Dworczyk potwierdza: "nie będzie nominacji generalskich 11 listopada". "Są bardzo potrzebne"

Polska
Dworczyk potwierdza: "nie będzie nominacji generalskich 11 listopada". "Są bardzo potrzebne"
Polsat News

Urzędnicy Kancelarii Prezydenta potwierdzili, że w sobotę nie będzie wręczenia nominacji generalskich - poinformował w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News wiceminister obrony Michał Dworczyk. Jego zdaniem potrzeba awansów wynika m.in. z wakatów na ważnych stanowiskach w strukturach NATO. "Aby je obsadzić potrzebni są oficerowie w stopniu generała".

Awanse genralskie nie nastąpią 11 listopada.

 

Kancelaria potwierdziła, resort obrony przyjął

 

- Wiemy to po przekazaniu informacji przez urzędników Kancelarii Prezydenta - powiedział Dworczyk.

 

Wiceminister obrony przyznał co prawda, że awanse generalskie są domeną i prerogatywą prezydenta, ale zaznaczył także, że "to nie jest żaden rodzaj nagrody jakiegoś wyróżnienia to jest element rozwoju wyższego oficera".

 

W chwili obecnej 14 takich oficerów czeka na nominacje na stopień generała.

 

- Jest grupa oficerów, o awans których wnioskował minister obrony. Przekazane zostały wszystkie dokumenty. Czekamy na decyzję pana prezydenta. Te awanse są bardzo potrzebne, dlatego, że ci oficerowie, ci generałowie potrzebni są zarówno w jednostkach w kraju, jak i w strukturach NATO - stwierdził polityk PiS.

 

Według niego do poszczególnych stanowisk są często przypisane określone stopnie wojskowe. Aby obsadzić takie stanowiska potrzebni są m.in. oficerowie w stopniu generała.

 

- W dłuższej perspektywie brak takich nominacji może rodzić problem - powiedział wiceminister obrony.

 

Według Dworczyka nie należy odwoływać się  związku z nominacjami do dat 15 sierpnia i 11 listopada. W tych dniach w poprzednich latach były wręczane awanse, ale jego zdaniem najważniejsze, aby w ogóle byli oficerowie zdolni pełnić funkcje w armii i w strukturach NATO.

 

Pełzający konflikt pałac - ministerstwo obrony

 

Zapytany o to, dlaczego MON nie udziela informacji BBN na temat pracujących w resorcie urzędników wiceminister odparł, że to informacja nieprawdziwa.

 

Szef BBN Paweł Soloch zarzucił w piątek MON, że nie udzieliło do tej pory takich informacji, a inne zapytane instytucje już to zrobiły.

 

- Weryfikacją pracowników zajmuje się służba Kontrwywiadu Wojskowego i jestem przekonany, że jeżeli takie zapytanie dotyczące jakiegoś oficera pracującego w BBN zostanie skierowane do SKW, to SKW zgodnie ze swoimi kompetencjami i procedurami prześle odpowiedź - odpowiedział minister.

 

Dworczyk zaprzeczył istnieniu "pełzającej wojny" pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Obrony Narodowej.

 

Przyznał jednak, że pomiędzy obydwoma ośrodkami "są różnice".

 

Zapytany o to, czy Bartosz Kownacki pożegna się z MON odpowiedział: - Nie ma żadnych przesłanek. Nie ma powodu, aby świetny wiceminister odchodził z Ministerstwa Obrony Narodowej - powiedział Dworczyk.

 

- Los nas wszystkich pracujących w ministerstwie obrony jest w rękach ministra obrony narodowej, pani premier i kierownictwa partii - powiedział jednak polityk PiS.

 

Według "Rzeczpospolitej" Kownacki ma odejść, bo "nie dogaduje się z ministrem obrony".

 

Podatnik płaci za odpowiedź dla Piątka

 

Na stronach internetowych resortu obrony pojawił się dokument pod tytułem "Tomasz Piątek i jego kłamstwa. Raport".

 

Zapytany o to, czy taki raport powinien być sporządzany za pieniądze podatników wiceminister obrony odpowiedział,  że "jeżeli szkalowane jest dobre imię ministra obrony narodowej, jeżeli jest podważany autorytet kierownictwa, jego współpracowników, no to jest czymś naturalnym , że taka sprawa jest wyjaśniana. Choćby po to, żeby te fałszywe informacje nie krążyły i nie były powielane przez dziennikarzy, polityków, opozycji totalnej i tak dalej".

 

- Jak Antoni Macierewicz i ministerstwo nie odnosiły się do manipulacji zawartych w tej książce, to było źle. Teraz pojawiły się wyjaśnienia i też jest źle. Co Antoni Macierewicz ma zrobić, żeby państwo byli zadowoleni? - zapytał Dworczyk.

 

- Opozycja cynicznie robi spektakl - powiedział Dworczyk zapytany o wniosek opozycji o wyjaśnienie zarzutów Piątka przed Sejmem.

 

Zarzuty te nie zostały ostatecznie wyjaśnione przez Antoniego Macierewicza. Sejm odrzucił bowiem wniosek PO o udzielenie takich wyjaśnień głosami PiS.

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze