Alarm pogodowy. Silne burze, niewykluczone trąby powietrzne

Polska
Alarm pogodowy. Silne burze, niewykluczone trąby powietrzne
Pixabay

Popołudnie, wieczór i noc będą niespokojne - wynika z prognoz. Z zachodu na wschód Polski wędrować będą ulewne deszcze, a wraz z nimi burze, miejscami z gradem i porywistym wiatrem. Niewykluczone są nawet trąby powietrzne. Czwartek to dzień szczególny, w ciągu roku zdarza się zaledwie kilka podobnych, w których wydawane są ostrzeżenie przed burzami o dużej intensywności.

Nad Polską przejdzie chłodny front atmosferyczny wraz ze strefą zbieżności wiatru, a nad północnymi i wschodnimi województwami znajdzie się centrum niżu.


Po południu, wieczorem i w nocy warunki atmosferyczne będą nadzwyczaj sprzyjać powstawaniu burz, które mogą się okazać niszczycielskie w skutkach oraz stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego.

 

Chmury burzowe zaczną piętrzyć się późnym popołudniem

 

Pierwsze opady zaczną się pojawiać w godzinach popołudniowych miejscami na północy i zachodzie Polski, ale będą na ogół słabe i jedynie przelotne. Dopiero późnym popołudniem lub wieczorem nad regionami zachodnimi zaczną się piętrzyć groźne chmury burzowe, część z nich dotrze od strony Niemiec i Czech.


Najgwałtowniejszych burz należy spodziewać się na zachodnim Pomorzu, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Nie można wykluczyć, że ukształtuje się tam linia szkwałowa, która na dużym obszarze będzie przynosić bardzo silny wiatr, mogący przekraczać w porywach 100 km/h. Następnie nadejdą błyskawice oraz ulewne deszcze, miejscami z gradem.

 

 

 

W oznaczonej na powyższej mapie strefie pomarańczowej w ciągu jednej godziny może spaść do 50 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 5 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, przekraczający 100 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie. Możliwe są też trąby powietrzne.


Wraz z upływem godzin późnopopołudniowych i wieczornych strefa burz będzie wędrować z zachodu w kierunku centrum Polski, ale po godzinie 21 natężenie zjawisk będzie powoli słabnąć. Mimo to nadal będzie na tyle duże, aby powodować szkody i stanowić zagrożenie.


W strefie żółtej w ciągu jednej godziny może spaść do 30 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 3 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 90 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie.

 

Niespokojna noc na zachodzie Polski


Bardzo niespokojna noc z czwartku na piątek dotyczyć będzie zwłaszcza mieszkańców zachodniej połowy Polski. W drugiej połowie nocy burze dotrą do wschodnich dzielnic, ale w międzyczasie znacznie wytracą na impecie. W strefie zielonej spodziewamy się ulewnego deszczu do 15 mm, z gradem o średnicy do 1 cm i porywistym wiatrem do 80 km/h.


Burze przechodzić będą wyłącznie lokalnie, a to oznacza, że nie wystąpią na całym oznaczonym na mapie obszarze. Wszędzie jednak popada, w jednych regionach mocniej, a w innych słabiej. To właśnie deszcze (nawet bez burz) mogą być najbardziej groźne, ponieważ kumulacja sum z kolejnych fal opadów może powodować podtopienia. Będzie też porywiście wiać.


Im bliżej granicy z Niemcami i im wcześniejsze będą godziny, tym intensywność burz będzie większa. Z kolei im dalej na wschód od pogranicza z Niemcami i późniejsza będzie godzina wieczorna czy nocna, tym burze będą słabsze.

 

Burze przez całą dobę, również w nocy


Ze względu na niestabilną masę powietrza trzeba się liczyć z tym, że burze będą występować przez całą dobę, również w nocy. W piątek najsłabszych burz można spodziewać się w dzielnicach zachodnich. Na pozostałym obszarze burze będą gwałtowne, ale już nie tak, jak dzień wcześniej.


W weekend na poprawę pogody nie można liczyć. Nie będzie błękitnego nieba od rana do wieczora. W sobotę spodziewane są przelotne opady deszczu, zwłaszcza w województwach północnych, gdzie padać będzie najdłużej. Będą też przejaśnienia i rozpogodzenia.


Temperatura będzie mocno zróżnicowana, ponieważ termometry pokażą od zaledwie 17 stopni nad morzem, przez 20-24 stopnie na większym obszarze kraju, do 27 stopni na Dolnym Śląsku.

 

twojapogoda.lp

grz/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze