Komisja Europejska wystąpiła o kary dla Polski w związku z wycinką w Puszczy Białowieskiej

Świat

- Polskie władze naruszyły tymczasowe postanowienie o zakazie wycinki w Puszczy Białowieskiej - oświadczyła w poniedziałek przed Trybunałem Sprawiedliwości UE pełnomocniczka Komisji Europejskiej Katarzyna Hermann. KE wystąpiła jednocześnie o nałożenie kar okresowych na Polskę za niewypełnienie tego postanowienia. Minister środowiska Jan Szyszko uznał wniosek za bezprzedmiotowy.

W Luksemburgu w poniedziałek odbyło się dwugodzinne posiedzenie Trybunału Sprawiedliwości UE ws. zakazu wycinki w Puszczy Białowieskiej. Swoje racje przedstawiali minister środowiska Jan Szyszko i przedstawiciele Komisji Europejskiej. Wysłuchanie dotyczyło wyłącznie nakazu zaprzestania wycinki - a nie całego postępowania wobec Polski w sprawie Puszczy. Teraz, prawdopodobnie jeszcze we wrześniu, Trybunał rozstrzygnie, czy nakaz zostanie utrzymany.

 

- Dowód jest jednoznaczny. Rzeczpospolita Polska naruszyła postanowienie wiceprezesa Trybunału (ws. zakazu wycinki) - powiedziała Hermann, pokazując obrazy satelitarne i zdjęcia z Puszczy, które KE otrzymała od przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.

 

Później, w trakcie posiedzenia wystąpiła o nałożenie w związku z tym kar okresowych na Polskę. Nie była to jednak początkowo jej inicjatywa. Prawniczka złożyła ten wniosek ad hoc, po pytaniach wiceprezesa Trybunału, w jaki sposób KE chciałaby spowodować wykonanie postanowienia o wstrzymaniu wycinki.

 

Przedstawicielka Komisji początkowo domagała się tylko doprecyzowania przesłanki "bezpieczeństwa publicznego", na które powołuje się Polska. Później, po sugestiach wiceprezesa Trybunału i krótkiej przerwie na konsultacje, Hermann wystąpiła o nałożenie na Polskę kar okresowych. - Art. 279 daje uprawienia Trybunałowi w tej sprawie, wystarczy, żeby KE się o to zwróciła - zachęcał pełnomocniczkę KE wiceprezes Trybunału Antonio Tizzano.

 

"Działania tylko tam, gdzie służą bezpieczeństwu publicznemu"

 

- Podporządkowaliśmy się całkowicie nakazowi wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej i prowadzimy działania tylko tam, gdzie służą zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego - mówił w Trybunale Sprawiedliwości UE minister środowiska Jan Szyszko.

 

Złożył przy tym wniosek o uchylenie postanowienia o zakazie wycinki w Puszczy Białowieskiej, jakie wydał wiceprezes Trybunału, a także o oddalenie skargi Komisji Europejskiej na Polskę w tej sprawie. Zdaniem szefa resortu środowiska wniosek KE o nałożenie kar na Polskę jest bezzasadny i "bez podbudowy merytorycznej".

 

"Polska jest liderem w zakresie ochrony bioróżnorodności"

 

- Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy krajem, który wie, na czym polega Natura 2000 i w jaki sposób nią zarządzać, również na terenie Puszczy Białowieskiej - ocenił w poniedziałek minister środowiska Jan Szyszko na briefingu po posiedzeniu Trybunału. Zaznaczył, że polska strona zaprezentowała swoje stanowisko, że "Polska jest liderem w zakresie ochrony bioróżnorodności".

 

- Zostaliśmy pozwani przez Trybunał Sprawiedliwości z postanowieniem, by natychmiast wstrzymać działalność związaną z działalnością czynienia środków ochrony przewidzianych w planie zadań ochronnych dla Puszczy Białowieskiej z wyjątkiem działań związanych z bezpieczeństwem publicznym. I myśmy takie działania prowadzili i prowadzimy - powiedział Szyszko.

 

"Doszło do pewnego nieporozumienia"

 

Już po zakończeniu posiedzenia w rozmowie z dziennikarzami minister oceniał, że sugestie wiceprezesa Trybunału, by Komisja wystąpiła o kary dla Polski to coś bardzo dziwnego.

 

- Tu doszło do pewnego, powiedziałbym, nieporozumienia, ja bym powiedział dziwnego bardzo mocno. A z tego powodu, że sama KE chciała doprecyzować, co to jest bezpieczeństwo publiczne. Dlatego że być może są rozbieżności między nami a Komisją Europejską, natomiast wiceprzewodniczący Trybunału zasugerował od razu, by poszerzyć wniosek o uzasadnienie i skierowanie jakby sugestii do Trybunału Sprawiedliwości o wymierzenie pewnych kar związanych z brakiem realizacji postanowienia - dodał minister środowiska.

 

- Jeszcze nie widziałem takiej sytuacji, by sam sugerował temu, który pozywa Polskę, by nie tylko doprecyzował, ale też i zaostrzył swoje żądania - powiedział minister.

 

"Dostaliby dwóję w szkole podstawowej"

 

- Eksperci Unii Europejskiej nie są na najwyższym poziomie. To, co dzisiaj zaprezentowali, to prawdę powiedziawszy dostaliby dwóję nie tylko na wyższych studiach na pierwszym roku, ale i w szkole podstawowej - stwierdził minister.

 

Komisja Europejska ma teraz 4 dni na umotywowanie swojego żądania, a Polska 4 dni na odpowiedź.

 

 

"Przeżyły wojnę, ale nie przeżyły inwazji ministra Szyszki"

 

Obrady Trybunału Sprawiedliwości UE obserwowali ekolodzy m.in. z Greenpeace Polska. Przywieźli plastry drzew pokazujące słoje zaatakowanego przez kornika drukarza i ściętego przez leśników 160-letniego świerka. - Te świerki przeżyły wojnę, ale niestety nie przeżyły inwazji w postaci decyzji Jana Szyszki - powiedział Robert Cyglicki z Greenpeace Polska.

 

- Chcieliśmy, żeby cały świat mógł zobaczyć, jak łamane są decyzje Trybunału Sprawiedliwości - dodała w rozmowie z Polsat News Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska.

 

- Najważniejsze instytucje naukowe mówią jednoznacznie: wycinka nie jest odpowiedzią na problemy Puszczy. Występowanie kornika jest naturalnym zjawiskiem w Puszczy Białowieskiej, czasami jest go więcej, czasami mniej - powiedziała Jagiełło. - Do tej pory żaden kraj unijny nie zdecydował się na działanie wbrew decyzjom TSUE. Dlatego ta sprawa jest bardzo poważna - dodała.

 

 

polsatnews.pl, PAP, Polsat News

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze