"Rząd nie ma wpływu na przyszłość Puigdemonta po wydaniu ENA". Belgijski minister ws. byłego premiera Katalonii

Świat
"Rząd nie ma wpływu na przyszłość Puigdemonta po wydaniu ENA". Belgijski minister ws. byłego premiera Katalonii
PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Minister sprawiedliwości Belgii Koen Geens powiedział w sobotę, że jego rząd nie ma żadnego wpływu na dalsze losy zdymisjonowanego przez władze w Madrycie premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta po wydaniu przez hiszpański sąd Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).

Minister Geens podkreślił, że ENA jest "całkowitą procedurą prawną" i inaczej, niż przy normalnej międzynarodowej ekstradycji, "władza wykonawcza nie odgrywa żadnej roli w procedurze ENA. Wszystko odbywa się poprzez bezpośrednie kontakty pomiędzy władzami wymiaru sprawiedliwości".

 

"Działalność wywrotowa, nieposłuszeństwo wobec władz"

 

Puigdemont i czworo byłych ministrów katalońskiego rządu - Antoni Comin, Clara Ponsati, Meritxell Serret oraz Lluis Puig - wyjechali do stolicy Belgii, Brukseli, po tym gdy zostali pozbawieni władzy przez premiera Hiszpanii Mariano Rajoya w następstwie przyjęcia przez kataloński parlament rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

 

Całej piątce w Europejskim Nakazie Aresztowania zarzuca się m.in. "rebelię, działalność wywrotową, sprzeniewierzenie środków publicznych i nieposłuszeństwo wobec władz" centralnych w Madrycie.

 

Nie stawili się oni w czwartek - mimo wezwania - przed madryckim sądem. Do sądu przybyło dziewięcioro innych członków zdymisjonowanego rządu Puigdemonta, z wicepremierem Oriolem Junquerasem na czele. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu ośmiorga na czas śledztwa i ewentualnego procesu. W piątek na wolność wyszedł były minister przedsiębiorczości Santi Vila po wpłaceniu kaucji w wysokości 50 tys. euro. Głównym argumentem na korzyść Vili miał być fakt, że zrezygnował on ze stanowiska w katalońskim rządzie, zanim parlament Katalonii przyjął rezolucję w sprawie niepodległości.

 

Puigdemont chce współpracy z belgijskim wymiarem sprawiedliwości

 

Puigdemont twierdzi, że chce współpracować z belgijskim wymiarem sprawiedliwości i stracił zaufanie do hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości, który - według niego - został upolityczniony.

 

27 października hiszpański Senat zaaprobował przejęcie przez rząd Mariano Rajoya władzy w Katalonii, by zahamować proces odrywania się tego regionu od reszty kraju. Nastąpiło to krótko po przyjęciu przez kataloński parlament w tajnym głosowaniu rezolucji o ustanowieniu niezależnej od Hiszpanii Republiki Katalonii.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze