Do protestu rezydentów dołączają inne zawody medyczne. Minister zdrowia "zdziwiony"

Polska

Porozumienie Zawodów Medycznych zapowiedziało rozszerzenie protestu rezydentów na inne zawody medyczne. Ze zdziwieniem przyjmuję, że nie słucha się, co mówi rząd; zwiększyliśmy nakłady na ochronę zdrowia i wynagrodzenia; chcemy rozmawiać - skomentował minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

W poniedziałek w Warszawie przedstawiciele PZM spotkali się, by rozmawiać o sytuacji w związku z trwającym protestem rezydentów; po spotkaniu zapowiedziano rozszerzenie protestu rezydentów na inne zawody medyczne.

 

- Porozumienie Zawodów Medycznych, największa i najszersza organizacja skupiająca pracowników ochrony zdrowia przejmuje protest głodowy Porozumienia Rezydentów i przekształca w protest głodowy Porozumienia Zawodów Medycznych. Ten protest rozszerza się od dnia dzisiejszego na cały kraj - powiedział po spotkaniu dziennikarzom Dybek.

 

Poinformował, że protest odbędzie się w Krakowie, Szczecinie i we Wrocławiu, a chęć dołączenia do głodówki prowadzonej przez lekarzy rezydentów zadeklarowało w poniedziałek kolejnych 30 osób.

 

"Muszą paść twarde, formalne deklaracje ze strony rządu"

 

Po spotkaniu PZM, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński dopytywany, czy protestujący zgodziliby się na podwyższenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB w 2021 r., powiedział, że gdyby taka propozycja padła, to prawdopodobnie odpowiedzieliby na nią pozytywnie. - Natomiast muszą paść twarde, formalne deklaracje ze strony rządu - zaznaczył.

 

Biliński powtórzył wcześniejsze zapowiedzi, że rezydenci nie będą uczestniczyć w pracach powołanego przez MZ zespołu ds. systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych i sposobu ich wynagradzania. Powołanie zespołu zapowiedziała premier Beata Szydło, jego pierwsze spotkanie zaplanowano na piątek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog".

 

- Uważamy, że to nie od nas zależą decyzje i nawet prawdopodobnie nie będą zależały od tych osób, które w tym zespole wezmą udział, gdyż decyzja należy do premiera (Mateusza) Morawieckiego i pani premier (Beaty) Szydło - powiedział Biliński. Dodał, że postulaty protestujących są znane i będą oni przyglądali się temu, co zespół wypracuje.

 

"Nie słucha się, co mówi rząd"

 

Komitet Protestacyjny Porozumienia Zawodów Medycznych (PZM) to podmiot, który powstał wraz z rozpoczęciem protestu głodowego lekarzy rezydentów. PZM tworzy zaś kilkanaście związków i organizacji zrzeszających pracowników służby zdrowia. Protest głodowy rezydentów trwa od 2 października.

 

- Ze zdziwieniem przyjmuję, że nie słucha się, co mówi rząd; zwiększyliśmy nakłady na ochronę zdrowia i będziemy je zwiększać. Zwiększamy wynagrodzenia, pielęgniarki dostają coraz więcej, ratownicy, teraz rezydenci. Chcemy rozmawiać i wspólnie ustalać, jakie powinny być kolejne działania - skomentował Radziwiłł decyzję PZM.

 

O podnoszenie wynagrodzeń w sposób solidarny i zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia - zaapelował NSZZ "Solidarność". Z kolei OPZZ zapewnia, że popiera protest rezydentów i utożsamia się z postulatami dot. poprawy jakości i dostępności opieki zdrowotnej.

 

"Podnoszenie wynagrodzeń w sposób solidarny"

 

NSZZ "Solidarność" wskazuje, że "niezmiennie i po raz kolejny zwraca uwagę na konieczność systemowego zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia w Polsce, tak by zapewnić powszechny dostęp pacjentów do opieki zdrowotnej". Związek dodaje, że wydatkowanie środków musi być kontrolowane.

 

Zdaniem NSZZ "Solidarność" ustawa regulująca minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia wymaga "pilnej nowelizacji". "Zmiana ustawy musi objąć wszystkie grupy zawodowe w systemie ochrony zdrowia i musi zapewnić sprawiedliwy wzrost wynagrodzeń. Tylko taka nowelizacja, przy respektowaniu zasad dialogu społecznego pomiędzy stroną rządową i stroną społeczną Rady Dialogu Społecznego, pozwoli zachować pokój społeczny wśród pracowników tego sektora" - czytamy w stanowisku związku.

 

Solidarność zaapelowała "o podnoszenie wynagrodzeń w sposób solidarny". "W związku z tym po raz kolejny postulujemy podniesienie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o co najmniej 11,2 proc." - wskazano.

 

"Ochrona zdrowia to jeden organizm"

 

Oświadczenie w związku z sytuacją w ochronie zdrowia opublikowało też Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. OPZZ poinformowało, że popiera protest lekarzy rezydentów i utożsamia się z postulatami dotyczącymi poprawy jakości i dostępności opieki zdrowotnej.

 

"Od kilku lat apelujemy do strony rządowej o stabilne i wzrastające finansowanie ochrony zdrowia. Jest to podstawowy warunek sprawnie działającego systemu ochrony zdrowia. To recepta na poprawę sytuacji pacjentów i pracowników tego sektora" - czytamy w oświadczeniu.

 

Zdaniem OPZZ "rozwiązanie problemów płacowych w ochronie zdrowia powinno być uregulowaniem systemowym obejmującym wszystkie grupy zawodowe w ochronie zdrowia". "OPZZ nie godzi się na podział związków zawodowych i środowisk pracowniczych na lepsze i gorsze. Ochrona zdrowia to jeden organizm, na którego jakość wpływa praca wszystkich pracowników" - zaznaczono.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze