Nie pomógł wójt, nie pomógł ksiądz. Do nawiedzonego domu na Mazurach przyjechał egzorcysta

Polska

Do domu, w którym - według zamieszkujących go osób - straszy, przyjechał egzorcysta. Ma on pomóc rodzinie Pokropskich z Turzy Wielkiej (woj. warmińsko-mazurskie) przegonić "demona". Jak twierdzą, to ich ostatnia deska ratunku, bo duch stał się niebezpieczny.

Rodzina twierdzi, że coś nawiedza ich mieszkanie już od kilku tygodni. Zaczęło się od pukania do drzwi. Gdy je otwierali okazywało się, że nikogo za nimi nie było. Teraz zrobiło się o wiele bardziej groźnie.

 

- Mamy "kumpla", który się do nas wprowadził i nas straszy. Nie daje nam spokoju, nie daje nam żyć, wygania nas z domu, bo rzuca przedmiotami, a ostatnio przeniósł się na noże - powiedziała Krystyna Pokropska, mieszkanka nawiedzonego domu.

 

"Krzyż się odwrócił"

 

Jak twierdzi Daniel Zdanowski, dziennikarz portalu "Działdowo dla nas" krzyż powieszony w lokalu jeszcze niedawno wisiał prosto, a teraz jest umieszczony odwrotnie.

 

- Nie wiem co się stało, ale się odwrócił. Niesamowite - powiedział dziennikarz.

 

Rodzina wezwała na pomoc miejscowego proboszcza. Próbowali przegonić złe siły stosując święconą wodę, krzyże, ale jak mówią, nic to nie dało. Wezwali więc na egzorcyzmy pastora.

 

Pomóc ma wspólna modlitwa

 

- Sam strach i cała ta presja jest pewnego rodzaju krzywdą psychologiczną, którą trudno jest umniejszać w jakikolwiek sposób. Wielokrotnie zetknąłem się z sytuacjami, gdzie ludzie doświadczali obrażeń w wyniku działań demonów - powiedział Leszek Korzeniecki, pastor Kościoła Chrześcijańskiego ZOE w Węgorzewie.

 

Pomóc ma przede wszystkim wspólna modlitwa.

 

Rodzina już dwukrotnie uciekała w obawie o swoje zdrowie do ośrodka Caritasu. Dziś zamierzają wrócić do swojego domu.

 

polsatnews.pl, Polsat News

nro/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze