Włochy. Powstała maseczka, która zmienia kolor gdy trzeba ją zmienić

Świat
FLICKR/7C0
Maska została już opatentowana

19-letni student turyńskiej Politechniki wynalazł maseczkę, która zmieni kolor, kiedy trzeba będzie ją zmienić. Nowa maseczka została opatentowana, jej wynalazca - Viorel Bohotici, zaprezentuje ją na światowej wystawie Expo w Dubaju.

19-latek z okolic Ankony na północy Włoch stworzył maseczkę ochronną, która zmienia kolor w momencie, gdy przestaje filtrować powietrze i trzeba ją zmienić. Swój wynalazek opatentował i zaprezentuje go wkrótce na światowej wystawie Expo w Dubaju.

Podstawą tego pomysłu jest technologia, która określa ważność dóbr konsumpcyjnych przy wykorzystaniu reakcji biochemicznej.

 

- Stosowana jest przede wszystkim w produkcji żywności, ale biorąc pod uwagę historyczny moment, w jakim żyjemy, wykorzystałem ją w maseczkach - wyjaśnił młody wynalazca Viorel Bohotici, mieszkający w miejscowości Camerata Picena, w regionie Marche.

Powszechne zastosowanie

Zaznaczył, że jego patent można zastosować w maseczkach chirurgicznych. - Ten, kto stoi obok zobaczy, że maseczka drugiej osoby już nie filtruje i może się odsunąć - dodał.

 

Ta sama technologia jest też do wykorzystania w maseczkach FFP2, które we Włoszech są obecnie w powszechnym użyciu; wymagane są między innymi w środkach transportu.

 

ZOBACZ: Włochy. Wirusolog: koronawirus zmienia oblicze, czeka nas długie wyzwanie

 

Włoskie media podały, że wynalazca studiuje inżynierię elektroniczną na Politechnice w Turynie. Pomysł innowacyjnej maseczki narodził się w zeszłym roku, gdy chodził jeszcze do technikum imienia Galileusza.

 

- Przeczytałem, że 72 proc. osób nosi maseczki w niewłaściwy sposób, na przykład dłużej niż przez osiem godzin - powiedział. Swój projekt przedstawił komisji maturalnej jako pracę przygotowaną na egzamin ustny.

Wynalazca nawiązał kontakt z producentami maseczek

- Profesor powiedział mi, że nie jest to praca maturalna, ale prawdziwa praca dyplomowa na uczelni. Opracowałem mój projekt podczas roku szkolnego zaglądając po południu do laboratorium w technikum - opowiedział 19-latek. Jak dodał, kiedy przekonał się, że jego wynalazek działa, złożył wniosek patentowy.

 

ZOBACZ: Włochy. Badania wskazują, że wariant Omikron stanowi 30-40 proc. wszystkich zakażeń

 

Wynalazca przyznał, że nie spodziewał się sukcesu. Już nawiązał kontakty z producentami maseczek.

 

- Uważam, że dzięki pojęciom, jakich uczymy się w szkole, można jeszcze wiele odkryć i wynaleźć - stwierdził student.

jk/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!