To dziwne, że informacje z prokuratury na temat prof. Królikowskiego wyciekają akurat teraz - rzecznik prezydenta

Polska

Krzysztof Łapiński, rzecznik Andrzeja Dudy, powiedział w programie "Gość Wydarzeń", że prezydent "nie ma informacji, które podważałyby zaufanie do niego". Przyznał, że prezydent nie wiedział, że prokuratura "zajmuje się wątkiem prof. Królikowskiego". Mecenas znalazł się w zainteresowaniu prokuratury, gdy okazało się, że w depozycie adwokackim miał 1 mln zł, który mógł pochodzić z przestępstwa.

Profesor Królikowski miał posiadać w tzw. depozycie adwokackim kwotę 1 mln zł, która mogła pochodzić z przestępstwa. Pojawiły się nawet zarzuty o "pranie pieniędzy".

 

Prezes PiS i Prezydent nie rozmawiali o mec. Królikowskim

 

- Z tego, co wiem ta kwestia nie była poruszana - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński zapytany, czy w rozmowie prezydenta z Jarosławem Kaczyńskim był wątek prof. Królikowskiego.

 

- Śledztwo dotyczące wyłudzeń podatku VAT w żaden sposób nie jest związane z Pałacem Prezydenckim i panem prezydentem, czy z osobami z Kancelarii Prezydenta - powiedział w piątek prokurator krajowy Bogdan Święczkowski. Według niego czynności były podejmowane "przed informacjami o podjęciu współpracy mecenasa z Kancelarią Prezydenta".

 

Święczkowski przyznał, że śledczy ustalili, iż mecenas mógł część środków, które miały być depozytem adwokackim, "przekazać na swoje cele prywatne". Dodał, że będzie to oczywiście "przedmiotem dalszego śledztwa".

 

- Kiedy pan prof. Królikowski został poproszony przez prezydenta o przygotowanie pewnych swoich opinii, pewnych swoich analiz, propozycji na pewnym etapie prac, to z tego, co ja wiem, to pan profesor przedstawił prezydentowi informację, że jako adwokat reprezentował różne osoby, bronił różnych osób - powiedział Krzysztof Łapiński.

 

Prezydent nie wiedział o "wątku Królikowskiego"

 

- Natomiast taka sytuacja, ze dowiadujemy się dzisiaj, że prokuratura prowadzi jakieś czynności, gdzie też jakby sprawdza rolę pana profesora, nie była wiadoma panu prezydentowi - podkreślił Łapiński.

 

- Myślę, że też do niedawna nie była wiadoma (sytuacja - red.) panu profesorowi, że prokuratura jakimś tam jego wątkiem się zajmuje, bo to chyba kwestie ostatnich dni - dodał rzecznik prezydenta.

 

- Pan prezydent nie ma na dziś żadnych informacji, które by podważały uczciwość osobistą pana mecenasa Królikowskiego - powiedział Łapiński.

 

- Sytuacja jest troszkę dziwna, że z tysięcy śledztw, które się toczą w Polsce, akurat teraz takie informacje wypływają i dotyczą właśnie prof. Królikowskiego - powiedział rzecznik Andrzeja Dudy.

 

Zapytany przez prowadząca program "Gość Wydarzeń" Beatę Lubecką wprost, czy jest to uderzenie w prezydenta Andrzeja Dudę, Łapiński stwierdził, że "tego tak nie odbiera".

 

"Jak wyciekają informacje z prokuratury i dlaczego teraz"

 

- Pewnie wszyscy zadają sobie pytania, jak to się stało, że informacje ze śledztwa wyciekają - powiedział Łapiński. - Jest to sytuacja, która jest naruszeniem prawa - zaznaczył. - Ktoś udostępnił te informacje na zewnątrz - dodał.

 

- Pytanie do prokuratury, czy ten wątek (wycieku informacji ze śledztwa - red.) sprawdzi - zastanawiał się rzecznik prezydenta.

 

Zapytany, czy w tej sprawie chodzi o wpływanie i naciski na prezydenta, powiedział: - Prezydent dokończy prace nad ustawami sądowymi.

 

Jak poinformował wcześniej w programie "Gość Wydarzeń", gotowe projekty Andrzej Duda zamierza przedstawić w poniedziałek.

 

- I ta sytuacja (z prof. Królikowskim - red.) nie wpłynie w żaden sposób na treść tych ustaw i kształt tych ustaw - powiedział.


Zapytany przez Beatę Lubecką, czy to zemsta ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry za zawetowanie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa powiedział: - Ja bym się tak daleko nie posuwał.


polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze