Zbigniew Rau: Nie ma powrotu do normalnych stosunków z reżimem rosyjskim

Świat
PAP/Radek Pietruszka
Zbigniew Rau po spotkaniu z szefową szwedzkiej dyplomacji

Zgodziliśmy się, że nie ma powrotu do normalnych stosunków z reżimem rosyjskim i konieczne są dalsze sankcje, w tym dotyczące rosyjskiego sektora energetycznego - mówił szef MSZ Zbigniew Rau po spotkaniu ze swoją szwedzką odpowiedniczką Ann Linde.

Szef polskiej dyplomacji podczas wspólnej konferencji prasowej poinformował, że omówił z Ann Linde konsekwencje rosyjskiej agresji na Ukrainie. Stwierdził, że Polska i Szwecja mają wspólne poglądy na temat sytuacji bezpieczeństwa w naszym regionie.

 

ZOBACZ: Andrzej Duda: przywódcy Rosji zachowują się w Ukrainie tak samo jak Hitler

 

- Zgodziliśmy się, że nie ma powrotu do normalnych stosunków z reżimem rosyjskim i konieczne są dalsze sankcje, w tym dotyczące rosyjskiego sektora energetycznego. Zgodziliśmy się również, że nasze wysiłki muszą być skoncentrowane na wspieraniu Ukrainy - politycznie, finansowo i poprzez udzielanie pomocy wojskowej - oświadczył Rau.

 

Dodał, że Polska i Szwecja będą "pracować ramię w ramię, aby zapewnić pilny przepływ dostaw do Ukrainy".

Rau: napływ uchodźców wymaga ścisłej współpracy państw UE

Zbigniew Rau poinformował, że z szefową szwedzkiego MSZ poruszyli również najważniejsze kwestie wynikające z "tragicznej sytuacji humanitarnej na Ukrainie, która jest skutkiem (...) barbarzyńskich ataków rosyjskich na cele cywilne". - Zgodziliśmy się, że masowy napływ uchodźców z Ukrainy wymaga ścisłej współpracy i wzajemnej pomocy wszystkich państw członkowskich UE - powiedział Rau.

 

Podkreślał też, że Polska aktywnie pomaga Ukrainie świadcząc wszelkiego rodzaju pomoc, zarówno dwustronnie, jak i jako centrum logistyczne dla NATO i UE. Wskazał też, że w naszym kraju schronienie znalazło ponad 2 mln uchodźców wojennych z Ukrainy.

 

ZOBACZ: Rosjanie prowadzą zbiórki na rzecz swoich żołnierzy walczących w Ukrainie

 

Rau zwrócił ponadto uwagę, że Polska i Szwecja już drugi rok bardzo ściśle współpracują w ramach OBWE. W tym kontekście przypomniał, że Szwecja sprawowała przewodnictwo w Organizacji w ubiegłym roku, a obecnie sprawuje je Polska. Dodał, że podczas wtorkowego spotkania omówiono też bieżącą agendę OBWE, która została zdominowana przez wojnę na Ukrainie.

 

- Zgodziliśmy się, że po tym jak Ukraina, Mołdawia i Gruzja złożyły oficjalne wnioski o przyjęcie do UE, musimy dostosować politykę Partnerstwa Wschodniego i politykę rozszerzenia do nowej rzeczywistości - powiedział szef polskiej dyplomacji. Dodał, że Polska uważa, iż należy niezwłocznie otworzyć szybką ścieżkę do członkostwa Ukrainy w UE.

Rau: Polska propozycja misji pokojowej NATO jest na stole

- Jeśli chodzi o polską propozycję, to znajduje się ona na stole. Wierzymy głęboko, że sytuacja w Ukrainie, na miejscu, wymaga nowych politycznych inicjatyw. Jednak jako członkowie NATO czujemy obowiązek, by przedyskutować propozycję z naszymi partnerami w Sojuszu. Otrzymanie informacji zwrotnej od naszych partnerów było celem naszej propozycji - powiedział Rau.

 

Szefowa szwedzkiej dyplomacji dodała, że kwestia misji pokojowej to "bardzo skomplikowana sprawa". - Musimy dokładanie przeanalizować wszystkie aspekty tej propozycji, zawsze musimy mieć na myśli dążenie do jedności Unii Europejskiej - zaznaczyła.

 

ZOBACZ: Misja pokojowa w Ukrainie. Premier: na szczycie NATO złożymy formalną propozycję misji pokojowej

 

Dyplomaci pytani byli również o postawę Węgier wobec sankcji nakładanych na Rosję. Jesteśmy przekonani, że potrzebne są adekwatne odpowiedzi na barbarzyńskie wydarzenia w Ukrainie. Sankcje powinny zostać wzmocnione - to silne przekonanie polskiego rządu. A co do przekonań węgierskiego rządu - w tym także kalkulacji gospodarczych i politycznych - to jest to dobre pytanie, na które nasi partnerzy z Węgier powinni odpowiedzieć" - powiedział Rau.

Rau o wizycie Bidena: Przyjeżdża jako sojusznik

- To, czego się spodziewamy, to komunikujemy naszym amerykańskim przyjaciołom bardzo często - jesteśmy przekonani, że obecna sytuacja, wymaga - jeśli chodzi o nasze partnerstwo w NATO - wzmocnienia wschodniej flanki, wzmocnienia zdolności obronnych i odstraszania w tej części Europy - powiedział minister, pytany podczas wtorkowej konferencji prasowej, czego można spodziewać się po wizycie amerykańskiego prezydenta w Polsce.

 

Biały Dom podał w niedzielę, że prezydent Joe Biden przybędzie w piątek do Warszawy; amerykański prezydent spotka się m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą.

 

ZOBACZ: Litwa. "Orlen Lietuva" zamierza odejść od rosyjskiej ropy

 

- Czekamy na wizytę prezydenta Bidena w Polsce. Wiemy, że przyjeżdża on do nas jako sojusznik, jako amerykański polityk, który zna Polskę od kilkudziesięciu już lat. Nie jest to jego pierwsza wizyta w Polsce - powiedział szef polskiej dyplomacji.

 

Rau podkreślił, że tym razem Biden złoży wizytę w naszym kraju "w szczególnych okolicznościach zagrożenia samych podstaw architektury bezpieczeństwa w Europie". - Jest zatem naturalne, że spotka się z amerykańskimi żołnierzami w Polsce, wygłosi ważne przemówienie do polskiej opinii publicznej, ale także bez wątpienia do światowej opinii publicznej - powiedział szef MSZ.

Linde: Musimy cały czas wspierać Ukraińców

Minister spraw zagranicznych Szwecji Ann Linde po spotkaniu z szefem polskiego MSZ Zbigniewem Rauem podkreślała, że jest pod ogromnym wrażeniem przewodnictwem Polski w OBWE w tych trudnych czasach. - Prowadziliśmy bardzo dobre rozmowy na temat sytuacji na Ukrainie. Mówiliśmy o tym, że ta sytuacja zagraża europejskiemu bezpieczeństwu, jak możemy wspierać Ukrainę i bronić porządku europejskiego - powiedziała.

 

Przyznała też, że jest bardzo poruszona tym, jak Polacy i społeczeństwo obywatelskiej pomaga i przyjmuje uchodźców wojennych z Ukrainy.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Sztab generalny: Rosja straciła na Ukrainie ok. 15,3 tys. żołnierzy

 

- Potrzeby osób, które uciekają z Ukrainy są dla nas bardzo ważne - mówiła szefowa szwedzkiego MSZ. - Tylko wtedy, kiedy pokażemy solidarność, będziemy w stanie pokonać te nadzwyczajne wyzwania - oceniła.

 

Linde poinformowała, że coraz większa liczba uchodźców z Ukrainy pojawia się także w Szwecji. - Szwedzka agencja do spraw migracji przyjmuje coraz więcej uchodźców, aby sprostać tej sytuacji, ponieważ coraz więcej Ukraińców szuka u nas schronienia - powiedziała.

 

- Absolutnie zgadzamy się z tym, że musimy cały czas wspierać Ukraińców w postaci pomocy humanitarnej, ale także wysyłając sprzęt wojskowy i wykazując się jednością w kontekście sankcji i przygotowując się na kolejne, twarde sankcje wobec Rosji oraz reżimy Putina - mówiła minister.

 

 

dsk/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!