

 

Śledztwo trwało rok

 

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany na wtorkowym briefingu, czy rozmawiał już z ojcem zatrzymanego senatorem Stanisławem Kogutem, odpowiedział, że jeszcze nie. Jak przypominają media Grzegorz K. został w 2010 r. skazany za ustawianie meczów piłkarskich.

 

- Śledztwo własne CBA prowadzone przez funkcjonariuszy z delegatury w Krakowie dotyczy przyjmowania korzyści majątkowych na łączną kwotę 1 mln 170 tys. zł - powiedział Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura. Zaznaczył, że do zatrzymań doszło w wyniku ich własnych działań operacyjnych i śledczych. - Były one prowadzone od roku w dwu wątkach korupcyjnego śledztwa na dużą skalę - wyjaśnił.

 

Kaczorek poinformował, że śledztwo dotyczyło podejmowania się od listopada 2015 do grudnia 2016 roku pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe i powoływaniu się na wpływy w instytucjach państwowych oraz samorządowych województwa małopolskiego oraz udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne w związku z pełnieniem tych funkcji.

 

Przeszukano 30 miejsc w całym kraju

 

Agenci CBA przeszukali ponad 30 miejsc w kraju - w Warszawie, w Kielcach i woj. małopolskim - m.in. mieszkania i biura zatrzymanych, ale też dom senatora PiS i jego biura senatorskie w Małopolsce. CBA przeszukiwało też i zabezpieczało dokumenty mające związek z działalnością korupcyjną, o którą podejrzewani są zatrzymani w warszawskich siedzibach Polskich Kolei Państwowych, firmy Griffin Real Estate i firmy deweloperskiej Echo Investment.

 

- Zatrzymani przez CBA usłyszą w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach zarzuty przestępstw o charakterze korupcyjnym - powiedział prok. Arkadiusz Jaraszek z biura prasowego Prokuratury Krajowej.

 

O zarzutach dla zatrzymanych - dopóki sami ich nie usłyszą - nie chciał mówić rzecznik katowickiej prokuratury regionalnej Waldemar Łubniewski. 

 

CBA w domu senatora

 

- Po zakończeniu czynności przez CBA zatrzymani zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Katowicach i tu zostaną im przedstawione zarzuty w sprawie o charakterze korupcyjnym - powiedział.

 

Zaznaczył, że po postawieniu zarzutów zostaną oni przesłuchani jako podejrzani.

 

Przeszukania CBA zmierzają do zabezpieczenia dokumentacji, kluczowej z punktu widzenia prowadzenia tego postępowania - dodał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Według nieoficjalnych informacji PAP CBA weszło też do domu ojca zatrzymanego wiceprezesa fundacji - małopolskiego senatora PiS.

 

Prokuratura zapowiada jeszcze we wtorek kolejne działania w tej sprawie.

 

"To niszczenie uczciwych ludzi"

 

- Komuś przeszkadza, że pomagam ludziom; to atak na mnie i na fundację od 20 lat pomagającą ludziom niepełnosprawnym, to mój komentarz - powiedział PAP senator Stanisław Kogut po informacji o zatrzymaniu przez CBA jego syna. - To jest uderzenie we mnie, w senatora Koguta, nie kogo innego. Uderzenie w to, że tyle ludziom niepełnosprawnym się pomaga. Dla mnie to jest wstyd i hańba, nie będę tego komentował - powiedział PAP senator Kogut.

 

Jak dodał: zleciłem, żeby wszystkie dokumenty przekazano, my mamy wszystko idealnie czyste.

 

- Jestem za tym, żeby wszystkie sprawy wyjaśnić, ale dość tego, żeby niszczyć uczciwych ludzi. Dla mnie to jest skandal. To jest atak na moją osobę. Jest to atak na to, że od 20 lat pomagam biednym ludziom. I od razu się nagłaśnia. Czy to nie można wezwać ludzi, żeby powiedzieli, o co chodzi, pokazali dokumenty, umowy, przelewy? My mamy wszystkie dokumenty w porządku, mamy doktorów prawa zatrudnionych, czy oni myślą, że do łapy ktoś bierze? - mówił senator.

 

"To nie można chodzić i prosić?"

 

- Uderza się we mnie i w moją rodzinę. Najlepiej by było, jakbym nic nie robił i klakierował? Co są winne dzieci, co jest winna rodzina? Niech uderzą we mnie - przekonywał senator. - Jak komuś zależy, żeby Kogut nie startował w polityce, niech powiedzą, nie będę startował - dodał.

 

Jak podkreślił, "będzie walczył o godność swoją, fundacji i swojej rodziny".  - Mam czyste sumienie i udaną rodzinę. Mój syn to super uczciwy chłopak, duszą i sercem zaangażowany w fundację. To nie można chodzić i prosić? - można, każdy może prosić, z czego fundacja by żyła, gdyby nie można było prosić - argumentował polityk.

 

Senator Kogut prowadzi w Stróżach (woj. małopolskie)Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której jest prezesem zarządu. Według danych ze strony, w ramach struktur fundacji działają m.in. Hospicjum im. Chrystusa Króla - stacjonarne i domowe; ośrodek rehabilitacyjny dla osób chorych na stwardnienie rozsiane; ośrodek sportowo-rehabilitacyjny; Warsztaty Terapii Zajęciowej; Zakład Aktywności Zawodowej; Centrum Szkoleniowo-Rehabilitacyjne im. Ojca Pio.

 

PAP

luq/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze