Chcą mszy w kaplicy, ale proboszcz im odmawia. Wytykają mu więc porsche i sprzedaż gruntu kościelnego

Polska
Chcą mszy w kaplicy, ale proboszcz im odmawia. Wytykają mu więc porsche i sprzedaż gruntu kościelnego
WikimediaCommons/Jaromax1122/CC BY-SA 3.0

- Jeśli proboszcz Kasiny Wielkiej nie wie, jak to się stało (...), że coraz mniej parafian uczęszcza na niedzielną mszę, to już najwyższy czas, aby zrobił szczegółowy rachunek sumienia ze swojego postępowania - napisali administratorzy strony miejscowej Kaplicy na Brzegu i opublikowali listę "grzechów" kapłana. Jak mówią, najbardziej boli ich to, że nie odprawia mszy w kaplicy, o co od lat proszą.

Sytuację opisują parafianie na prowadzonej przez siebie stronie internetowej. Reporterka Polsat News rozmawiała z p. Janem, jednym z administratorów strony.

 

W Kaplicy Na Brzegu, w centrum Kasiny Wielkiej, od lat 50. ubiegłego wieku najpierw kilka razy, później kilkanaście razy w roku odprawiano msze święte.

 

Kaplicę odwiedził jeszcze jako wikariusz w Niegowici przyszły papież Jan Paweł II, a później już jako biskup krakowski oraz m.in. ks. kardynał Franciszek Macharski i ks. kardynał Stanisław Dziwisz.

 

"Nie uznaje przydrożnych kapliczek"

 

W 2009 r. jeden z parafian chciał zamówić w kaplicy mszę. Od nowego  proboszcza parafii ks. Wiesława Maciaszka dowiedział się,  że żadna msza się tam już nie odbędzie. Proboszcz miał wówczas argumentować, że "nie uznaje przydrożnych kapliczek" i że miejsce nie jest konsekrowane.

 

Proboszcz odwoływał kolejno wszystkie zaplanowane w kaplicy msze: "3 maja Matki Boskiej Królowej Polski, 26 sierpnia główne święto Patronki Kaplicy i Matki Boskiej Częstochowskiej", a ich odprawiania zabronił wikarym i kapłanom spoza parafii. Liturgie odprawiane są w miejscowym kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

 

Jednak do kaplicy nadal przychodzi wielu wiernych na indywidualną modlitwę. Oni też podjęli walkę o przywrócenie mszy w Kaplicy na Brzegu.

 

"Nie posłuchał przełożonych"

 

Interweniowali u kardynała Dziwisza, ówczesnego metropolity krakowskiego. Ten miał nakazać proboszczowi odprawianie mszy w kaplicy. "Niestety ks. Maciaszek nie był posłuszny swojemu przełożonemu, biskupowi krakowskiemu. Podobnie jest nieposłuszny obecnemu metropolicie abp. Markowi Jędraszewskiemu" - napisali parafianie.

 

I choć na prośbę kurii "w ciągu dwóch dni zebrali podpisy z 200 domów" proboszcz zdania nie zmienił.

 

Dlatego parafianie postanowili zmienić taktykę i sprawą zainteresować media.

 

"Owoce 8 lat posługi" 

 

Gdy podczas kazania 15 października proboszcz zapytał wiernych, dlaczego w kościele na niedzielnej mszy świętej jest coraz mniej osób, odpowiedzi udzielono mu na stronie internetowej kaplicy, gdzie opublikowano też wykaz "nagannych działań" kapłana.

 

"Jeśli ks. Wiesław Maciaszek nie wie jak to się stało i jak to się dzieje, że coraz więcej parafian nie uczęszcza na niedzielną mszę świętą, to już najwyższy czas zrobić szczegółowy rachunek sumienia ze swojego postępowania jako kapłana i proboszcza w Kasinie Wielkiej" - napisali autorzy strony.

 

 

Nowiutkie porsche proboszcza

 

Księdzu Maciaszkowi zarzucili m.in. zlikwidowanie w parafii nabożeństwa 40-godzinnego, które odbywało się raz w roku, nieinformowanie rodzin zmarłych o terminie odprawienia mszy zamówionych przy pogrzebie, pobieranie opłat za miejsce pochówku na cmentarzu parafialnym.

 

"Bardzo złym i nagannym działaniem ks. Wiesława Maciaszka jest zmniejszający się teren wokół nowego kościoła. Na co idą pozyskane środki??? (...)  W umowie zawartej przez Kurię Krakowską nie było mowy o sprzedaży gruntu kościelnego. W rocznym podsumowaniu przychodów i rozchodów parafii Kasina Wielka ksiądz nigdy nie informuje jaką opłatę pobiera miesięcznie za samowolne zainstalowanie przekaźnika telefonicznego na wieży kościoła" - wyliczają administratorzy strony

 

Nie podoba się im się też nowy samochód proboszcza - Porsche Macan z 2017 roku wart ponoć ok.  400 tys. zł.

 

"Gdyby ksiądz tak dbał o wszelkie sprawy parafialne jak o siebie samego i swoje doczesne uciechy, to może nie byłoby trzeba zadawać sobie pytań" - podsumowują parafianie.

 

Proboszcz nie komentuje sprawy. Podobnie, jak kuria

 

Reporterka Polsat News prosiła o wypowiedź sołtysa Kasiny Wielkiej, Adam Wrzecionek, który zasiada w Radzie Parafialnej, nie odniósł się do sprawy.

 

gazetakrakowska.pl, Dziennik Polski Polsat News, polsatnews.pl

mr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze