Waszczykowski powoływał się na ekspertyzy, których nie posiada. Sąd uznał, że ekspertyzy są i resort musi je udostępnić

Polska
Waszczykowski powoływał się na ekspertyzy, których nie posiada. Sąd uznał, że ekspertyzy są i resort musi je udostępnić
PAP/Paweł Supernak

Szef MSZ Witold Waszczykowski stwierdził, że MSZ posiada ekspertyzy mówiące o tym, że Tusk został wybrany szefem RE w sposób, który można zakwestionować na poziomie prawa europejskiego. Sieć obywatelska Watchdog zażądała ich ujawnienia, MSZ odmówiło. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał jednak, że ekspertyzy to informacja publiczna i musi zostać udostępniona.

Szef MSZ Witold Waszczykowski stwierdził w programie telewizyjnym, że przegrana Jacka Saryusza-Wolskiego, który ubiegał się o stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej jest przejawem podwójnych standardów i "dwulicowości" Unii Europejskiej oraz, że MSZ "posiada ekspertyzy" mówiące o tym, że Tusk został wybrany w sposób, który można zakwestionować na poziomie prawa europejskiego.

 

- (…) będziemy tłumaczyć (…) że doszło do fałszerstwa - zapewniał Waszczykowski powołując się na posiadane ekspertyzy. Sieć obywatelska Watchdog zażądała ujawnienia tych analiz. Ministerstwo Spraw Zagranicznych odmówiło jednak twierdząc, że są to opinie, których nie zamawiało, a zostały one przekazane do resortu dobrowolnie. Według resortu dokumenty takie nie stanowią własności MSZ i ministerstwo nie może ich udostępnić.  

 

Ekspertyz MSZ nie ma, a nawet jak są, to nie może ich udostępnić

 

Sieć Watchdog złożyła skargę na MSZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygnatura sprawy II SAB/Wa 223/17). MSZ tłumaczył się, że: "zgodnie ze stanem faktycznym przedstawionym Skarżącemu, projekty dwóch ekspertyz zostały przedstawione W. Waszczykowskiemu jako osobie fizycznej i zostały zwrócone ich autorom. Stanowiły de facto dokumenty prywatne, których własność pozostała przy autorach. Tym samym Organ nie tylko nie ma prawnej możliwości ich udostepnienia, ale także możliwości fizycznej, gdyż ich nie posiada".

 

MSZ dodatkowo wskazał, że: "nawet gdyby przyjąć, iż przedmiotowe ekspertyzy zostały przez ich autorów jako osoby fizyczne przekazane Organowi a nie osobie fizycznej, to jako dokumenty prywatne, nie mogą zostać udostępnione. Fakt przekazania dokumentu prywatnego do Organu nie oznacza, iż nabiera on cech dokumentu urzędowego. Przeciwnie, pozostaje materiałem prywatnym, wyjętym z normowania przez ustawę o dostępie do informacji publicznej".

 

Przy okazji radca prawny reprezentująca MSZ, wniosła o obciążenie stowarzyszenia kosztami postępowania, co - jak zauważa Watchdog  - jest to niedopuszczalne w postępowaniu przed wojewódzkim sądem administracyjnym.

 

WSA: ekspertyzy zostały użyte w »obrocie publicznym«

 

WSA w Warszawie wydał 17 października 2017 r. wyrok (II SAB/Wa 223/17), w którym stwierdził, że: "żądana informacja, w postaci ekspertyz, dotyczących wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej, stanowi informację publiczną wobec brzmienia art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. a udip, który stanowi, że udostępnieniu podlega informacja publiczna, o polityce wewnętrznej i zagranicznej państwa, a w szczególności o zamierzeniach władzy wykonawczej oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. b, tj. stanowisku zajętym przez funkcjonariuszy publicznych w sprawach o charakterze publicznym. Minister Spraw Zagranicznych w wywiadzie udzielonym w komercyjnej telewizji powołał się na żądane ekspertyzy, użyte one zostały do zaprezentowania publicznego stanowiska ważnego przedstawiciela władzy wykonawczej. Ekspertyzy zostały użyte w »obrocie publicznym«, a więc służy do wypracowania stanowiska zaprezentowanego opinii publicznej" - napisał sąd.

 

"Nieprzekonujące są więc wyjaśnienia organu, że przedstawione ekspertyzy mają charakter prywatny. To, że nie zostały one sporządzone na zlecenie organu oraz nie zostały one opłacone przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie przesądza o tym, że mają one charakter wewnętrzny, ponieważ dla ich ujawnienia decydujące znaczenie posiada fakt ich użycia dla publicznego zaprezentowania stanowiska Ministra Spraw Zagranicznych" - stwierdzono.

  

WSA: treść ekspertyz i ich autorstwo to informacja publiczna


Sąd wskazał także, że: "celem przepisów o dostępie do informacji publicznej jest poddanie społecznej kontroli organów władzy. W omawianym zakresie udostępnienie ekspertyz, służących do wypracowania stanowiska centralnego organu administracji rządowej, jakim jest Minister Spraw Zagranicznych, pozwoli ocenić na ile prezentowane stanowisko istotnie poparte było wiedzą fachową oraz wykorzystane ekspertyzy były wiarygodne".


WSA w Warszawie podkreślił znaczenie dostępności "ekspertyz Waszczykowskiego" w kontekście sprawdzenia prawdziwości słów, wypowiadanych przez polityka. W konkluzji sąd wskazał, że "zarówno treść ekspertyz, ich autorstwo, stanowią informację publiczną".


Wyrok WSA w Warszawie jest nieprawomocny.

 

polsatnews.pl

grz/hlk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie