Proboszcz z Kasiny Wielkiej sprzeda swoje porsche. Ma też wyjaśnić stawiane mu przez parafian zarzuty

Polska
Proboszcz z Kasiny Wielkiej sprzeda swoje porsche. Ma też wyjaśnić stawiane mu przez parafian zarzuty
Facebook/Kasina Wielka Kaplica Na Brzegu

"Jeśli ktoś poczuł się zgorszony, bardzo przepraszam" - oświadczył proboszcz z Kasiny Wielkiej ks. Wiesław Maciaszek w odpowiedzi na zarzuty części parafian, że kupił sobie porsche. Ksiądz obiecał, że auto sprzeda, a pieniądze przeznaczy na cele charytatywne. Ale luksusowe auto to tylko jeden z "grzechów" wytykanych proboszczowi. Ten najważniejszy - to odmowa odprawiania mszy w miejscowej kaplicy.

Oświadczenie ks. Wiesława Maciaszka zostało odczytane po wieczornej środowej mszy w kościele w Kasinie Wielkiej i opublikowane na stronie internetowej Archidiecezji Krakowskiej.

 

Odpowie też Rada parafialna

 

"W sprawie pozostałych zarzutów, jakie ostatnio pojawiły się pod jego adresem, Kuria Metropolitalna w Krakowie otrzyma pisemne wyjaśnienia samego zainteresowanego i Rady Parafialnej" - poinformowała kuria.

 

Komunikat Kurii i oświadczenie ks. Wiesława Maciaszka, proboszcza w Kasinie Wielkiej.https://t.co/6qu9l9znz8

— Arch. Krakowska (@ArchKrakowska) 8 listopada 2017

 

"W związku z zaistniałą sytuacją, dotyczącą mojego samochodu, podjąłem decyzję o jego sprzedaży i przeznaczeniu uzyskanych w ten sposób środków na pomoc ubogim, do rozdysponowania przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Jeśli ktoś poczuł się zgorszony, bardzo przepraszam" - napisał proboszcz.

 

Rachunek sumienia

 

Zarzuty pod adresem kapłana przedstawiono kilka tygodni temu na stronie na stronie Kaplicy Na Brzegu w Kasinie Wielkiej. Jak wyjaśnili administratorzy strony, zareagowali w ten sposób w odpowiedzi na postawione przez proboszcza pytanie, dlaczego w kościele na niedzielnej mszy świętej jest coraz mniej osób.

 

"Jeśli ks. Wiesław Maciaszek nie wie jak to się stało i jak to się dzieje, że coraz więcej parafian nie uczęszcza na niedzielną mszę świętą, to już najwyższy czas zrobić szczegółowy rachunek sumienia ze swojego postępowania jako kapłana i proboszcza w Kasinie Wielkiej" - napisali.

 

Jak dodali, gdyby ksiądz tak dbał o wszelkie sprawy parafialne jak o siebie samego i swoje doczesne uciechy, to może nie byłoby trzeba zadawać sobie pytań".

 

polsatnews.pl

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze