Rzeszów. Pracowała z najtrudniejszymi osadzonymi. Nowe informacje o zabójstwie psycholog

Polska
PAP/Darek Delmanowicz
Zakład Karny w Rzeszowie gdzie, 22 bm. odbyła się konferencja nt. zabójstwa funkcjonariuszki Służby Więziennej

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś zapowiedział szczegółowe i wnikliwe wyjaśnienie zabójstwa funkcjonariuszki Służby Więziennej, do którego doszło we wtorek w Zakładzie Karnym w Rzeszowie. Dodał, że śledztwo objęte zostało nadzorem Prokuratury Krajowej.

Na konferencji prasowej w ZK w Rzeszowie Woś powiedział, że "funkcjonariuszka Służby Więziennej, pani porucznik, została zaatakowana przez osadzonego i niestety zginęła w czasie pełnienia służby".

 

Wiceminister zapewnił, że podjęte zostały wszelkie czynności, żeby zbadać i wyjaśnić okoliczności tragedii.

 

Dodał, że rodzina została poinformowana i otoczona szczególną opieką, także wsparciem psychologicznym. - Chciałem złożyć wyrazy głębokiego współczucia bliskim pani porucznik. Wszystkim jej bliskim, rodzinie. Także wyrazy współczucia funkcjonariuszom, którzy na co dzień, tu w Zakładzie Karnym w Rzeszowie, pracowali z panią porucznik – powiedział.

 

Woś przypomniał, że ostatni raz do zabójstwa funkcjonariusza SW na służbie doszło 30 lat temu.

Ziobro powołał specjalną komisję 

Wiceminister zaznaczył, że o szczegółach zdarzenia media nie będą informowane. Woś dodał, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powołał specjalną komisję, która będzie szczegółowo wyjaśnia tę sprawę i badać wszelkie procedury.

 

- Jest to naprawdę ciężkie zdarzenie też dla wszystkich funkcjonariuszy SW, dla całej braci więziennej. Bo rzeczywiście tego rodzaju zdarzenia zdarzają się, zdarzają się napaści na funkcjonariusza i są wówczas wyciągane bardzo poważne konsekwencje. Ale z tak brutalnym zdarzeniem to rzeczywiście w historii Służby Więziennej nie mieliśmy do czynienia – mówił wiceminister sprawiedliwości.

 

Obecny na konferencji zastępca Prokuratora Okręgowego w Rzeszowie Arkadiusz Jarosz powiedział, że na terenie ZK wciąż wykonywane są czynności procesowe.

 

- Na miejscu zdarzenia pracuje prokurator, wykonując szczegółowe oględziny, zabezpieczając liczne ślady kryminalistyczne wraz z technikami kryminalistycznymi, wraz z biegłym z zakresu medycyny sądowej. Te wszystkie czynności mają na celu wszechstronne zabezpieczenie materiału dowodowego i ujawnienie wszystkich możliwych śladów, żeby wyjaśnić tę tragedie – dodał.

 

ZOBACZ: Rzeszów. Atak w więzieniu na psycholog. Kobieta nie żyje

 

Jarosz zapowiedział, że w środę śledztwo zostanie przeniesione z Prokuratury Rejonowej do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Prokurator nie chciał odpowiedzieć na pytania, jakiego narzędzia użył sprawca. - Ze względy na dobro tego postępowania nie mogę udzielić odpowiedzi. Nie wykluczam, że odpowiedzi mogą zostać udzielone w późniejszym czasie – powiedział.

Psycholog zginęła w swoim pokoju 

Jarosz zaznaczył, że do zabójstwa doszło w pokoju, który zajmowała psycholog i w którym odbywały się standardowe rozmowy z osadzonymi. - Dostęp do tego pokoju mają osoby po zachowaniu wszelkich procedur, które obowiązują w Zakładzie Karnym – mówił.

 

Woś dodał, że minister Ziobro objął to postępowanie nadzorem Prokuratury Krajowej.

 

Wiceminister w odpowiedzi na pytania dziennikarzy o okoliczności zdarzenia powiedział, że zabezpieczony został m.in. monitoring i trwają przesłuchania osób, które mogą mieć jakąkolwiek wiedzę na temat zdarzenia.

Pracowała z najtrudniejszymi osadzonymi 

Woś dodał, że osadzony, który był tymczasowo aresztowany, nie był zakwalifikowany jako niebezpieczny. Zapowiedział też, że sprawdzane będą wszystkie procedury, które w takich przypadkach powinny być zastosowane.

 

Psycholog, która zginęła miała 39 lat. Była to, jak powiedział Woś, bardzo doświadczona psycholog, która rozpoczęła służbę w 2010 r. i pracowała z najtrudniejszymi osadzonymi. Zajmowała się również m.in. młodymi funkcjonariuszami, którzy zaczynali pracę. - Bardzo doświadczona, pełna profesjonalizmu, która w sposób rzetelny wykonywała swoje obowiązki – mówił o zmarłej wiceminister.

 

Obecny na konferencji szef SW gen. Jacek Kitliński dodał, że kobieta osierociła dwóch synów. Dodał, że powołał również grupę specjalną, która składa się z funkcjonariuszy zarządu głównego SW, która ma współpracować z prokuraturą w celu wyjaśnienia tragedii.

 

Pierwszy o sprawie poinformował rmf24.pl. Według portalu przebywający w areszcie tymczasowym Artur R. zaatakował psycholog nożyczkami. "Zadał kobiecie kilka ciosów w okolicę szyi" - podał.

ap/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!