Cały weekend będą czekać przed żłobkiem, by zapisać dzieci

Polska

Rodzice koczują przed publicznym żłobkiem w Długołęce koło Wrocławia od piątku. Ustawili się, by mieć pewność, że ich dzieci dostaną się do placówki. Podania będą mogli złożyć dopiero w poniedziałek. W 20-tysięcznej gminie to jedyny publiczny żłobek, a przy równiej liczbie punktów o przyjęciu maluchów decyduje kolejność zgłoszeń.

Rodzice utworzyli komitet kolejkowy i wymieniają się pełniąc dyżur przed placówką. Na drzwiach budynku zawiesili listę, na której widnieje już 40 dzieci. Szacuje się, że chętnych do przyjęcia będzie trzykrotnie więcej.

 

- Trochę śmiejemy się z tej sytuacji, ale to śmiech przez łzy. To niemożliwe, żeby w tak dużej gminie trzeba było tyle czekać, żeby zapisać dzieci do żłobka - powiedział reporterowi Polsat News jeden z rodziców.

 

Polsat News

 

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze